oceniac jak oceniać, ale to nie Patka oddaje psa i chyba nie ma co komentować.
mnie to też smuci, ale to nie moja decyzja.
Powodzenia!
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Wiek: 26 Dołączyła: 22 Sie 2008 Posty: 190 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 04 Lip, 2011 12:05
moni, źle zinterpretowałam słowa Patki i przyznaję się do tego sama. Przykro mi, ale ja będę bronić zwierząt. I zawsze nóż w kieszeni mi się otwiera, gdy chodzi o zwierzęta. Nie zmienię tego i nie chcę zmieniać. Nie będę już oceniać, ani komentować. Nie oznacza to jednak, że strzeliłam focha, zabieram zabawki i nie postaram się pomóc. Co do pomocy- Patka, mogą ją teraz wysterylizować i przetrzymać u siebie do czasu wygojenia? Jeżeli ma trafić do schroniska, to lepiej jakby już była wysterylizowana, mniejsze szanse, że trafi na rozmnażacza. Można poszukać też jakiegoś dobrego przytuliska, które ją przyjmie, np. za opłatę za karmę. Rozejrzę się i dam namiary ewentualnie. Transport byłby możliwy? Rozumiem, że umieszczenie w hotelu, na czas kwarantanny, nie wchodzi w grę?
_________________ "Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami."
— Joseph Conrad
. Przykro mi, ale ja będę bronić zwierząt. I zawsze nóż w kieszeni mi się otwiera, gdy chodzi o zwierzęta.
Bardzo się z tego cieszę, że są ludzie, którzy bronią zwierząt, to bardzo chwalebne. Nie oczekuję od ciebie żadnej zmiany, nie moja sprawa. Zauważyłam jedynie, że oceniasz ludzi na podstawie swoich wyobrażeń.
Ja natomiast lubię bronić ludzi i pewnie stąd moje poruszenie
Takie sytuacje są smutne i trudne i chyba każdy normalny czuje, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Jednak życie różnie się układa. Ludzie dokonują różnych wyborów. Może ci ludzie jadą bez grosza do rodziny i będą mieszkać w jednym pokoju z 2ką dzieci, a na psa rodzina się nie zgadza? Może stoją przed decyzją, czy nakarmię psa, czy dziecko?
Ja również życzę powodzenia! Uwielbiam boksery! Oczywiście już pytam znajomych.
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
Wiek: 26 Dołączyła: 22 Sie 2008 Posty: 190 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 04 Lip, 2011 14:01
moni, ja to doskonale rozumiem. I naprawdę daleka byłam od oceny kogokolwiek. Wyraziłam po prostu swoją opinię na ten temat, przyjmując, że może wcześniej zakładali wyjazd za granicę. Nie trafiłam i przepraszam. na szczęście nikt nie jest nieomylny Ty bronisz ludzi, ja zwierząt i dobrze- równowaga jest zachowana.
_________________ "Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami."
— Joseph Conrad
margribi, tak jak pisalam, mozliwosc wyjazdu wyniknela nagle, do wyjazdu jest 2tyg
Napisałam o kwarantannie w PL, bo słyszałam, że ktoś zostawiał psa na kwarantannie w UK - od razu po wwiezieniu pies jest zabierany chyba na 3 tyg do jakiejś izolatki. O możliwości kwarantanny w PL dowiedziałam się później.
Wiem, że są różne sytuacje.
Są domy tymczasowe dla psów, ludzie przygarniają pieski by poszukać im nowego domu - może to będzie jakimś rozwiązaniem. Dobrze jest tu zostawić kasę np na 2 mies na jedzenie dla psiaka.
Cała odpowiedzialność za znalezienie nowego domu psu spoczywa na opiekunach (niezależnie od powodów oddania psa itp.), więc muszą po prostu (nie ma innej opcji) zapewnić psu godne miejsce pobytu po swoim wyjeździe.
do tego, sterylizacja suki PRZED oddaniem jej do nowego domu.
I szczerze, gdybym miała oddać psa do schroniska, to chyba bym wolała go zabić (jak kto woli - uśpić)...
_________________ "- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie."www.szczesliwypies.pl www.szczesliwypies.blog.onet.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum