Dziewczyny, pilnie poszukiwany dom dla 6letniej suni
Lubi dzieci, jest grzeczna, aktywna.
Fajny piesek
Moze znacie kogos kto przygarnie?
Piesek jest na śląsku
To jest pies mojego kuzyna, dostali mozliwosc wyjazdu za granice i nie maja mozliwosci wziac Daisy ze soba.
Zaczynaja zycie od 0 i ciezko z dziecmi i psem, poza tym musza wyjechac juz, a kwarantanna jest kosztowna (nie stac ich) i czasochlonna.
Skoro kwarantanna, to pewnie chodzi o UK? Kwarantannę pies może też odbyć w PL, wówczas nie jest to aż takie drogie (nie wnikałam w szczegóły) Mogą na kilka mies zostawić psa u rodziców/znajomych i po kwarantannie przywieźć do UK.
Tylko w ramach informacji. Nie znam sytuacji itp.
Tak jak pisałam poprzednio, nie mają na to środków finansowych, rodziny która mogła by pomóc też brak, właśnie to wręcz oni dobijają do rodziny w uk
Wydaje mi sie że nie chodzi tutaj o dywagacje na takie tematy tylko o pomoc w znalezieniu domu dla psa, oni już przegadali ten temat, szukali rozwiązań i rozstanie z Daisy jest dla nich trudne
Wiek: 26 Dołączyła: 22 Sie 2008 Posty: 190 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 04 Lip, 2011 09:20
Skoro już wcześniej nosili się z zamiarem wyjazdu, to mogli na spokojnie szukać nowego domu dla psa. Domy nie spadają z nieba, a teraz liczy się czas i albo pies trafi z deszczu pod rynnę, albo do schroniska. Trochę więcej świadomości nie zaszkodziłoby.
_________________ "Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami."
— Joseph Conrad
Skoro już wcześniej nosili się z zamiarem wyjazdu,
Skąd wiesz?
Myślę, że oddanie psa jest bardzo trudną decyzją. Owszem są ludzie, co pozbywają się swoich psów dla wygody i z byle jakiego powodu, ale są też różne sytuacje życiowe od nas niezależne. Skoro podjęli tak trudną decyzję, to wypada pomóc, a nie komentować. Myślę, że to dorośli ludzie i dobrze znają swoje możliwości i ograniczenia. Przestańcie tak łatwo oceniać innych....
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
Wiek: 26 Dołączyła: 22 Sie 2008 Posty: 190 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 04 Lip, 2011 10:33
moni, nie wiem, ale z doświadczenia wiem, że zwierzęta w takich sytuacjach najbardziej cierpią. Owszem, można wyjechać z dnia na dzień, ale trzeba wziąć pod uwagę też to, że to wymaga trochę czasu- chociażby dogranie wszystkiego. I ten czas powinien być wykorzystany na szukanie psu domu, a z tego, co napisała Patka, to sprawa jest gardłowa i już musi znaleźć dom. Szukanie odpowiedzialnego domu, to czasem zadanie na kilka miesięcy. Owszem- znajdzie się ktoś, kto ją szybko przygarnie, pod warunkiem, że nie jest sterylizowana i będzie miał z niej korzyść. Każdy powinien zrobić wszystko, co w jego mocy, by zabezpieczyć los zwierzaka- to jego obowiązek. Może ja naiwnie wierzę w to, że pies to część rodziny i jego dobro powinno być tak samo ważne, jak dobro innych domowników. Może jestem chora, bo mój pies jest na równi z moją rodziną i tak, jak rodzinie chcę zapewnić wszystko, co najlepsze, tak i jemu to zapewnię. Może jestem na tyle niedojrzała, a może tak bardzo kocham zwierzęta. Nie oceniam, ani nie wrzucam nikogo do jednego worka. Pomóc mogę, ale muszę wiedzieć coś więcej o psie, o tym ile czasu zostało do ich wyjazdu i co w sytuacji, gdy nie znajdzie domu do tego czasu. O tym, czy chcą wysterylizować ją i czy jest taka możliwość. Można się skontaktować z fundacją, która pomaga psom. Rzucić ogłoszenia do lokalnych gazet, na allegro i portale, ale podstawą jest pełna informacja o psie i sterylizacja. Można poszukać jej domu tymczasowego, który zajmie się nią, do czasu znalezienia odpowiedzialnego opiekuna, ale trzeba mieć świadomość, że to potrwa. I trzeba nagłosnić sprawę, dać wiele ogłoszeń, plakaty z numerem telefonu, ogłoszenia płatne. Wydarzenie na Fb.Tyle można zrobić. Ja niestety jej nie przygarnę
_________________ "Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami."
— Joseph Conrad
moni, dziekuje, wyjelas mi to z ust
margribi, tak jak pisalam, mozliwosc wyjazdu wyniknela nagle, do wyjazdu jest 2tyg
nie wiem co bedzie z psem jesli nie znajdziedomu, nie pytalam, to wszystko jest dla nich trudne, uwierzcue na slowo
sunia nie jest sterylizowana
I o to mi chodziło. Nie wiesz jak im się życie potoczyło, co już zrobili, co robią i ile mają na to czasu. Nie wiesz jak i czy cierpią z powodu oddania psa, który żyje z nimi od 6 lat. Nie wiesz jakie mają podejście do swojego zwierzaka.
Wiesz, że podjęli decyzję o jego oddaniu. Jeśli potrafisz pomóc, pomóż. Nie rozumiem twoich ocen, pouczania i interpretacji sytuacji, której nie znasz.
W końcu Patka jest tylko pośrednikiem. Nie masz możliwości osobistego przywołania do porządku właściciela i nagadania mu co powinien był w swojej sytuacji zrobić i jak planować swoje życie.
Rozumiem natomiast, że chcesz znać więcej szczegółów na temat psiaka.
Dziękuję Ci za podzielenie się ze mną, ile dla ciebie znaczy twój pies.
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum