Mam pytanie czy globulki dopochwowe Albothyl mogą obniżać działanie pigułek? Wydaje mi się, że nie ale wolę się upewnić, żeby potem nie było niemiłej niespodzianki
Obniżać nie obniżają, ale nie można współżyć w czasie kuracji albothylem.
Albothyl powoduje silne złuszczanie i w pochwie tworzy Ci się przeuroczy korek wielkości niewielkiego tamponu, który wyłazi dopiero po ok 3 dniach od ostatniej globulki.
Oczywiście chodzi nie tylko o ten aspekt, ale przede wszystkim o obniżenie skuteczności kuracji czy co gorsza załapanie infekcji.
_________________
maja11 [Usunięty]
Wysłany: Pią 24 Lis, 2006 18:19
Hmmm.... Mój Ukochany będzie zrozpaczony Zwłaszcza, że przez ostatnie kilka dni mi powtarza, że już nie może się doczekać sobotniego
Dziękuję za radę
Albothyl powoduje silne złuszczanie i w pochwie tworzy Ci się przeuroczy korek wielkości niewielkiego tamponu, który wyłazi dopiero po ok 3 dniach od ostatniej globulki.
ja szczerze mówiąc byłam w szoku jak zobaczylam to na żywo
ale fakt faktem, ze albothyl mi swojego czasu pomógł
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
kiedy ostatnio kurowalam sie albothylem, rano gdy wstalam najczesciej troche rozpuszczonej globulki wyciekalo. tym razem tak nie jest. tzn, ze za daleko ja wepchnelam czy moze tym razem zaaplikowalam prawidlowo? odpowiedzcie bo mi glowy dzis rano nie stalo
hmm.... Rozpuszczone pozostałości globulki zazwyczaj mi zawsze wyciekały rano, czasami na początku kuracji nie, ale to wtedy gdy dłużej spałam na dodatek, wydaje mi się, że wtedy po prostu miała czas lepiej i szybciej się rozpuścić a potem zadziałać. Na pewno nie jest to powód do obaw i globulki naprawdę jest trudno umieścić nieprawidłowo.
_________________ Nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem.
Ja bym zrezygnowała w tym czasie. W szczególności, że kuracja albothylem trwa zazwyczaj tylko tydzień, a na basenie nie trudno o infekcje, chyba że bardzo bardzo byś chciała - to może wtedy profilaktycznie tampon, ale nie wiem czy to ma sens, najlepiej sobie odpuścić na tydzień i porobić brzuszki w domku
_________________ Nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem.
Wiek: 24 Dołączyła: 23 Maj 2007 Posty: 676 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 20 Mar, 2008 20:33
o kurde, ten albothyl naprawdę tak działa?!
mi ginka kazała aplikować jedną globulkę raz w tygodniu... więc chyba mi się korek nie zrobi?
[ Dodano: Czw 20 Mar, 2008 20:34 ]
no i jako że raz na tydzień, to usłyszałam, że ani abstynencji przestrzegać ani prezerwatyw dodatkowo stosować nie trzeba...
o kurde, ten albothyl naprawdę tak działa?!
mi ginka kazała aplikować jedną globulkę raz w tygodniu... więc chyba mi się korek nie zrobi?
W sumie nie powinien aż tak, bo przy codziennym stosowaniu tworzą się takie warstwy, ja korka nie miałam typowego, ale jak zbadałam się od środka to po paru dniach to wyczułam w środku, że bardzo dziwna powierzchnia była. Twardawa taka. Z resztą na ulotce albothylu jest napisane coś na pewno o tym bo pamiętam. Ale jak raz na tydzień to może ci się coś takiego nie wydarzy
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
Wiek: 24 Dołączyła: 23 Maj 2007 Posty: 676 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Czw 20 Mar, 2008 20:49
zakupię dopiero za kilka dni, bo za chwilę okres, kuracja się w czasie odłoży...
- ale ulotki są mi póki co obce, jedyne co znalazłam w necie, że faktycznie na czas kuracji wstrzymać się od współżycia... ale pewnie mi się aż tak nie złuszczy, żeby tak drastyczne kroki jak abstynencja podejmować
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum