Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy

Dlaczego KK popiera tylko NPR??

Poprzedni temat «» Następny temat
Dlaczego KK popiera tylko NPR??
Autor Wiadomość
Mała Mi 

Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 145
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon 23 Maj, 2005 21:25 


Hanca napisał/a:
Nie boją się samego posiadania dzicka, chcą je mieć za pół roku czy rok.

Dokładnie tak samo ja większość stosujących pigułki antykoncepcyjne, prezerwatywy bądź spirale. Gogo zarzuca im "strach przed dzieckiem", który rzekomo nie dotyczy stosujących NPR. Strach chyba w ogóle nie jest tu odpowiednim słowem, ale motywacje jednych i drugich są dokładnie takie same - chcą uniknąć poczęcia.
Hanca napisał/a:
Postępuje zgodnie z zasadami NPRu bo nie współżyje w dni płodne. Nie współżyje tekże w inne dni cyklu bo nie mam ochoty. Czy to antykoncepcja??

Masz ochotę tylko w dni niepłodne ?
Gdyby tak było, to mogłabyś zaniechać wszelkich obserwacji - w końcu "po ochocie" byś poznawała, czy dzień jest płodny czy też nie. :lol:
_________________
"Kaznodziejów omijam z daleka, choć w kościołach oglądam obrazy.
Cenię talent i mądrość człowieka i nie ufam facetom bez skazy"
 
 
Hanca 

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 1549
Wysłany: Pon 23 Maj, 2005 22:03 


Właśnie, strach to nieodpowiednie słowo. Wiadomo, że wiele dziewczyn współżyje, mimo iz nie wyobrażają sobie, że mogłyby zajsc w ciążę. Moim zdaniem świadome, dojrzałe współżycie to zdawanie sobie sprawy, że do poczecia może dojść. I nawet jeżeli sie boimy odpowiedzialnosci, wynikającej z ewentualnego rodzicielstwa, powinniśmy ten strach pokonac. Bo bezsensem jest współżycie i odczuwanie ciągłego strachu.

Akurat w moim przypadku ochota jest niezależna od dni płodnych czy niepłodnych, a raczej zależy od mojego samopoczucia, natężenia obowiązków itp. Podałam tylko teoretyczny przykład. Moge nie współżyc cały miesiąc, bo nie mam ochoty, czy to wtedy też antykoncepcja? Tak wogóle, to przecież zaspokojenie własnej "ochoty" nie jest jedynym powodem współżycia...
_________________
Mój sklep z sukienkami - zapraszam! Nowe ceny, promocje!
Sukienki na Allegro
 
 
Apple 

Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 445
Wysłany: Pon 23 Maj, 2005 22:06 


[quote="Hanca"]
Cytat:


ja widze zasadnicza różnice: żeby stosowac antykoncepcję trzeba współżyć, jeżeli nie współżyję nie stosuje antykoncepcji. Zgodnie z zasadani NPRu nie współżyje w określonych dniach. jeżeli mam taki temperament (albo np. warunki mieszkaniowe) kocham sie raz w miesiącu, w ostatnim dniu cyklu. Postępuje zgodnie z zasadami NPRu bo nie współżyje w dni płodne. Nie współżyje tekże w inne dni cyklu bo nie mam ochoty. Czy to antykoncepcja??


tak, moim zdaniem to antykoncepcja , swiadomie unikasz współzycia w okreslone dni zeby nie doszło do zaplodnienia ;) wiec jakby tego nie nazwac jest to antykoncpecja. Ktos kto swiadomie bierze pigulki, tez unika zapoldnienia , więc tlumaczenie ze warunki mieszkanie ze cos tam etc mija sie z celem . Chcecie czy nie NPR jest metodą antykoncepcyjną , jedyna dopuszczalna przez KK, i gadanie ze to otwarcie sie na dziecko itd - mija sie z celem - w końcu gdyby było otwarcie sie na dziecko - nie byłoby unikania współzycia w okreslone dni ;)

Tak, NPR jest metoda antykoncepcyjna
 
 
Hanca 

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 1549
Wysłany: Pon 23 Maj, 2005 22:25 


Wiedźma a jeżeli nie współżyje bo nie mam ochoty to też antykoncepcja?? Teoretcznie nie współzyjąc przez cały cykl nie współżyje tez w dni płodne więc unikam poczęcia...

Co do otwarcia się na dziecko, ja to rozumiem tak jeżeli stosujesz NPR i nie zamierzasz stosować doraźnej antykoncepcji, masz świadomość, że jezeli sobie pozwolisz na sex w dni "niepewne" to możesz zjaść w ciąże. Jeżeli bierzesz pigułki nie musisz się nad tym zastanawiać, bo zabezpieczają Cię tak samo przez cały cykl. Wybierając antykoncepcje ufasz jakiejś metodzie (chemii, hormonom), jeżeli decydujesz się na NPR musisz ufać sobie, musisz mieć świadomośc, że decyzję o posiadaniu dziecka podejmujesz co dzień. Ja rozumiem to też tak, że jeżeli natura zechce inaczej przyjmę dziecko (w NPRze), jak stosuję antykoncepcje nie pozwalam na działanie natury (czy Boga jak kto woli). "Życie cudem jest" - zawsze może się gdzieś narodzić, ale do tego potrzebne jest jajeczko i plemnik, jak sosuję antykoncepcje niszczę jedno albo drugie.
_________________
Mój sklep z sukienkami - zapraszam! Nowe ceny, promocje!
Sukienki na Allegro
 
 
Apple 

Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 445
Wysłany: Pon 23 Maj, 2005 22:38 


Hanca napisał/a:
Wiedźma a jeżeli nie współżyje bo nie mam ochoty to też antykoncepcja??

jak stosuję antykoncepcje nie pozwalam na działanie natury (czy Boga jak kto woli). "Życie cudem jest" - zawsze może się gdzieś narodzić, ale do tego potrzebne jest jajeczko i plemnik, jak sosuję antykoncepcje niszczę jedno albo drugie.


a to w takim razie zdecyduj sie czy zmowisz o NPR jako antykoncpecji czy tez o tym ze nie masz ochoty ;) bo jedno i drugie jest z lekka innym tematem

jak stosujesz NPR równiez nie pozwalasz na dzialanie natury , poniewaz swiadomie unikasz współzycia w dni kt sa płodne , wiec jak tego nie nazwać i w tym wypadku to twoje magiczne jajeczko i plemnik sie marnuja ;)
 
 
Hanca 

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 1549
Wysłany: Pon 23 Maj, 2005 22:57 


Cytat:
jak stosujesz NPR równiez nie pozwalasz na dzialanie natury , poniewaz swiadomie unikasz współzycia w dni kt sa płodne , wiec jak tego nie nazwać i w tym wypadku to twoje magiczne jajeczko i plemnik sie marnuja

ale są we właściwym miejscu, mam swiadomość, że jak zadziała natura/siły wyższe, dojdzie do poczęcia to dla mnie otwartość na dziecko.
_________________
Mój sklep z sukienkami - zapraszam! Nowe ceny, promocje!
Sukienki na Allegro
 
 
Kitsune
[Usunięty]

Wysłany: Pon 23 Maj, 2005 23:29 


Hanca napisał/a:
Cytat:
jak stosujesz NPR równiez nie pozwalasz na dzialanie natury , poniewaz swiadomie unikasz współzycia w dni kt sa płodne , wiec jak tego nie nazwać i w tym wypadku to twoje magiczne jajeczko i plemnik sie marnuja

ale są we właściwym miejscu, mam swiadomość, że jak zadziała natura/siły wyższe, dojdzie do poczęcia to dla mnie otwartość na dziecko.
Tą definicje spełniaja także wszystkie metody mechaniczne, kremy, globulki itd. :)

Cytat:
Wiedźma a jeżeli nie współżyje bo nie mam ochoty to też antykoncepcja?? Teoretcznie nie współzyjąc przez cały cykl nie współżyje tez w dni płodne więc unikam poczęcia...
A co tu ma do rzeczy ochota?
Każde świadome działanie, którego motywem jest unikniecie poczęcia dziecka jest działaniem antykoncepcyjnym. CZyli: jeśli Twój świadomy wybór, którego motywem jest unikniecie poczęcia dziecka to niewspółżycie przez cały cykl, jest to działanie antykoncepcyjne. Decyduje motyw i świdomość podejmowanych działań, nie libido.
 
 
Mała Mi 

Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 145
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005 06:05 


Hanca napisał/a:
Akurat w moim przypadku ochota jest niezależna od dni płodnych czy niepłodnych, a raczej zależy od mojego samopoczucia, natężenia obowiązków itp. Podałam tylko teoretyczny przykład.

Wiem. :lol:
Pokazałam tylko, że taka sytyacja w rzeczywistości nie istnieje.
Hanca napisał/a:
Moge nie współżyc cały miesiąc, bo nie mam ochoty, czy to wtedy też antykoncepcja?

