bylam dzis drugi raz u pana gina na kolposkopii, na poprzedniej wizycie robil mi tylko kolposkopie (bylam u niego z polecenia), wydal mi sie wtedy niezwykle symaptyczny dlatego postanowialam sie udac do niego ponownie. dzis poprosilam go o przepisanie mi recepty na tabletki anty bo poprzednia recepte juz wykorzystalam ( od innego gina), na co on mi odpowiedzial ze mi ich nie przepisze, a ja dlaczego ? bo to sa tablteki wczesnoporonne. i on tabletek anty nie uznaje. bo to jest zabijanie plodu. a on podpisywal sie po przysiega hipokratesa ze nie bedzie zabijal ludzi. no szczeka mi opadla
spotkalyscie sie z czyms takim?