Ojjj ja też tak miałam ale w końcu zapytałam o to ginekologa jak to jest z tymi zabezpieczeniami
Facet zaczął się ze mnie śmiać i powiedział że to pewnie ze strachu przed możliwością zajścia drugi raz w ciążę - bo już jestem mamusią - i odesłał do lektury na temat skuteczności środków antykoncepcyjnych i metod hormonalnych przy regularnym ich stosowaniu - od tamtej pory nie miewam już takich schiz - bynajmniej - zawsze będzie we mnie obawa o niechciana ciążę - to już taki uraz psychiczny

więc u mnie to ma podłoże - ale Kochana lepiej że tak myślisz (no może troszkę panikujesz

ale...) niż lecisz na żywioł...
Przezprny zawsze ubezpieczony...
Napiszę to kolejny raz - mądry Polak po szkodzie