Nie. Ale jeżeli nie współżyjesz, bo wiesz, że to dzień płodny i współżycie prawdopodobnie zakończyłoby się ciążą, to już jest antykoncepcja.
Hanca napisał/a:
Tak wogóle, to przecież zaspokojenie własnej "ochoty" nie jest jedynym powodem współżycia...

A co jeszcze ? Obowiązek, powinność, poświęcenie, korzyści materialne ? :shock: Jeżeli współżyje się z innego powodu niż ochota na współżycie, to jest to albo żałosne, albo mocno nie w porządku. Z tym, że owa "ochota" to nie tylko potrzeba czysto fizyczna, ale także ochoty na bliskość, na takie a nie inne wyrażenie swoich uczuć itp.
_________________
"Kaznodziejów omijam z daleka, choć w kościołach oglądam obrazy.
Cenię talent i mądrość człowieka i nie ufam facetom bez skazy"
 
 
Fogo
[Usunięty]

Wysłany: Wto 24 Maj, 2005 12:17 


Chciałam dodać do Waszych dywagacji, że KK popiera etyczną regulację poczęć, a więc coś co nie narusza jedności małżonków. NPR nie ingeruje w akt seksualny , nie obezpładnia go , a tak jest w przypadku antykoncepcji.Do tych , którzy znowu będą upierać się przy tym, ze NPR to antykoncepcja: Jak w dni niepłodne można pozbawić płodności akt , który ze swej natury jest niepłodny?
Antykoncepcja to ubezpładnianie aktu seksualnego. W przypadku NPR nic takiego się nie dzieje.
W przypadku etycznej regulacji poczęć człowiek wykorzystuje swoją wiedzę o cyklu kobiecym, niczego przy tym nie niszcząc. Antykoncepcja ma za zadanie niszczenie zdolności płodzenia , poprzez zmiany w gospodarce hormonalnej, wybijanie plemników nonoksynolem, niedopuszcza do kontaktu z płynem nasiennnym (prezerwatywa).
 
 
Mała Mi 

Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 145
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005 12:57 


Fogo napisał/a:
Chciałam dodać do Waszych dywagacji, że KK popiera etyczną regulację poczęć, a więc coś co nie narusza jedności małżonków.

Szkoda, że KK nie bierze pod uwagę, iż dla wielu małżeństw większym naruszeniem ich jedności będzie odmawianie sobie współżycia, niż np. łykanie prze kobietę pigułek.
Fogo napisał/a:
Do tych , którzy znowu będą upierać się przy tym, ze NPR to antykoncepcja: Jak w dni niepłodne można pozbawić płodności akt , który ze swej natury jest niepłodny?

Idąc za tym tokiem myślenia, to założenie prezerwatywy w dniu niepłodnym też nie jest antykoncepcją. :lol:
_________________
"Kaznodziejów omijam z daleka, choć w kościołach oglądam obrazy.
Cenię talent i mądrość człowieka i nie ufam facetom bez skazy"
 
 
Hanca 

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 1549
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005 15:30 


Jak ksiądz zapyta czy stosujesz antykoncepcje, bedzie mu chodziło o środki takie jak tabletki czy prezerwatywy. dla KK nieistotne, kiedy współżyjesz, czy robisz to tylko w dni niepłodne, czy raz w miesiącu, ważne natomiast, że nie stosujesz żadnych środków, które sztucznie zapobiegaja poczeciu.

Cytat:
Szkoda, że KK nie bierze pod uwagę, iż dla wielu małżeństw większym naruszeniem ich jedności będzie odmawianie sobie współżycia, niż np. łykanie prze kobietę pigułek.

Czy naprawde uważacie, Ze powstrzymanie się od współżycia przez osiem dni w cylku moze przynieść małżeństwu taką szkode?? Przecież jest mase par, które (np. ze względu na brak warunków) nie kochają się codziennie i nie szkodzi im to, poza tym nie codziennie mamy ochote na sex/nie zawsze nasz partner ma. Są przecież inne sposoby na okazanie sobie bliskości, czy na zaspokojenie. Myslę, że czasowa rezygnacja z sexu to nie główny powód, dla którego wzbraniamy się przed NPRem.
Tak jak Fogo pisała, antykoncepcja to ubezpładnianie aktu. Czy stosujesz antykoncepcje, gdy bierzesz tabletki w celach zdrowotnych a nie współżyjesz?? Moim zdaniem nie, bo nie ma aktu. Tak samo NPR to nie antykoncepcja.
_________________
Mój sklep z sukienkami - zapraszam! Nowe ceny, promocje!
Sukienki na Allegro
 
 
Mała Mi 

Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 145
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005 16:26 


Hanca napisał/a:
Jak ksiądz zapyta czy stosujesz antykoncepcje bedzie mu chodziło o środki

Księdzu zapewne tak.
Niektórzy jednak wolą myśleć samodzielnie. I niekoniecznie widzą najwyższy autorytet w lokalnym proboszczu (nawet wierzącym się to zdarza :) ).
Hanca napisał/a:
Czy naprawde uważacie, Ze powstrzymanie się od współżycia przez osiem dni w cylku moze przynieść małżeństwu taką szkode??

