Mam pytanie.Czeka mnie długa,bo 12- godzinna podróż pociągiem, a mam chorobę lokomocyjna. Chce zapytać o jakiś lek, na mą dolegliwość,który nie będzie wpływać na tabletki anty.
Odrazu napiszę, że farmaceutką to ja nie jestem, ale z tego co się orientuję, leki homeopatyczne nie wpływają na tabletki (np. cocculine), wiem, też, ze taki lek jak Lokomotiv nie wpływa (zawiera wyciąg z imbiru a to nie obniża skuteczności tabletek).
Poza tym polecam własnoręcznie użyte, nie obniżające skuteczności tabletek na 100%, bardzo skuteczne.....plastry i opaski przeciw chorobie morskiej, lokomocyjnej:-)
http://hobbystyl.pl/sklep...6a5a79daf49e54f - tu link do sklepu żeglarskiego, ale pewnie da się kupić w aptece:-)
a ja proponowałabym lokomotiv, jest łagodniejszy, tzn. nie zbiera nas po nim na sennosc tak hjak po avio- sama mam chorobe lokomocyjna, i to wg mnie jest najlepsze:)
znam kilka osob, ktore w autobusie choruja a w pociagu czuja sie ok.
Bo to się wiąże z genezą samego problemu - choroba lokomocyjna to zaburzenie działania błędnika. Gdy się poruszamy to wzrok i inne zmysły odnotowują to, natomiast błędnik ma z tym problemy.
W autobusie jest pełno okien, w ciapongu zależnie jak usiądziemy - patrząc na wprost nie widzimy żadnego okna
I informacja o tym, że się poruszamy nie jest tak mocno konfrontowana z błędnikiem, dlatego objawy mogą być mniej odczuwalne.
_________________ walk the earth, meet people... get into adventures... Whois IP | EECrew.net
Im lepszy samochód tym większa choroba lokomocyjna, zaprawdę mój błędnik ma gusta:) Najgorzej było w jaguarze szefa, dobrze, że sama jeżdżę rowerem
A tak serio w moim przypadku, strasznie podczas choroby lokomocyjnej reaguję na zapachy a w tej liczbie skórzanej tapicerki.
_________________ Life is what happens when you have different plans
ja mam chorobe lokomocyjna, ale jedynie w autobusach, samochodach itp. oraz podczas podróży statkiem.
w samolotach i pociagach czuje sie zupelnie normalnie. przy czym nie jest to lagodna postac choroby, 1h w autokarze i rzygam jak kot.
poza tym nie znam osoby, ktora zle sie czuje w pociagu. takze mysle ze mozesz byc spokojna, ale na wszelki wypadek tak jak dziewczyny powiedzialy-lokomotiv albo cos takiego, ale stanowczo odradzam aviomarin. strasznie zamula i powoduje ogolny dyskomfort,a z tego co slyszalam to co bardziej zdesperowani usiluja sie nieraz nacpac przy pomocy wiekszych dawek (wrazenia 'po' raczej negatywne)
ano, zapachy wplywaja bardzo na hm... intensywnosc choroby lokomocyjnej. tak samo jak nie wietrzenie pojazdu. no i nie wolno jesc. a im wiecej przyjetych plynow - tym pewniejszy paw. *
spotkalam sie tez z tym, ze herbatka imbirowa pomaga i łagodzi objawy, ale sama nie mam odwagi sprawdzic i jestem od dziecka wierna aviomarinowi
* to wszystko w przypadku nie stosowania żadnego leku.
_________________ welcome to our world, we are the wasted youth and we are the future too.
no i nie wolno jesc. a im wiecej przyjetych plynow - tym pewniejszy paw
Uuu to chyba cierpimy na inne odmiany choroby, jeść owszem nie podczas jazdy, ale jakąś godzinkę przed lekki posiłek, bo jazda na głodnego - tragedia.
Pić.....ja piję dużo, małymi łyczkami i jest ok. Byle to nie było gazowane albo alko, najlepiej woda mineralna albo jakaś herbatka imbirowa i jest ok.
Ja osobiście w pociągu czuję się ok, w autokarze w miarę, na statku jest raczej źle, a jak buja to jest tragedia a w aucie, wiadomo najgorzej. Kiedyś brałam Aviomarin ale jak pisały dziewczyny, mnie zamula i jego działanie przeciw chorobie lokomocyjnej było takie, że poprostu szłam spać. Teraz choróbsko coraz rzadziej mnie łapie a jeśli już to biorę Cocculinę, lub naklejam plaster i jest ok.
tzn. ja moge i jesc, i pic, i robic wszystko inne, bo jade na aviomarinie czasem mnie usypia, a czasem nie - roznie to bywa. ale nie narzekam na niego, mimo jego skutków ubocznych.
ale ogladalam ostatnio w tv jakis program i tam jakas super ekstra baba mowila, ze w TRAKCIE podrozy (a nie przed) nie powinno sie jesc, no i pic tez raczej malo (i takie napoje, jak wymienilas wyzej), bo im wiecej wody tym pewniejszy paw. na ile jest to prawda - nie wiem. podałam raczej jako ciekawostke. i nie chcialam oczywiscie nikogo wprowadzac w bład
_________________ welcome to our world, we are the wasted youth and we are the future too.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum