czyli tzw.
stosunek przerywany
nie jest metoda antykoncepcyjna i w zwiazku z tym
nie bedziemy rozwazac spraw zwiazanych z jego skutecznoscia/zawodnoscia.
badzmy powazni i dajmy sobie z ta metoda spokoj, bo jedyne, co ona gwarantuje, to schiz do najblizszej miesiaczki (ale kiedy ona nastapi - hehehe

)...