Miałam jechać z mamą i młodym na tydzień w góry (albo Słowacja albo polskie coś - Wisła, Ustroń) - narty, snowboard i te klimaty... Bardzo się cieszyłam, ale... dzisiaj matka powiedziała mi, że nie wie, czy mogę z nimi jechać, bo będę szaleć na stoku i to niebezpieczne. A poza tym na Słowacji wyjdzie drożej. Wkurwiłam się i mówię, że kurwa zajebiście.

A ona mi wytknęła, że jestem PUSTĄ dziewczyną i dlatego JA NIE CHCĘ jechać, bo mi się marzy Słowacja i gardzę feriami w Polsce i jeszcze z rodziną.

No kurwa! :/ Zajebiście... Zostałam w dupie oczywiście, nie pojadę nigdzie i będę siedzieć 3,5 tygodnia na dupie w Zabrzu, kurwa.

I oczywiście to przeze mnie.

No kurwa, brakuje mi słów!