No to ja tylko dodam, że jestem po kolejnej lekcji Body Art, tym razem "deep work" i po prostu te ćwiczenia masakrują a do tego nie ma wkurzającej rozgrzewki "steptaczowej" to są jedne z nielicznych ćwiczeń, na których można spotkać też facetów.
Ja myślę, że jestem facetem
_________________ "- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie."www.szczesliwypies.pl www.szczesliwypies.blog.onet.pl
ja nie mogę skupić się na aerobikach itp, lubię indywidualny i też trochę męski wycisk ;> nieraz chodziłam na aerobik, ale traktowałam to jako zajęcia dodatkowe.
i w ogóle, będę Wam tu pisać o moich postępach siłownianych, musi ktoś nade mną stać i mi grozić palcem tak więc powrót na siłownię udany, pierwsze treningi beznadziejne w porównaniu z poprzednimi, forma mi spadła niemiłosiernie - ale jest coraz lepiej. wczoraj siłownia, dzisiaj też.
trochę się muszę zmuszać, ale wiem, że za chwilę nie będę mogła bez tego żyć. przełóżcie mnie przez kolano jak się rozleniwię
_________________ każdy z nas zrozumie tylko tyle, ile sam sobą czuje..
A ja generalnie nie mówię o muzyce - fanką disco nie jestem, ale potrafię się wyłączyć. Nie cierpię układów 'choreograficznych' i niby tańców. Jestem "fizyczna" - mają być pot, krew i łzy, może dlatego lubię zajęcia ze sztangami - dawno nie byłam i chyba nieprędko pójdę, bo na razie te body arty mnie pochłonęły.
_________________ "- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie."www.szczesliwypies.pl www.szczesliwypies.blog.onet.pl
A nie nudzi Was to? Ja dostawałam na łeb jak miałam wejść na 40 minut na orbitrek. Same ćwiczenia siłowe lubię, ale takie maszynowe aeroby mnie dobijały. Zresztą, ćwiczenia na maszynach to też ciągle to samo, z wolnymi ciężarami też w sumie robiłam praktycznie te same ćwiczenia - martwe ciągi, wyciskanie, zestawy na obręcz barkową, i znienawidzone ćwiczenia na nogi - wypady, przysiady itd. Na razie potrzebuję urozmaicenia, do ćwiczeń typowo siłowych na pewno wrócę też, bo nie chcę stracić tego, co już sobie wypracowałam. I myślę, że raczej nie będe już ćwiczyć osobno nóg - i tak płoną po pół godziny skakania na piłce czy zumby, a nie chcę ich jakoś bardzo umięśniać. I tak mam już problem z zaakceptowaniem łydek.
_________________
I AM in shape. Round IS a shape!
Wiek: 24 Dołączyła: 23 Maj 2007 Posty: 676 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Pią 01 Kwi, 2011 12:58
jak zapodaję swoją muzykę w słuchawkach, to mogę orbitrekować czy stepować bez końca ew. jeszcze jakaś ciekawa książka/gazeta na ekran i jazda no i ja lubię te programy, ustawiam sobie interwał albo wzgórz różniste, jest ciekawie
Mnie nudzą aerobiki strasznie
Ale ja myślę, że właśnie trzeba co kilka miesięcy zmieniać i kombinować, żeby mieć "na świeżo", na dłuższą metę wszystko może być nudne.
Tyle, że akurat siłowe z wolnymi ciężarami robiłam wg planu, ciągle się bardziej obciążając, więc znowu nie było specjalnie nudno Spokojnie półtorej godziny mi "zlatywało".
No i niestety, do zajęć grupowych potrzebny jest mi instruktor, który ożywia sytuację i jest zainteresowany ćwiczącymi. Kiedyś znałam taką instruktorkę, która widziała tylko swoje odbicie w lustrze
_________________ "- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie."www.szczesliwypies.pl www.szczesliwypies.blog.onet.pl
Dla mnie to po prostu strasznie... obciążające - jak mi się nudzi, bo od 20 minut wykonuję ten sam ruch, skupiam się na tym, że bolą mnie płuca, nogi się palą i tak dalej. Chyba to jest największy problem Na zumbie nawet nie zauważałam, że jestem zmęczona, dopiero w szatni zobaczyłam w jakim jestem stanie
szmaja napisał/a:
Ale ja myślę, że właśnie trzeba co kilka miesięcy zmieniać i kombinować, żeby mieć "na świeżo", na dłuższą metę wszystko może być nudne.
Właśnie czytałam dzisiaj na sfd, że powinno się
A z instruktorką - zdecydowanie się zgadzam. Na szczęście trafiałam na fajne babki
Na sfd był pokazany fajny trening z piłką właśnie, pokazujący jak mogą wyglądać takie ćwiczenia (my wiele z nich wykonujemy). Jak znajdę linka to wstawię.
_________________
I AM in shape. Round IS a shape!
Mnie nudzą aerobiki strasznie
Ale ja myślę, że właśnie trzeba co kilka miesięcy zmieniać i kombinować, żeby mieć "na świeżo", na dłuższą metę wszystko może być nudne.
Tyle, że akurat siłowe z wolnymi ciężarami robiłam wg planu, ciągle się bardziej obciążając, więc znowu nie było specjalnie nudno Spokojnie półtorej godziny mi "zlatywało".
No i niestety, do zajęć grupowych potrzebny jest mi instruktor, który ożywia sytuację i jest zainteresowany ćwiczącymi. Kiedyś znałam taką instruktorkę, która widziała tylko swoje odbicie w lustrze
amisu napisał/a:
Ja tego kompletnie nie kumam Po zejściu z maszyn jestem ledwo żywa, pot się ze mnie leje i nie wyobrażam sobie czytania w trakcie nawet durnej ulotki
Myślałam o pościąganiu audiobooków, ale przestałam chodzić na siłkę
powiem tylko, że podpisuję się ręcami i nogami i idę leżyć, bo właśnie wróciłam zmasakrowana z siłowni
p.s. amisu, audiobooki też nie dają rady
_________________ każdy z nas zrozumie tylko tyle, ile sam sobą czuje..
Ja tam lubię z audiobookiem, książkę na samą bieżnię kiedyś wzięłam i było ok, tyle, że na zajęcia w grupie te rzeczy odpadają ale i wtedy więcej się dzieje.
_________________ "Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
Wiek: 28 Dołączyła: 22 Kwi 2005 Posty: 374 Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 01 Kwi, 2011 19:41
zumba jest świetna, ja chodzę od września moje ulubione zajęcia, ostatnio dochodzę do trzech razy w tygodniu. a i efekty jakieśtam są. i wysiłek nprawdę niezły.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum