A to mój przepis - sprawdzony
Cannelloni
Składniki:
Duże opakowanie cannelloni (ja dałam trochę mniej składników i miałam opakowanie bodajże 250 g i z lekka mi zabrakło, więc chyba trza 500 g, ale wtedy to już wyjdzie wielkie żarcie dla sporego stadka ludzi
15 dag sera w plastrach (albo po prostu 15 dag sera żółtego, który kroimy na plastry, zresztą ja bym dała jeszcze więcej sera – wiecie, sera żółtego nigdy za wiele)
Farsz:
4 papryki,
4 marchewki,
3 pietruszki,
mały seler,
60 dag sparzonych i obranych ze skóry pomidorów (tego akurat nie dawałam, bo teraz pomidory są dość plastikowe, ale chyba fajne by były też takie z puszki)
4 ząbki czosnku,
4 cebule,
60 dag mięsa mielonego,
sól, pieprz, oregano, bazylia,
1 l soku pomidorowego (fajnie wychodzi z pikantnym z Tymbarka)
Sos beszamelowy:
5 łyżek masła, 5 łyżek mąki, 350 ml mleka, sól, pieprz, gałka muszkatołowa.
Warzywa pokroić w drobną kostkę albo zetrzeć na tarce o dużych oczkach (tzn. to, co się dało, to tarłam – marchewkę, pietruszkę, a resztę kroiłam). Poddusić warzywa na oleju albo oliwie z oliwek aż wszystko ładnie zmięknie Dodać mięso mielone i czosnek, dodać trochę soku pomidorowego i dalej dusić chwil kilka. Wlać resztę soku, dodać zioła, sól, pieprz (jak używa się tego ostrego soku, to przyprawiać trzeba już ostrożnie, żeby nie przesadzić). Pykać to wszystko na małym ogniu aż zgęstnieje.
Sos beszamelowy - do roztopionego masła dodać mąkę i dokładnie wymieszać, nie zdejmując z ognia. Powoli wlewać mleko, ciągle mieszając. Podgrzewać na wolnym ogniu, ciągle mieszając, do zgęstnienia sosu. Zdjąć z ognia, dodać sól, pieprz i obfitą ilość gałki muszkatołowej. W przepisie było też, żeby dodać 2 łyżki przecieru pomidorowego, ale wtedy to już chyba nie jest beszamel

Ja w każdym razie nie dawałam.
Przygotowanie: dno naczynia żaroodpornego posmarować sosem. Cannelloni nadziane farszem wykładać warstwami. Każdą warstwę polewać sosem i wykładać serem. Ostatnią wierzchnią warstwą ma być żółty ser.
Wrzucić naczynie do nagrzanego piekarnika i piec w temp. 250 st. C do 25 min (moim zdaniem trza ciut dłużej niż 25 minut).
W ogóle dobrze jest przestudzić ten mięsny farsz zanim się go zacznie ładować do rurek. I ja nie obgotowywałam makaronu przed nadziewaniem. I tak miałam problem, żeby je załadować mięskiem........
Aha, i ja nakrywam naczynie folią aluminiową a jak już makaron zmięknie, to zdejmuję folię i zapiekam, tak, żeby ser z wierzchu się ładnie zarumienił.
Przepis można zastosować również do lasagne.
[ Dodano: Sob 24 Lut, 2007 11:37 ]
p.s.
moni, czy mogę prosić o farsz szpinakowy?
Grzybowy tez wygląda super, zaraz sobie skopiuję
[ Dodano: Sob 24 Lut, 2007 11:48 ]
A dziś właśnie zrobiłam na obiad spagetti z podobnym sosem mięskowym, tylko mniej warzywek dałam... zobaczymy, czy rodzinie będzie smakowało

Zresztą wyjścia nie mają, hehe...