Nie.
A czy Wy (skoro już tak sobie w liczbie mnogiej mówimy :lol: ) uważacie, że przynosza ją tabletki antykoncepcyjne ?
Mowa była nie o szkodzie tylko o "naruszaniu jedności". A do tego pigułki mają się nijak.
_________________
"Kaznodziejów omijam z daleka, choć w kościołach oglądam obrazy.
Cenię talent i mądrość człowieka i nie ufam facetom bez skazy"
 
 
gles
[Usunięty]

Wysłany: Wto 24 Maj, 2005 16:52 


Cytat:
Jak ksiądz zapyta czy stosujesz antykoncepcje, bedzie mu chodziło o środki takie jak tabletki czy prezerwatywy. dla KK nieistotne, kiedy współżyjesz, czy robisz to tylko w dni niepłodne, czy raz w miesiącu, ważne natomiast, że nie stosujesz żadnych środków, które sztucznie zapobiegaja poczeciu.

Oj, hanca, troche zaofftopikuje, ale az mi sie morda cieszy :lol: No bo jaki jest sens w obronie NPR, skoro sie go stosuje nie bedac w zalegalizowanym zwiazku? Bowiem dla KK bardzo istotne jest, z kim wspolzyjesz i kiedy to robisz - przed, czy po slubie... Taka dowolna i wybiorcza interpretacja calego swiatopogladu NPR? W takim razie to NIE JEST NPR.

A co do tematu: wg mnie NPR to jest antykoncepcja. Odpowiedz podaly juz wczesniej dziewczyny, zgadzam sie z nimi.
 
 
Hanca 

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 1549
Wysłany: Wto 24 Maj, 2005 17:04 


Cytat:
Oj, hanca, troche zaofftopikuje, ale az mi sie morda cieszy No bo jaki jest sens w obronie NPR, skoro sie go stosuje nie bedac w zalegalizowanym zwiazku? Bowiem dla KK bardzo istotne jest, z kim wspolzyjesz i kiedy to robisz - przed, czy po slubie...

Zgadzam sie, ale temat dotyczy KK i NPRu. Przecież możemy rozmawiać teoretycznie, przedstawiać sobie argumenty. To nie znaczy, że któraś z nas ma być przykładem. Poza tym mozna przecież oddzielać te dwie sprawy (współżycie pozamałżeńskie i stosowanie antykoncepcji). To że postępuje niezgodnie z własnym sumieniem/niezgodnie z KK w jednej sprawie nie znaczy, że reszta jest mi już obojętna. Dla mnie stosowanie NPRu zawsze ma sens. A bronić mogę NPRu niekoniecznie ze swego stanowiska.

Cytat:
Niektórzy jednak wolą myśleć samodzielnie. I niekoniecznie widzą najwyższy autorytet w lokalnym proboszczu (nawet wierzącym się to zdarza ).

Tak i moga mysleć, samodzielnie i podejmowac samodzielne decyzje, jeżeli jednak wierzą w KK i chcą żyć zgodnie z jego nauką, powinni brać pod uwagę jego zdanie. A najczęściej to właśnie księża przekazuja nam wiedzę na temat regulacji poczęć (ja tak miałam w liceum). Jeśli więc wierzymy musimy brac pod uwagę to co mówią księża (zakładając że są ludzmi kompetentnymi i przekazują nam wiedze zgodną z katechizmem - to zawsze można sprawdzić).
_________________
Mój sklep z sukienkami - zapraszam! Nowe ceny, promocje!
Sukienki na Allegro
 
 
gles
[Usunięty]

Wysłany: Wto 24 Maj, 2005 17:18 


Hanca, ale popierasz wlasnym przykladem i dlatego sie doczepilam. Dla mnie takie postepowanie nie jest prawdziwym NPR-em, bo jak mozna planowac rodzine, skoro jej nie ma? A skoro nie jest to prawdziwy NPR, to jest to antykoncepcja, tylko ze bez hormonow i innych srodkow. Antykoncepcja naturalna, ze to tak okresle. Nijak ma sie do "planowania rodziny".
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 12