Musze temat założyć w takiej formie, bo tamtego się nie da podzielić:
Botica napisał/a:
Chatul napisał/a:
Escapelle to ja uważam, że jak ktoś wie, że w razie czego będzie chciał jej użyć
To jest wlasnie zasada dzialania Escapelle, ze bierzesz ja tylko w NIEPRZEWIDZIANYCH wypadkach. Jak wiesz, ze moze byc ryzyko wziecia Escapelle to minimalizujesz to ryzyko do minimum. Ja rozumiem, ze dobrze jest miec taka pigulke w szufladzie na wszelki wypadek, ale zaden normalny lekarz nie bedzie wypisywal recepty na zapas.
Chatul napisał/a:
Botica napisał/a:
To jest wlasnie zasada dzialania Escapelle, ze bierzesz ja tylko w NIEPRZEWIDZIANYCH wypadkach. Jak wiesz, ze moze byc ryzyko wziecia Escapelle to minimalizujesz to ryzyko do minimum. Ja rozumiem, ze dobrze jest miec taka pigulke w szufladzie na wszelki wypadek, ale zaden normalny lekarz nie bedzie wypisywal recepty na zapas.
Dlaczego nie będzie wypisywał tabletki na zapas? Sporo lekarzy tak robi. Uważam, że jest to sensowne. Wówczas kobieta jak np. pęknie prezerwatywa, może od razu wziąć Escapelle. Wtedy jest ogromna szansa, że zadziała. A kobieta przynajmniej nie będzie w stresie jeździła do prywatnego ginekologa i apteki.
Zwłaszcza, że jak np. prezerwatywa pęknie nocą, to może być problem. Szczególnie, gdy ktoś mieszka w małej miejscowości i nawet nie ma jak się dostać do ginekologa przyjmującego nocą. A czas leci, leci... Po co się narażać na taki stres? Lepiej wykupić Escapelle wcześniej
marecka napisał/a:
Chatul napisał/a:
Szczególnie, gdy ktoś mieszka w małej miejscowości i nawet nie ma jak się dostać do ginekologa przyjmującego nocą. A czas leci, leci... Po co się narażać na taki stres? Lepiej wykupić Escapelle wcześniej
to może na drugi dzień, przecież ten czas w którym należy przyjąć Escapelle nie trwa godzinę... poza tym jak nie ma się na zapas to się bardziej uważa, niż jak ma się pewność że to jest pod ręką i można zaszaleć, zaryzykować... taka jest moja opinia...
Cytat:
marecka napisał/a:
to może na drugi dzień, przecież ten czas w którym należy przyjąć Escapelle nie trwa godzinę...
No nie trwa godzinę. Ale im szybciej się weźmie Escapelle tym większe prawdopodobieństwo, że zadziała. Moim zdaniem w tego typu sytuacjach nie ma co zwlekać.
Cytat:
poza tym jak nie ma się na zapas to się bardziej uważa, niż jak ma się pewność że to jest pod ręką i można zaszaleć, zaryzykować... taka jest moja opinia...
Tak zrobią tylko nieodpowiedzialne osoby. Jak ktoś jest odpowiedzialny, to choćby miał 100 Escapelle przy sobie, to nie będzie ryzykował. Za to jak pęknie mu prezerwatywa, co przecież może się zdarzyć, to od razu zażyje Escapelle. Lepsze to niż jeżdżenie po nocach i szukanie ginekologa oraz apteki.
Linka napisał/a:
Ja popieram Chatul, swojego czasu nosiłam w torbie escapelle na wszelki wypadek i dobrze bo zdobycie go zajeło mi 2 dni ...więc w sytuacji ryzykownej 2 DNI mogłyby się źle skończyć.
Izyda napisał/a:
Dokładnie- w szpitalach nie chciano mi pomóc, może akurat w tych, które byłam przyjmują sami katoliccy lekarze. Odsyłano mnie, ale ostatecznie dzięki znajomej mojego faceta dostaliśmy receptę w niedzielę około południa. Da się, ale musiałam się bardzo dużo namachać i namartwić.
