Wychodzi na to, że każdy miesiąc jest idealny na dziecko
No nie. Jeden z najgorszych miesięcy jest lipiec, gdzie wszystkie trawy pylą. Wtedy rodzą się kichające mutanty uczulone na wszystko co natura stworzyła. Potem młode nie może jeść czekolady, pomarańczy, truskawek, a na dwór najlepiej wypuszczać w masce gazowej.
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
Wiek: 24 Dołączyła: 02 Mar 2009 Posty: 433 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 23 Lis, 2010 22:25
agnieszka82 napisał/a:
No nie. Jeden z najgorszych miesięcy jest lipiec, gdzie wszystkie trawy pylą. Wtedy rodzą się kichające mutanty uczulone na wszystko co natura stworzyła. Potem młode nie może jeść czekolady, pomarańczy, truskawek, a na dwór najlepiej wypuszczać w masce gazowej.
ojtam, ojtam. Jestem z połowy lipca i na nic uczulona nie jestem, od małego jadłam wszystko. Moj brat też z lipca i też bez żadnej alergii. Za to 2 brat jest z października i jest u uczulony na wszystko.
Za to moi rodzice wykorzystywali piękną, letnią pogodę jak chcieli od wrzeszczącego dzieciaka odpocząć, wystawiali w wózku na dwór i spałam jak zabita, na świeżym powietrzu
ja jestem z kwietnia i mama moja stwierdziła, że urodziłam się idealnie. w lato był spokój, zimą byłam już bardziej kumata, a na następne lato biegałam już bez gaci i mnie uczyli sikać do nocnika jako 15 miesięczne dziecię
Jeden z najgorszych miesięcy jest lipiec, gdzie wszystkie trawy pylą. Wtedy rodzą się kichające mutanty uczulone na wszystko co natura stworzyła. Potem młode nie może jeść czekolady, pomarańczy, truskawek, a na dwór najlepiej wypuszczać w masce gazowej.
No nie. Jeden z najgorszych miesięcy jest lipiec, gdzie wszystkie trawy pylą. Wtedy rodzą się kichające mutanty uczulone na wszystko co natura stworzyła. Potem młode nie może jeść czekolady, pomarańczy, truskawek, a na dwór najlepiej wypuszczać w masce gazowej.
Ja też jestem z samiutkiej połowy lipca i nic mi nie jest a mój facet jest ze stycznia i jest alergikiem, i jak wiosną pylą trawy, to on kicha, nie ja
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Każdy miesiąc jest dobry
Tośka jest lutowa, Wojtek czerwcowy (prawie lipcowy, bo z 30.czerwca) - 0 problemów, żadnych alergii, kolek; obydwoje spędzali mnóstwo czasu na dworze od samego urodzenia
A wracając do przesądów i zwyczajów ślubnych- jest u Was coś takiego, że po północ (przed czy tez w trakcie oczepin) jest "wyścig", kto pierwszy zdejmie buty pannie młodej i panu młodemu? Potem jest wykupywanie butów Zazwyczaj za wódkę albo za buziaka.
Wiecie, ja bym się źle o lipcu nie wypowiadała, gdyby mi każdy lekarz nie mówił, że moje alergie są właśnie przez to. Może rok pański '85 był wyjątkowo pechowy, może inne czynniki zawiniły, ale powiem wam, że to przerąbane przez całe życie powstrzymywać się od czekolady.
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
Mój znajomy też tak ma, aczkolwiek narodzon nie w rzeczonym roku. Pewnego dnia dostał uczulenia i koniec. Mówił, że jeśli zjadłby teraz czekoladę, mogłoby się to skończyć nawet śmiercią..
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
roisin, Dzięki! Mogło być gorzej,
Ja po prostu nie mogę jeść kakao. I to też bez przesady, jak zjem kostkę to się nie przekręcę. Dopiero przy kilku kostkach gorzkiej tabliczki zaczyna mi puchnąć gardło i pojawia się wysypka. A i tak większość czekolad nie ma dużo kakao. Natomiast jakbym miała uczulenie na chipsy to chyba bym skoczyła z mostu.
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
Mój znajomy też tak ma, aczkolwiek narodzon nie w rzeczonym roku. Pewnego dnia dostał uczulenia i koniec. Mówił, że jeśli zjadłby teraz czekoladę, mogłoby się to skończyć nawet śmiercią..
Moja mama ma tak z truskawkami! Kiedys jako dziecko zjadla i prawie sie udusila.
Po wieeeeeelu latach sprobowala polowke trusawki ktora moja siostra zostawila i co? I prawie sie przekrecila. Masakra.
A ona w sumie urodzona w lutym. I ma alergie na wszystkie mozliwe pylki... :/
mój facet jest ze stycznia i jest alergikiem, i jak wiosną pylą trawy, to on kicha, nie ja
Też tak mam, chłop z połowy stycznia, kicha i smarcze sie na wszystko co się pyli, kocią sierść ( co nie przeszkodziło mu mieć koci przez 18 lat), ser też w ograniczonych ilościach........ a ja z września i ....NIC
Wiek: 26 Dołączyła: 22 Sie 2008 Posty: 190 Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 25 Lis, 2010 11:55
Ja jestem z listopada i jakoś dwa lata temu zaczęły się moje problemy z alergią.
Na razie nie jest źle- wiosną, przez parę tygodni swędzą i pieką mnie oczy.
Facet jest z lutego i uczulony na sierść i pyłki, brat ze stycznia i zero alergii.
_________________ "Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami."
— Joseph Conrad
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum