Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy

Blagam o pomoc ... ...

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Guzik
Wto 26 Lis, 2013 23:04
Blagam o pomoc ... ...
Autor Wiadomość
Usycham
[Usunięty]

Wysłany: Wto 19 Lis, 2013 20:44 Blagam o pomoc ... ...


Witam... blagam Was wszystkich o pomoc...

Zaczne od tego, ze jestem facetem, nie rejestruje sie zwykle na forach, ale jestem zdesperowany, robie to chyba pierwszy raz od nie wiem kiedy... I pewnie w zlym dziale pisze, jesli tak - prosze o przeniesienie, nie kasujcie tego co napisze...

pomozcie mi... wiem ze duzo czytania...

Jestem z dziewczyna od 3 lat... Wszystko bylo cudownie, wiadomo, jakies sprzeczki zawsze byly, jak w kazdym zwiazku, ale kocham ja calym swoim sercem i nigdy nie przestane, jestem w stanie zrobic dla niej wszystko, ... ale wszystko zaczelo sie psuc... Od praktycznie roku zaczela brac tabletki. po 2-3 miesiacach zaczelismy sie czesciej klocic.
Ona miala problemy z tabletkami, krwawila czasem caly miesiac, wiec chodzila do tego "ginekologa" i on losowo wciskal jej jakies inne tabletki, pozniej znow nowe, bo bylo to samo, pozniej znow nowe... itd.
W miedzyczasie zaczynalo sie robic goraco, coraz bardziej wybuchowa zaczela sie robic...
W koncu jak dobrze pamietam bierze cerazette, nie jestem pewien, w kazdym razie nie ma tygodnia przerwy, dzien w dzien je bierze. Zrobila sie zimna, nie slucha mnie kompletnie, wszystko co mowie, o co prosze, nie dociera. Zaczela sie obrazac o byle co, jest wybuchowa, przestala mnie w ogole szanowac, slysze od niej czasem slowa, ktora mnie zabijaja. Uwaza ze to co mowi, jest najlepsze, prawdziwe, ze wszystko co ja mowie, jest NIC nie warte, nigdy nie mam racji, mam DZIWNE podejscie do zycia - czyli zle. Nie slucha mojego zdania, mowi ze jej nie wspieram. Kiedy ja powiem, ze jest zimna, ze nie widzi moich problemow, ze tez nie czuje wsparcia - jest cos w tym stylu: "Tak, ja Cie nie wspieram? Pewnie, ciesze sie ze dostrzegasz moje starania. Dziekuje Ci bardzo!" Czyli czego nie zrobie, wszystko to moja wina. Staram sie byc spokojny, wyrozumialy, NIE MOGE JEJ STRACIC! Co mam zrobic... Czy to jest mozliwe, ze to wina tabletek? Czy ja juz jestem nienormalny?? Kiedys mnie sluchala, byla moja partnerka, przyjaciolka... Teraz czuje ze ja trace, sam zaczynam juz wariowac... Ja nie radze sobie z tym juz... chcialem zeby przestala, ale nawet to, ze chce zeby przestala, bo przez to jest wubuchowa, zimna - jest juz ZARZUTEM, ze robi cos zle, czyli kolejny powod do klotni...

Blagam o pomoc, moze zrobilem duzo bledow, moze Was to smieszy, ale jestem zdesperowany i szczery, staram sie przelac choc mala czesc tego, przez co przechodze. Moglbym pisac jeszcze duzo w tym temacie, ale boje sie ze nikt tego nie odczyta, a zalezy mi...
 
 
SFR
[Usunięty]

Wysłany: Wto 19 Lis, 2013 21:20 


Usycham, podobno po trzech latach albo się zostaje razem albo się rozchodzi. Może ona chce odejść po prostu? Tabletki moga mieć wpływ na libido, samopoczucie, zachowanie, ale nie sądzę żeby aż tak zmieniły Twoją dziewczynę. Najlepiej siądźcie i pogadajcie szczerze o wszystkim.
 
 
m. 

Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 190
Wysłany: Wto 19 Lis, 2013 21:47 


Usycham, czy poza tym, że nie chcesz jej stracić i kochasz ją całym sercem, ty sam jesteś w tym związku zwyczajnie szczęśliwy?
Bardzo skupiasz się na jej samopoczuciu.Zachowania dla ciebie nieprzyjemne tłumaczysz antykoncepcją. A co z twoimi potrzebami? Z twoim samopoczuciem? Kiedy postawisz granicę?Przez ten lęk przed utratą osoby, którą kochasz, straciłeś jasność widzenia. Trochę jak dziecko we mgle.
 
 
Usycham
[Usunięty]

Wysłany: Wto 19 Lis, 2013 21:53 


Jest gorzej... ze mną.


Jestem w stanie oddac jej wszystko... chcialem tylko zeby znow byla taka, jak niedawno... Caly czas walcze...
 
 
m. 

Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 190
Wysłany: Wto 19 Lis, 2013 22:03 


Nie wiem ile masz lat, ale zdrowy związek nie polega na oddawaniu drugiej osobie wszystkiego. To bardzo niebezpieczne i bluszczowe.
Zaniepokoiło mnie to, co napisałeś:
Usycham napisał/a:
"Tak, ja Cie nie wspieram? Pewnie, ciesze sie ze dostrzegasz moje starania. Dziekuje Ci bardzo!" Czyli czego nie zrobie, wszystko to moja wina. Staram sie byc spokojny, wyrozumialy, NIE MOGE JEJ STRACIC!

W związku za relację każda ze stron odpowiada po 50%. "Wszystko" nie może być twoją winą ;)
Może zawalcz trochę o siebie?
 
 
Botica 


Wiek: 31
Dołączyła: 19 Cze 2009
Posty: 1254
Skąd: Zwrotnik Raka
Wysłany: Sro 20 Lis, 2013 07:49 


Usycham, To nie jest kwestia antykoncepcji. Tabletki moga powodowac spadek libido, suchosc pochwy i humorki - najczesciej jest to karuzela, ze jest super, a za 5 min ryk. Jednak w waszym zwiazku cos sie bardzo zepsulo i to wcale nie chodzi o tabletki. Byc moze wczesniej laczyl was glownie dobry seks, a jak tabletki obnizyly libido to nie zostalo juz nic wiecej? Ciezko cos radzic, bo nie znam sytuacji, ale antykoncepcja nie jest odpowiedzialna za rozpad zwiazku. Wiem ze kochasz swoja partnerke i trudno Ci sie z tym pogodzic, ale chyba wasz zwiazek spada po rowni pochylej.
 
 
Usycham
[Usunięty]

Wysłany: Sro 20 Lis, 2013 08:37 


Dziekuje za odpowiedzi. Przykro mi Botica, ale tych bredni wole nie komentowac. Przynajmniej na razie. Moze pozniej, jak odespie nocna zmiane.

Co do wczesniejszej wypowiedzi: Ja rozumiem wszystko, co probujesz mi przekazac, i wiem ze rozumiesz to, ze to nie dziala na osobe ktora sie zakochala.

Tutaj chodzi o bardzo szybka zmiane podejscia do wszystkich spraw, wszystko drazni, wszystko jest wyolbrzymiane, moje poddenerwowanie jej zachowaniem prowadzi do tego, ze sama sie denerwuje i obraza - czyli nie mam prawa jej niczego zarzucic, bo wszystko co robi jest sluszne i najrozsadniejsze, czyli jest idealna. Nigdy tak nie bylo. I nie wydarzylo sie nic znaczacego, przynajmniej ja nie pamietam. Bywaly momenty, dluzsze, ze bylo cudownie, gdy nagle jakies moje potkniecie nadrobniejsze i zaczynala sie bezsensowna klotnia. Sama telefonowala, interesowala sie, zeby nagle zaczac urywac polaczenie w polowie zdania i "wylać" sie na caly swiat. I tak w kolko.

Pisze te pierdoly zeby nakreslic sytuacje... i niektorym cos przyblizyc...
 
 
Guzik 


Wiek: 32
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 1921
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sro 20 Lis, 2013 09:11 


Usycham, związki się sypią i ludzie sie rozstają, choć na początku kazdy nastawia się, ze to już na zawsze.
Pigułki moga zwiększyć podrażnienie, ale nie odkochać ;)

Musisz z nią porozmawiać i tyle. Tylko bez lamentów...
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
 
 
SFR
[Usunięty]

Wysłany: Sro 20 Lis, 2013 09:34 


Botica nie bredzi tylko pisze prawdę.
Tutaj masz tego dowód:
Usycham napisał/a:
Tutaj chodzi o bardzo szybka zmiane podejscia do wszystkich spraw, wszystko drazni, wszystko jest wyolbrzymiane

jak takie rzeczy się dzieją to zwykle to jest początek końca. Ty nic nie widzisz bo jesteś ślepo zakochany a ona może już przekreśliła wasz związek, tylko nie wie jak z tego wybrnąć.
 
 
m. 

Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 190
Wysłany: Sro 20 Lis, 2013 11:48 


Usycham napisał/a:
Tutaj chodzi o bardzo szybka zmiane podejscia do wszystkich spraw, wszystko drazni, wszystko jest wyolbrzymiane, moje poddenerwowanie jej zachowaniem prowadzi do tego, ze sama sie denerwuje i obraza - czyli nie mam prawa jej niczego zarzucic, bo wszystko co robi jest sluszne i najrozsadniejsze, czyli jest idealna. Nigdy tak nie bylo

Tu ewidentnie wskazujesz, na problem w związku i z komunikacja, która chyba zupełnie nie działa i z partnerstwem, walka o racje.
Oczywiście nie mogę wypowiadać się na temat, co się stało, że ona nagle się tak zmieniła, może ma jakies swoje problemy, o których niekoniecznie musisz wiedzieć ty, a ona moze nie być ich świadoma. Źle się u was dzieje, jednak tabletki nie zmieniaja osobowości ;) Moga powodować drażliwość i spadek libido, ale nie tak drastyczne zmiany w nastawieniu do partnera, którego sie kocha.
Rozmawiałeś z nia na temat tych zmian? Jaki jest jej punkt widzenia? Może w jej ocenie, ty również się zmieniłeś?
Porozmawiajcie o tym, co się dzieje ;) Tylko bez obwiniania sie nawzajem, trochę z lotu ptaka, oceńcie swój związek wspólnie.
 
 
siakasia 

Wiek: 23
Dołączyła: 11 Wrz 2013
Posty: 9
Wysłany: Czw 21 Lis, 2013 21:59 


Mnie tabletki bardzo zmieniły i teraz po roku brania kiedy wszystko się uregulowało świadomie się do tego przyznaje. Mój mężczyzna cierpliwie znosił moje wybuchy szału i złości i chwała mu za to. Myślę, że musisz jej mimo wszystko pokazać, że jesteś. Chociażby za cenę nieuprawiania seksu bo samopoczucie jest najważniejsze. Musisz mieć też na uwadze, że hormony bardzo wpływają na organizm kobiety i jej samej nie jest łatwo bo na pewno zauważa, że coś się z nią dzieję. Bardzo dużo zależy teraz od Twojej postawy. Powodzenia i wytrwałości!
 
 
emileczka 


Wiek: 29
Dołączyła: 11 Sie 2008
Posty: 334
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 22 Lis, 2013 15:17 


jak ja zauważyłam że po tabletkach zamieniam się w zołzę i o byle co się wściekam to rzuciłam tabletki.
no niestety,wygodny seks bez gumki nie jest wart wyżywania się na facecie.
_________________

 
 
ustenka 

Wiek: 27
Dołączyła: 10 Paź 2007
Posty: 42
Wysłany: Pią 22 Lis, 2013 15:32 


Ja byłam zołzą jak stosowałam Yasmin, teraz mam tabletki II generacji i może są lekkie humorki (ale nie gorsze niż przy normalnych PMS), ale generalnie nie zauważyłam wielkiego wpływu na moje zachowanie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 11