Cytat:
Lekarzowi można powiedzieć, ze jest bardzo potrzebna i "wysępić" receptę.
nie chcę znowu brać Escapelle, ale jak będę u ginekologa to zapytam, czy nie mogłabym dostać recepty na zapas. Nie chcę po raz kolejny spędzać całego dnia na wycieczkach po Warszawie.
Pati napisał/a:
Botica napisał/a:
Ja rozumiem, ze dobrze jest miec taka pigulke w szufladzie na wszelki wypadek, ale zaden normalny lekarz nie bedzie wypisywal recepty na zapas.
Mi kiedyś (jakieś 5-6 lat temu?) gin jak miałam mieć dłuższą przerwę w pigułkach sama wypisała receptę na Postinor Duo (nie było jeszcze Escapelle). Na recepcie nie było daty. Powiedziała, że to na wszelki wypadek, jak coś się stanie mam sama wpisać datę i wykupić w aptece. Recepta nigdy nie została zrealizowana (nie było potrzeby), ale ogólnie zachowanie mojej gin bardzo mi sie spodobało.
Posiadanie recepty to już połowa sukcesu. Wg mnie dużo łatwiej i szybciej tylko wykupić lek (nie powinno być z tym problemu w sieciowych aptekach, a te sa praktycznie w każdym mieście i to czasami nawet otwarte 24h) niż biegać po lekarzach za receptą.
Cytat:
ati napisał/a:
Mi kiedyś (jakieś 5-6 lat temu?) gin jak miałam mieć dłuższą przerwę w pigułkach sama wypisała receptę na Postinor Duo (nie było jeszcze Escapelle). Na recepcie nie było daty. Powiedziała, że to na wszelki wypadek, jak coś się stanie mam sama wpisać datę i wykupić w aptece.
No własnie, jak się ma takiego lekarza, to pewnie jakbyś zadzwoniła do niej w sobotę i poprosiła o receptę, nie byłoby problemu. Ja w ogóle nie uważam, ze Escapelle powinno być dostępne tylko po rozmowie ze specjalista (niekoniecznie lekarz, może być farmaceuta). Nie chodzi tutaj o jakieś personalne wrzuty, bo pewnie jesteście rozsądnymi laskami, ale chodzi mi o zjawisko wypisywania recept in blanco. Założę się, ze wówczas 3/4 lasek nosiłoby Escapelle w torebce, żeby moc zaskoczyć faceta 'Misiu, dzisiaj możemy bez gumki'. No i teraz przychodzi kwestia tych katolickich aptek - jeszcze raz napisze, ze niech sobie robią co chcą, Tak jak w krajach, gdzie jest prawo szariatu - idziesz sobie do supermarketu dla arabów albo dla katolików. W jedynym tylko hummus i baranina, w drugim szyneczka i piwko. Każdy chodzi tam gdzie lubi, nikt się na nikogo nie obraza. Z aptekami może być tak samo - niech będą apteki dla katolikowi i apteki dla ateistów. Proste,
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Botica napisał/a:
Założę się, ze wówczas 3/4 lasek nosiłoby Escapelle w torebce, żeby moc zaskoczyć faceta 'Misiu, dzisiaj możemy bez gumki'.
Przecież właściwie tak jest... albo laski kupują pigułki do yuzpe.
Byłam w wakacje w pewnym mieście, łaziłam sobie po takiej górce - imprezowni (ślady po grilach, ogniskach, butelki po alko) i w takim bardziej zakrzaczonym rejonie lezało kilka opakowań po prezerwatywach i 2 pudełka po escapelle :]
najwyraźniej ktoś ma zwyczaj łykania jej od razu po...
Kiedyś ktoś wrzucał artykuł chyba z onetu, albo gazety, o tym jak dziewczyny sie wymieniają pigułkami, podkradają mamom...
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Na głupotę niestety nie ma leku... Co zrobić, zakazać sprzedaży bo głupie panny łykają tabletki jak cukierki? Wyobrażam sobie, że gdybym nie dopuszczała jakiejkolwiek możliwości ciąży, to przy stosowaniu prezerwatyw też wolałabym mieć taką receptę w szufladzie.
Lekarz przepisując Escapelle na recepcie bez daty, powinien parę słów o skutkach ubocznych powiedzieć i tyle. Dotrze albo nie dotrze.
_________________ Life is what happens when you have different plans
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum