Witam,
u mnie choroba powróciła póki co na stałe po wizycie w szpitalu, gdy miałam grypę jelitową. Od tamtej pory nie mogę poruszać się właściwie żadnym środkiem transportu prócz pociągu.
Zauważyłam jednak pewną moim zdaniem bardzo ważną rzecz- mianowicie niesamowicie ważne jest nastawienie do podróży. Jeśli wiem, że czeka mnie podróż na dystansie 10-15 km to czuję się super, jednak gdy wiem, ze w perspektywie mam podróż godzinną czy 2-3 godzinną psychicznie czuję się już gorzej. Obawiam się jaki będzie miała ona przebieg i skutki... Skutków ubocznych poważnych jak na razie nie miałam i mam nadzieję, że mieć nie będę. Mimo tego, że metodę na podróż jako pasażer mam uważam, że bardzo dobrą nie jestem w stanie zapanować nad moim strachem przed podróżą. Jak się przygotowuję, albo... może jak staram się uniknąć przykrej choroby:
1. aviomarin- 1 tabletka na godzinkę przed podróżą, 2 tuż przed wyjazdem;
2. przed podróżą jem zawsze coś "bezpiecznego" co wiem, że w żaden sposób nie może mi zaszkodzić- chleb, czy bułka z masłem i ser żółty;
3. przed wyjazdem wypadałoby się czegoś też napić- zatem podobnie jak przy jedzeniu coś bezpiecznego- herbata np. miętowa, a jak nie miętowa to zwykła,
4. dla bezpieczeństwa krople żołądkowe
5. woda to podstawa, gdy czuję że coś mnie zaczyna brać od razu małymi łyczkami popijam- woda oczywiście niegazowana;
6. podczas podróży zawsze mam przy sobie coś co nie może mi zaszkodzić, a może zmniejszyć mój głód- bułka słodka, jakiś rogal maślany, bułka z masłem i serem, herbatniki czy jakieś ciacha
Może te 6 punktów groźnie i zarazem śmiesznie brzmi- ale zapewniam, że pomaga. Czasem na początku nie bardzo się czuję, ale po 30 min jazdy mi przechodzi.
I co najważniejsze podczas podróży po 2 tabletkach aviomarinu jestem przytomna.
Czasami na dodatek muszę prowadzic samochód- to wiadomo duża odpowiedzialność,
ale ww zestaw i przy tym daje rade.
Czasem gdy podróż jest kilkugodzinna po drodze wypijam herbatkę i nigdy nie miałam wymiotów.