Oby Ci się powiodło, moja lekarka była fajna, ale przychodnia gdzie miałam trafic do dietetyka zniechęciła mnie na stałe: umówiłam się, miałam termin na półtora miesiąca w przód, pół dnia z pracy sie zwolniłam co w wypadku niani łatwe nie jest i co? Powiedzieli mi na miejscu, że nie maja mnie zapisanej, do widzenia. Może bym wróciła kiedyś, ale na szczęści ginka odnalazła przyczynę i powoli się mozolę w dół.
[ Dodano: Sro 19 Sty, 2011 19:06 ]
Zapomniałam dodać, że dostałam jeszcze skierowanie do endokrynologa