Wiele z nas na to cierpi, ale się zastanawiam czy zawsze jest to kwestia "takiego organizmu". Ja biorę coraz silniejsze leki, podczas okresu czuję się naprawdę fatalnie, chociaż gin nie znajduje żadnych zdrowotnych przyczyn.
jak wy sie czujecie? jak silne bóle macie? jakie leki wam pomagają?
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Bez antykoncepcji hormonalnej mialam straszne, mocne krwawienie, bol albo caly czas cmiacy i czasem sie nasilajacy, albo taki niespodziewany, ktory potrafil zlapac mnie gdzies nad ranem nawet i zwinac w klebek, nie bylam wtedy w stanie wstac po tabletki ani nic. To na przestrzeni 6 lat bylo rozne, poczatek byl straszny, jakis czas pozniej sie na jakis rok, dwa uspokoilo, potem nasililo spowrotem. Obawiam sie, ze to juz "tak jest" u niektorych, moja mama tez miala bardzo bolesne miesiaczki, akuratnie u niej juz sie koncza, wiec ma spokoj. Mnie odkad biore hormony mam lzejsze, krotsze krwawienia, ale kilka mi sie takich gorszych tez trafilo, nie wiem od czegoto wszystko zalezne.
_________________ "Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
ja mam bardzo bolesne miesiaczki
pierwszy dzien i polowa drugiego sa jakby wyjete z zyciorysu, nawet nawet oddychanie sprawia mi bol
zazwyczaj pomaga ketonal
przy tabletkach jest troche lepiej,
kilka cykli po odstawieniu tabletek bylo super, nic nie bolalo, ale pozniej wrocilo do normy
Wiek: 28 Dołączyła: 22 Kwi 2005 Posty: 374 Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 29 Lut, 2008 09:54
ja tez mam bardzo, czasem wyjete z zyciorysu, kiedys nawet na zastrzyk sie zalapalam...
na tabletkach jest lepiej, niektore sa w ogole bezbolesne,ale co ktoras trafia sie uciazliwa i wtedy ratuje sie aulinem, czasem wystarczy cos slabszego,ale nie zawsze. u mnie ma to zwiazek m.in. z tylozgieciem...
Pamiętam, że zanim zaczęłam brać tabletki @ był dal mnie katorgą..
Albo chodziłam po ścianach z bólu albo leżałam zwinięta w kłębek i najmniejszy ruch był koszmarem..
Odkąd biorę tabletki jest bez porównania lepiej.
Zdarzają się oczywiście @, gdzie pierwsze dwa dni chodzę ściśnięta albo chwyci mnie z nienacka aż się zginam, ale to sporadyczne przypadki.
Wiek: 28 Dołączyła: 22 Kwi 2005 Posty: 374 Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 29 Lut, 2008 09:59
dodatkowo z tabletkami mam mozliwosc przesuniecia okresu,wiec nie musze sie stresowac, ze np. na tygodniowym wyjezdzie na narty bede sie zwijac z bolu, bo akurat tak wypadnie...
zanim zaczelam brac tabletki, to bywaly takie miesiace, ze w pierwszy dniu miesiaczki z domu nie wychodzilam. strasznie bolal mnie brzuch, mialam mdlosci, zawroty glowy i zdarzalo sie, ze nawet tabletki przeciwbolowe nie pomagaly. teraz, odkad biore tabletki objawy sie zmniejszyly. zawsze przed pojawieniem sie krwawienia boli mnie brzuch, mam skurcze i czuje sie ospala, ale moge normalnie funkcjonowac
zas kilka moich kolezanek mialo dopiero problemy z bolesnymi miesiaczkami. jedna zawsze laduje w szpitalu na kroplowce, a druga pierwsze trzy dni moze usunac z zyciorysu. nawet chodzenie sprawia jej problem, jak sie juz gdzies ruszy, to od razu mdleje... teraz na razie ma spokoj z miesiaczkami, bo jest w ciazy
Już nie wiem co robić. Wczoraj zdychałam, nie pomaga mi już Olfen, który zawsze pomaga, po nim wzięłam czopek Spasticolu (polecany przez gina), 2 Nospy i dalej się zwijałam z bólu. O mało w markecie nie zemdlałam. Potem dostałam mega biegunki, może od tych leków, wieczorem ciągłe skurcze (ale już nawet nie wiem czego), boli mnie dosłownie cały brzuch przy dotyku, dzisiaj nadal, choć to 3 dzień. W nocy 2 razy zestaw Apap Extra + Nospa. Może naprawdę mam jakieś problemy z hormonami?
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Ania [Usunięty]
Wysłany: Sob 24 Maj, 2008 09:20
Hmm według mnie bierzesz za dużo leków, które w połączeniu mogą Ci bardziej zaszkodzić niż pomóc...hmm moze teraz nie boli Cie brzuch od okresu tylko np wątroba po takiej dawce chemii...a biegunka pewnie po nospie....
Ja z reguły biorę na silne bóle ketonal....w słabszych bólach po prostu pyralgine. Po nospie mam właśnie problemy z czym innym;).
To nie wątroba napewno. Po Ketanolu mnie żołądek boli. A słabsze leki nie pomagają. Ale też nie mogę sobie pozwolić na to, by ból olać, bo staje się coraz silniejszy i mdleje a w łóżku też wytrzymać nie mogę.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum