Wiek: 25 Dołączyła: 06 Sie 2007 Posty: 456 Skąd: inąd
Wysłany: Sro 12 Maj, 2010 09:32
Iyana napisał/a:
dzisiaj od ginekologa slyszalam, ze cytologie robi sie dopiero po 3 latach wspolzycia.
To prawda?
Nie, to nie jest prawda, a raczej bzdura kompletna. Jak zaczęłam współżycie seksualne, ginekolog od razu zrobił mi cytologię.
_________________ " (...) Bo ja biegam po polach mojej dzikiej świadomości.
I wołam, krzyczę: tu nie ma nienawiści i złości!
To jest wolności miejsce, moje serce pełne jest miłości
Nic więcej."
Mnie z kolei powiedział, że pierwszą cytologię wykonuje się:
1) albo po 25. roku życia (jeśli współżycie nie zostało jeszcze rozpoczęte),
2) albo najpóźniej rok po rozpoczęciu współżycia (a im szybciej tym w sumie lepiej).
Mnie gin pobierał pierwszy raz cytologię jak byłam jeszcze dziewicą i wykrył mi nadżerkę, to przed leczeniem pobrał wymaz.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Mnie z kolei powiedział, że pierwszą cytologię wykonuje się:
1) albo po 25. roku życia (jeśli współżycie nie zostało jeszcze rozpoczęte),
2) albo najpóźniej rok po rozpoczęciu współżycia (a im szybciej tym w sumie lepiej).
O to to, jak poszłam do ginekologa pierwszy raz, jakiś miesiąc po rozpoczęciu współżycia, po tabletki, zbadała mnie i powiedziała, żebym na następną wizytę, za miesiąc, przyszła w środku cyklu to zrobimy cytologię - pewnie wszystko będzie dobrze a ja będę miała rok spokoju. Tak też się stało. Później z racji nadżerki i jej wymrażania, miałam cytologię co pół roku - czy nic się "tam" nie dzieje, no a teraz po 2 latach od tego znów badanie co roku....a swoją drogą ups, miałam cyt w maju zeszłego roku....chyba czas się wybrać
A mój gin powiedział, że taka cytologia, jaką on robi to co 3 lata...
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Robi w Instytucie Onkologii tak, ze na wyniku nie ma żadnych grup, a opisy, wykrywa tak też grzyby, bakterie itd.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
mnie mój gin mówił, że raz w roku w zupełności wystarczy.
_________________
nie kocha sie za coś lecz pomimo
Aleksandra
Wiek: 24 Dołączyła: 26 Maj 2008 Posty: 46 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 14 Maj, 2010 18:20
Tak, raz w roku wystarczy, chyba że są jakieś inne przesłanki do robienia częściej. Mnie lekarz każe robić co pół roku, ze względu na to, że wyszedł mi zły wynik. Ale kobieta obiecała, że jak pięć razy pod rząd wyjdzie dobry, to przestanie mnie dręczyć cytologią co pół roku Na razie mam dwa wyniki in plus
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum