Jak wiadomo, rzeczy tanie są dobre, bo są dobre i tanie Do takich należy cukinia w sezonie letnim - ja mam nią zapchaną całą szufladę w lodówce.
Jako że lenia mam ostatnio, więc zazwyczaj duszę ją na oliwie z oliwek i dodaję jakąś kompozycję przypraw, jak mam polot to dodaję do tego jeszcze pomidory i czarne oliwki.
Druga opcja, bardziej pracochłonna, to cukinia podsmażona na cebulce z kurzym cycem (wszystko w kostkę) plus sos serowy - własny, albo z torebki (4 sery z brokułami często, gęsto), to wszystko z makaronem razowym, posypane serkiem typu parmezan.
No i nieśmiertelny bigos z cukinii.
Co jeszcze można dobrego upichcić z tego przerośniętego ogórka?
Poprawiłam od razu, jak widać
Napisałam najpierw z rozpędu "wiadomo, że...", a potem kulawo skorygowałam
Zapiekanie odpada, niestety Mój aktualny piekarnik jest do bani, a każde jego użycie puszcza z torbami, póki nie dorobię się nowego zapiekanki pozostaną mrocznym przedmiotem niezaspokojonego pożądania
Aczkolwiek za zapiekane przepisy też będę dźwięczna
To ja się dorzucę - bo z racji posiadanego przez moją ciocię ogródka warzywnego - mamy zawsze duużo cukini na lato.
Cukinia faszerowana:
Obieramy cukinię, kroimy na pół wzdłuż i ostrą łyżką wydłubujemy środek, solimy ją obficie z każdej strony i zostawiamy, żeby puściła sok.
Farsz(w wersji wege odpuszczamy sobie mięcho albo zastępujemy sojowym)
-cebula
-pomidory
-papryka
-pieczarki
-mięsko mielone
-czosnek
-zioła (bazylia, oregano, tymianek)
Wszystko podsmażamy i dusimy razem bez pokrywki, żeby nadmiar sosu wyparował
(nie potrafię napisać ile czasu...tak żeby papryka nie była zbyt rozciapana).
Cukinię opłukujemy z soli, wylewamy sok z jej środka (bo pewnie się tam zebrał)pieprzymy i wkładamy farsz. Na wierzch dajemy żółty ser i wstawiamy do nagrzanego piekarnika.
Pieczemy do momentu aż cukunia zmięknie - taka średniej wielkości około 0,5h.
Smacznego
Ps. ten sam farsz nadaje się do papryki
Napisałam, zaczym perzeczytałam o piekarniku.......Vivien może któraś babcia, ciocia posiada taki wynalazek jak prodiż (chyba tak się to pisze)?
_________________
Ostatnio zmieniony przez Linka Pią 14 Sie, 2009 20:15, w całości zmieniany 2 razy
Vivien może któraś babcia, ciocia posiada taki wynalazek jak prodiż (chyba tak się to pisze)?
Posiada, a i owszem Tylko widzisz, ja sama opłacam swoje rachunki, wtedy jakoś chęć niezbankrutowania przeważa nad chęcią zjedzenia pieczonej cukinii Gdyby nie to, to bym używała tego piekarnika, który tu jest Zresztą popełniłam w nim już ze dwie pizze i rogaliki, ale to się zwyczajnie nie kalkuluje
ja robilam cukinie z boczkiem, do tego fasolka, koncentrat, cebulki troche, pomidory bez skorki, papryka...
wszystko dusilam, oprocz cukini, boczek wiadomo osobno...i jak juz duszone dochodzi to wrzucam koncentrat, a pozniej cukinie...
Moja mama smaży też cukinię (plastry) tak jak kotlety - w panierce.
Tak, jak schabowe, są pyszne Tylko trzeba posolić najpierw i odczekać kilka minut.
Ja kiedyś zrobiłam tak (tylko muszą być małe w miarę):
przekrają się na pół cukinie, wydrąża środek, soli.
Do tego nałożyć mięso mielone podsmażone z cebulką, dodatkami jakie kto woli, tak jak kotlety. Posypać serem i do piekarnika na jakieś 40minut. Pycha!
O matko i córko! A co to Ci wyszedł za twór? Już samo "w każdym bądź razie" jest błędem językowym ("w każdym razie" powinno być!), a to to już jakaś kompletna twórczość własna
"W takim razie" i nic innego, proszę sobie grzecznie wbić do głowy
Ja z cukinii robię takie o to danie, którym się wszyscy zajadają:
Obieram cukinię, kroję wzdłuż na pół i jeśli jest duża to wydrążam pestki, jeśli mała to nie, kroję na plastry grubości ok. 1-2 cm. Wrzucam plastry na patelnię, smażę na oleju, daję przyprawę do kurczaka. Jak cukinia się zeszkli/będzie miękka to wyłączam i przerzucam cukinię do naczynia żaroodpornego (bez wody), warstwa cukinii nie ma być gruba, raczej cienka.
Osobno robię sos do cukinii. W miseczce mieszam koncentrat pomidorowy z wyciśniętym świeżym czosnkiem, doprawiam solą. Sos ma być mocno czosnkowy i ma go starczyć tak, żeby pokryć cukinię w naczyniu żaroodpornym. Sos wylewam na cukinię, na to starty ser żółty i do piekarnika na 15-20 minut. Myślę, że jakby się uprzeć, dałoby się coś takiego w garnku przygotować.
Do tego robię bułeczki/bagietki czosnkowe. Pokrojone bułeczki/bagietki smaruję masłem czosnkowym, posypuję bazylią i opiekam w piekarniku, tak żeby się góra ładnie przyrumieniła.
Ja robię pasztet z cukinii ( w piekarniku)
Zupę krem z cukinii (przepis w zupach)
Placki z tartej cukinii ( robi się tak samo jak placki ziemniaczane, zastępując ziemniaki tartą cukinią)
Bigos z cukinii, wszyscy znają.
Cukinia nadziewana.
Moja córka robi pastę z cukinii (pieczoną rozgniata widelcem i dodaje składniki jakie nawiną jej się pod rękę, jajko gotowane, czosnek, zioła, cebulka, twaróg, różnie jest)
Lubię też chrupać surową.
Zapomniałabym, bywa, że zrobię cukinię na słodko, jako dodatek do ciast. Takie słoiczki cukinii mam jeszcze z zeszłego lata.
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
Ostatnio zmieniony przez moni Pią 14 Sie, 2009 21:20, w całości zmieniany 2 razy
Vivien, jak masz dużo tej cukini to możesz zrobić sobie sałatkę marynowaną z marchewką i cebulą.. i będzie na zimę jak znalazł do obiadu
cukinię obrać, wydrążyć środek, zetrzeć na tarce na grubych oczkach, posolić i zostawić na noc, następnie odsączyć, (ma być tego ok. 2kg)
marchew (0.5kg) pokroić w plasterki i poddusić,
cebulę (2-3) pokroić w talarki i posolić;
zalewa: 1 szklanka wody, 3 szklanki octu, ziele angielskie i liść laurowy - podgotować następnie wszystkie składniki wrzucać partiami, doprowadzić do wrzenia, gorące nakładać do słoika, zalać na wierzchu odrobiną oleju i voila
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum