W tym roku w UK spotkaliśmy dwie przesympatyczne Australijki.. i jak zaczęliśmy im mówić o tego typu 'tłumaczeniach', zwijały się ze śmiechu

Nie wiem, jak to musiało brzmieć dla nich - to pewnie jeszcze wyższy poziom abstrakcji niż dla nas, jeśli idzie o te zwroty - ale ogólnie miały ubaw po pachy.