Guzik, mieszkasz w ogromnym mieście, trzeba poszukać......jeden nie odpowiada idziemy do następnego (jak z tabletkami), a nie myśłałaś o psychiatrze i lekach?
Mi bardzo pomógł psycholog na nfz a jest to bardzo młodziutka dziewczyna - co prawda nie ma zbyt wiele doświadczenia ale za to żadnych nawyków "starej wygi".
Zanim wybierze się do lekarza należy pomyśleć z czym mam problem i jaka może być jego geneza. Szukać pomocy u specjalistów z danej dziedziny.
Trzeba się zastanowić, czy moim problemem jest DDA, czy przemoc, jeśli tak to jaka, czy moje kłopoty wzięły się ponieważ miałam trudne dzieciństwo, czy tak bardziej ogólnie. Jeśli czujemy się źle i pojęcia nie mamy skąd to cholerstwo się wzięło, proponuję pierwszą wizytę u psychiatry.
Ja leczyłam się tylko na nfz, 10 lat temu przeszłam bardzo ciężką depresję, do dziś nie miałam nawrotu. Leczenie potraktowałam poważnie, szukałam odpowiednich specjalistów, terapii, grupowych, indywidualnych. Leczyłam się w sumie 6 lat, 3 lata bardzo intensywnie (spotkanie z psychiatrą raz w miesiącu, psychoterapia grupowa raz w tygodniu, indywidualna 2 razy w miesiącu) i tak przez 3 lata. Do tej pory uczęszczam na grupy wsparcia, co najmniej 2 razy w miesiącu.
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
moni, widzisz a jaka jest grupa ludzi, która uparcie wmawia sobie że:
-nic mi nie jest
-nie pójdę do psychiatry nie jestem świrem
-to wstyd
itd itd, jesteś sztandarowym przykładem osoby która wie jak powinno się do tego podchodzić. Ja od dwóch lat walczę z depresją, już odstawiłam antydepresanty ale podejżewam, że terapia potrwa jeszcze dłuugie lata.
Tylko ja nie miałam wyjśćia czy iść do lekarza czy nie bo byłam w takim "warzywnym" stanie, że mam poprostu mnie tam zaprowadziła......
-nic mi nie jest
-nie pójdę do psychiatry nie jestem świrem
-to wstyd
Najlepsze jest i tak słynne "i tak nic mi to nie da"
linka656 napisał/a:
że terapia to potrwa jeszcze dłuugie lata.
Dlatego najlepiej poszukać pomocy za darmo
Może trochę czasu zająć szukanie odpowiednich specjalistów, grup wsparcia, ale teraz jest tego sporo. 10 lat temu nie było nawet połowy dzisiejszych możliwości, niektóre grupy wsparcia, terapie były dopiero w trakcie tworzenia.
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
-nic mi nie jest
-nie pójdę do psychiatry nie jestem świrem
-to wstyd
Najlepsze jest i tak słynne "i tak nic mi to nie da"
Taa i "nikt nie jest w stanie mi już pomóc, nigdy nie będzie lepiej" .
Teraz to już dla mnie śmieszne....
Wiadomo, że z pomoca psychologiczną Polska jest 100 za murzynami a raczej za zachodem, ale i u nas tworzy się masa takich włąśnie grup wsparcia, placówek pomocowych. Coraz więcej poradni psychologicznych, szpitale psychiatryczne otwierają się na ludzi i nowe metody leczenia....
Mam kilkoro znajomych którzy właśnie chodzą na terapię grupową ale jest to specjalny program - codziennie po 4 h, na oddziałach dziennych szpitali psychiatrycznych przez 3 miesiące - bardzo sobie to chwalą bardzo pomaga im na fobię społeczną....ale wiesz moni ile osób by powiedziało "DO PSYCHIATRYKA??!! a jak ktoś znajomy zobaczy, ze stamtąd wychodzę??", boimy się stereotypu który sami tworzymy, to bardzo smutne....bo to marnowanie najpiękniejszych lat życia.
Wiadomo, że z pomoca psychologiczną Polska jest 100 za murzynami a raczej za zachodem,
Nie jest tak źle Jeśli chodzi o terapie DDA i uzależnień, którymi się zajmuję, to zachód uczy się od nas
linka656 napisał/a:
Mam kilkoro znajomych którzy właśnie chodzą na terapię grupową ale jest to specjalny program - codziennie po 4 h, na oddziałach dziennych szpitali psychiatrycznych przez 3 miesiące - bardzo sobie to chwalą bardzo pomaga im na fobię społeczną....
W którym mieście taki fajny program?
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
Wiek: 26 Dołączyła: 29 Paź 2005 Posty: 115 Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 09 Wrz, 2009 12:29
moni napisał/a:
W którym mieście taki fajny program?
Na przykład w Krakowie w klinice UJ, sama miałam uczęszczać na takie spotkania, ale niestety nie miałabym szans wygospodarować codziennie 4 godziny na terapię, więc musiałam zrezygnować
_________________ From too much love of living
From hope and fear set free
We thank with brief thanksgiving
Whatever gods may be
That no life lives forever
moni, Warszawa
Jedna terapia jest w takim ośrodku psychologicznym -w okresie letnim skierowana głównie do studentów - obejmuje całe trzy miesiące wakacji - tak żeby nie było problemów ze szkołą, codzienne spotkania 4 godzinne - fobia społeczna ,nerwice, nerwice natręctw, depresje, DDA. Z tym, że trzeba chceć - nie wolno opuszczać sesji (chyba, ze zwolnienie lekarskie , albo ważne powody rodzinne - co nikogo tam nie dziwi), nie wolno się spóźniać - to też ma czegoś uczyć (na roku akademickim ta sama terapia odbywa się w godzinach popołudniowych).
Druga osoba jest na oddziale dziennym(szpital psychiatryczny) w szpitalu na Sobieskiego, przez 6h dziennie przez też chyba około 3 miesiące, opieka psychiatryczna+psychologiczna, w razie potrzeby oprócz codziennej terapii indywidualnej i grupowej, zajęć terapeutycznych, lekarze dobierają odpowiednie leki lub pomagają je odstawiać.
Wszystko za darmo w ramach NFZ - tylko trzeba chcieć.
Anne, warto warto, bo codziennie jesteś "zmuszona" do pojawienia się, to terapii (która nie zawsze bywał miła i przyjemna ale jest skuteczna), do obcowania z ludźmi - co jak wiadomo przy depresji nie jest normalne.
Po koleżance która już kończy tą terapię widzę, że nastąpiła mega mega zmiana na +.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum