Noooo przepis wygląda zachęcająco, jak tylko przyjadę do rodziców (tu nie mamy piekarnika

) to chętnie przyrządzę!
Co do mnie, to mam hopla na punkcie chyba większości serów pleśniowych.
Chętnie w towarzystwie jakiegoś winka, owoców - gruszek, winogron, nashi..
Uwielbiam też serową zapiekankę wg lekko zmodyfikowanego przepisu Pascala:
- tortellini z szynką gotujemy w wodzie z oliwą i dużą ilością bazylii (w oryginalnej wersji jest penne)
- serek ricotta (ale może być moim zdaniem zwykły twaróg śmietankowy) mieszamy z żółtkiem i równie ogromną ilością bazylii, oregano i trochę pieprzu czarnego
- w naczyniu żaroodpornym układamy warstwami: ugotowane tortellini, wymieszany z żółtkiem twaróg, na to mozzarella, znowu dużo bazylii

i parmezan - i tyle warstw układamy, na ile nam starczy składników, ja zwykle robię dwie
- no i siup do piekarnika, aż się upiecze
Ciągle zapominam zmodyfikować ten przepis o pomidory suszone w oleju, bo myślę, że dobrze czułyby się w towarzystwie tych wszystkich serów

Można też pomyśleć o jakimś lazurku dla przeciwwagi, bo ta zapiekanka sama w sobie jest dość łagodna w smaku..
Zapiekanka pyszna, sycąca, ciąąąągnąca się - po prostu superserowa!