Dziewczyny - inspiracji potrzebuję!
Odrzuca mnie już od kanapek i rozmyślam co mogłabym zamiast nich jeść w pracy.
Przerw jako takich nie mam, jem kiedy mam ochotę, jednak nie może to być raczej nic mocno pachnącego - stąd tradycyjne obiadki odpadają - zresztą nawet miejsca nie mam..
Nie mam możliwości podgotowania, podgrzania itp. - to musi być coś gotowego, smacznego i sycącego.
Aguu, ja kupuję sobie ciasto francuskie i wieczorem nakładam na nie różne warzywa, pieczarki, paprykę, kukurydzę, ser itp. I zapiekam. Rano mam kanapki, ale trochę inne. Możesz położyć szynkę, oliwki, kurczaka , czy co tam chcesz Ciasto kupuję w Lidlu.
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
ciasto z lidla rządzi
niemniej jednak w taki sposób go nigdy nie wykorzystywałam
ja kanapek do pracy sobie praktycznie nie orbi, może raz na dwa tygodnie...
często robię sałatki - grecką, z mozarellą albo fasolę z sosem jogurtowym, często z jakimi dodatkami marynowanymi
a i tak najbardziej lubię mieć swoją zupę domową i zjeść coś na ciepło, ale jak nie masz mikrofalówki to trudno
Ja dla męża do pracy robiłam "czamburgery". Fajne, smaczne, prawie jak obiad
Czyli: bułka, przekrojona na pół, każdą połówkę posmarować ketchupem, na to specjalnie przygotowany kotlecik mielony z papryką, pomidor, ogórek kiszony, cebula, ketchup, majonez. Na zimno smakuje równie dobrze jak na ciepło.
Ja ciasto francuskie kupuję w Biedronce.
Wszystko co z niego upiekę, znika momentalnie, ale może kupię większą ilość i popiekę takie kanapko/ciastka.
Na dzisiaj zrobiłam sałatkę z wędzonym kurczakiem, czerwoną fasolą i kukurydzą - w końcu coś innego.
Będę musiała jakoś zorganizować czas na przygotowanie jedzenia - z kanapkami nie było problemu, bo albo robił mi mąż albo sama parę minut przed wyjściem.
Ale dosłownie stają mi już w gardle..
Wczoraj byłam mega głodna, ale kanapki nie zjadłam - no nie mogłam no..
Aguu, kanapka kanapce nierówna, jak pokombinujesz z podkładem (różne rodzaje chleba, ciasto francuskie, ciasto pizzowe, naleśnik, tortilla, pita) i z zawartością (zamiast klasycznej wędliny - kotlet, rybka, jajko, pasty różnorakie, mniej sztampowe dodatki - oliwki, suszone pomidory, pesto), to już będzie urozmaicenie.
No i dobrym pomysłem są naleśniki, krokieciki, paszteciki - one są amu także na zimno.
Ja osobiście lubię podjadać pierogi na zimno - to też może być przekąska.
No i sałatki koniecznie, każdego dnia miesiąca możesz mieć inną - od klasycznych, warzywnych, przez takie na bazie makaronu, ryżu czy ziemnioli. Albo na słodko owocową
[ Dodano: Nie 03 Paź, 2010 14:33 ]
A właśnie - co do podkładów kanapkowych - fajowy jest dukanowy chlebek (ten jest zwarty), albo nawet zwykły omlet - na taki omlecik sałata, wędlina, pomidorek --> w rulonik, pycha
Ja mam w pracy tak, że jedna osoba przynosi świeże bułki dla wszystkich i każdy przynosi obkład swój do nich (wymiany też są możliwe) i na świeżo wszystko robimy przy stole. Do tego każdy z nas ma jakiś jogurt, owoce, świeże warzywa, sałatkę i coś słodkiego. I jakoś starcza
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
Aguu ja to odkrylam niedawno i jak nie chce mi sie gotowac to swietne rozwiazanie.
Kupuje sie takie nalesniki - tortille, na to taki jakis twarozek z pieprzem czy czym tam chcesz, plasterek szynki, zielona cebulka, pokrojona cienko papryka - zawijasz nalesnika, po srodku machasz wykalaczke zeby sie trzymalo i masz mega hiper wypas przekaske
Zrobic o roznych smakach, zamiast szynki moze byc losos, suszone pomidory, co tam tylko chcesz
Inna opcja robisz quiche - mozna jesc na zimno. Spod na quiche ja zawsze kupuje, nie wiem jakie to ciasto, takie jak na tarte. Bierzesz podpiekasz pieczarki z cebulka, wykladasz na ciasto. W misce ubeltujesz 2 jajka, 20cl plynnej smietany, solisz, przyprawiasz pieprzem i galka muszkatalowa. Wylewasz ciape na ciasto z grzybkami i hyc do piekarnika na 180' na 30minut. Mozna posypac tartym zoltym serem.
Potem jeszcze tarta z baklazanem i kozim serem. albo z pomidorami i kozim serem (taki rulonik, to plesniowy ser jest ). Ciasto na tarte wykladasz na blache, baklazany kroisz drobno i delikatnie podduszasz z odrobina oliwy i soli. Jak sie zrobia miekkie to wykladasz papke na ciasto a na to pokrojony serek kozi. W wersji z pomidorami nie trzeba podpiekac wzesniej pomidorow, tylko sie je kroi, uklada na ciescie, przyprawia i serek kladzie. Takie to pyszne ze normalnie ja zwariowalam
moj Max czasem tez pizze a la domowo robi. Ciasto jak zwykle kupione a na to wszystko co w lodowce sie trafi. Na zimno tez pycha
Dziewczyny, a takie ciasto francuskie, tortille to nie jest bardziej kaloryczne od kanapek?
Ja tez już na kanapki nie umiem patrzeć. A mam taką samą sytuację w pracy jak Aguu - brak możliwości podgrzania. Bardzo żałuję, bo kocham zupy i mogłabym jeść je co dzień. Poza tym ugotowanie gara na 2 dni nie wymaga dużo czasu (dużo jem:)). Musze w jakiś dobry termos zainwestować.
Ja niestety nie mam po drodze piekarni, ale czasem kupuję gotową bułkę w sklepiku - robiłabym tak częściej, ale jedna kosztuje 2,50 a na cały dzień to dla mnie za mało. Powiem wam, że taka świeża bułka z warzywami, świeżym masełkiem i szyneczką jest pycha. Bułka z poprzedniego dnia tak nie smakuje.
No i ja uwielbiam świeże pieczywo z pastami - kupuję te Pastelle - jajeczną, albo z rybą. Lubię też ostatnio serek wiejski z miodem.
Sałatki - świetna sprawa. Ale dlaczego najczęściej zjadam zaraz po przygotowaniu? Chyba 2 razy mi się udało żeby dotrwały do następnego dnia i zostały zjedzone w pracy,
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Malych... ee, nie mierzylam nigdy ale one wielkosci standardowego nalesnika u mnie sa.
Ogolnie na zimno to robie, nawet jako przekaske jak znajomi wpadna, kroi sie wtedy takiego nalesnika na ruloniki, kazdy spina wykalaczka i jest wypas
Po otwarciu opakowania tortilli jak sie ich nie zje to sie je w lodowce trzyma, wiec pozniej jak wyciagam to na kilka sekund do mikrofali zeby sie ciut podgrzaly - bo jak sa takie zmarzniete to sa twarde = nie chca sie zwijac i sie lamia.
Wczoraj wieczorem zrobiłam sobie naleśniki z pieczarkami i serem i sałatkę z pomidorów (kocham pomidory )
Nadal siedzę w pracy, zjadłam 4 naleśniki (mam jeszcze 2 ) , to był dobry pomysł, bo do domku wracam dopiero za godzinkę, może dwie
A kalorie to ja mam w nosie Ważne, aby dobre było. Jak się nie jada tego ciasta kilogramami i każdego dnia, to te kalorie nie są takie straszne
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum