Curly, no ja zapylam na tzw galowo, ale realizuję to trochę w zakresie własnego stylu. nie musi być czarna spódniczka + biała kiecka i obcasy. trzymam się zasad, klasycznie, niewyzywająco, ale jednak gdzieś tam przemycam własny akcent. to chyba kwestia wyczucia, na co można sobie pozwolić w takiej sytuacji.
z jednej strony ubiór studenta wskazuje na jego postawę wobec sytuacji, ale myślę, że ocenianie przez wykładowcę na jego podstawie jest okropne.
_________________ każdy z nas zrozumie tylko tyle, ile sam sobą czuje..
ja też lubię się tak ubrać, ale na egzaminy tego nie robię u mnie w instytucie nie ma raczej takiego wymogu. Chyba, że to arcyważny ustny egzamin. Na pisemne nie wyskakuje w koszuli
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum