Relanium z powodu ślubu? No nie przerażajcie mnie, nie myślałam, że ślub może aż tak zestresować
Wg mnie, jak ktoś jest naprawdę taki podatny na stres, to persen przed ślubem (w sensie tą "imprezą" w kościele czy usc) styknie, potem przecież już jest zabawa, chyba to nie stresuje, co?
A odrobina alkoholu nie zaszkodzi - ja tam piłam normalnie wódkę na własnym weselu, oczywiście nie hektolitrami i toasty wznosi się jednym kieliszkiem kilkakrotnie, ale spokojnie - jeśli się nie przesadzi, to adrenalina nie pozwoli się upić a jest fajnie