jutro czeka nas pierwsza wizyta u weterynarza.
od jakiegos czasu luisiu spi w domku, tak mu wygodnie. dzisiaj po moim wejsciu do pokoju wystawil glowe z okienka i probuje wyjsc- nie da sie, potem zaczal gryzc, dalej nic... wyciagam caly domek z nim, otwieram dach i widze, ze ma opuchnieta cala lewa strone. wyglada to jak guzek z zagrapaniami, az cale oczko ma opuchniete
od razu za telefon i dzwonie do weta. podejrzewa, ze to zapalenie torebek policzkowych... jutro rano z luiskiem biegne do niej, by zobaczyc, co to jest. mam nadzieje, ze mlody z tego wyjdzie. strasznie sie boje