Dokładnie tak - takie urządzenie waży tyle co nic, a można na nim mieć kilkadziesiąt książek

Ja zawsze przeklinałam, że mi te książki się niszczą od tachania w torebce, a jak się jeszcze trafi w twardej oprawie (nienawidzę twardych opraw!) to wieczorem bez masażu ani rusz