wczoraj za to, co widzialam, pewnej mamie nalezalby sie ogromny klaps..
w tramwaju jechala z dzidzia, ja wiem, ile ta dzidzia miala? moze z roczek, albo i pewnie mniej - ogolnie wesolutka, sliczna dziewczynka, cos tam gaworzyla, podskakiwala na kolanach mamy...
ale jak mamus wysiadac miala, to nie wiem, co zrobila, ale dziecko wyfrunelo jej z rak i gruchnelo o podloge tramwaju.. malutka rozplakala sie w mig, mam nadzieje, ze nic powaznego jej sie nie stalo, ale spadla prosto na plecki... tak na wznak...
nie wiem, czy latwo jest upuscic taka mala kruszynke?
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Ja z kolei widziałam w tramwaju inny obrazek, który mną autentycznie wstrząsnął. Weszła kobieta z chłopcem, lat może 3-4. Jakaś pani ustąpiła im miejsce. Mama usiadła i chiała małego wziąć na kolana. A ten - nie, on sam chce siedzieć. Mama - że jej nogi też są zmęczone, ale jego wezmie na kolana, żeby mógł patrzeć przez okno. Malec - że nie, on sam. Mama - już bardziej kategorycznie, ale wciąż spokojnie - albo stoi obok, albo siada na kolana. No i się zaczęło... Boże, czego ten mały nie wreszczał. I do matki głupia, nienawidze cię, idż stąd, i tupał nogami i bił ją, później zaczął sięgać do jej twarzy, zrzucił okulary, targał za włosy. A matka? Matka nic. Malec zaczął pluć na nią! Boże, słuchajcie, ja nie wiem jak można wychowywać tak dziecko, żeby sobie na takie rzeczy pozwalało! Przecież jeśli ono nie ma szcunku do matki, to nie będzie miało w ogóle do nikogo.
Całe to zajście obserwowali wszysyc w tramwaju, nie dziwię się. Wrzask, jaki wydawał ten mały pewnie było słychać na zewnątrz. A matka nic. Siedziała spokojnie i powstrzymywała jego ręcę, żeby jej okularów nie potłukł i tyle...
_________________ Zła wypowiedź? To tylko skróty myślowe!
[quote="Justyce"]nie wiem, czy latwo jest upuscic taka mala kruszynke?[/quote
Moze mama po kilku glebszych.
Rose, takie zachowania, w wieku 3- 4 lat, nie sa czyms niezwyklym, zwlaszcza jesli dziecko jest troche nadpobudliwe, ale reakcja mamy moim zdaniem slaba. Tylko jej po prostu glupio bylo i chciala zalagodzic sprawe jak najszybciej.
Pewnie brak konsekwencji, bo w domu zareagowalaby nieco inaczej, a w tramwaju wsyd, bo co ludzie pomysla.
Moj syn miewal podobne jazdy, cora tez, ale minelo bezpowrotnie , teraz inne jazdy z dorastajaca corka, wierzcie mi, bardziej meczace i idiotyczne.
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
Rose, takie zachowania, w wieku 3- 4 lat, nie sa czyms niezwyklym, zwlaszcza jesli dziecko jest troche nadpobudliwe, ale reakcja mamy moim zdaniem slaba. Tylko jej po prostu glupio bylo i chciala zalagodzic sprawe jak najszybciej.
Pewnie brak konsekwencji, bo w domu zareagowalaby nieco inaczej, a w tramwaju wsyd, bo co ludzie pomysla.
Moj syn miewal podobne jazdy, cora tez, ale minelo bezpowrotnie , teraz inne jazdy z dorastajaca corka, wierzcie mi, bardziej meczace i idiotyczne.
Możliwe, nie mam zbyt wielkiego doświadczenia z dziecmi w takim wieku. Przez rok opiekowałam się dwulatką, wychowywaną tzw. "metodą bezstresową", i wobec rodziców nigdy na coś podobnego się odwazyła, choć wobec swoich rowieśnikówi to różne zachowania widziałam.
Swoją drogą - ciekawi mnie właśnie jakie etapy dziecko/nastolatek dorastające przechodzi? tak z grubsza?
_________________ Zła wypowiedź? To tylko skróty myślowe!
Rose, moze Wiedzma nam powie, ja tylko z wlasnego doswiadczenia moge.
Jesli o te "brzydkie" zachowania chodzi, to niepokoily mnie przy pierwszym dziecku i od razu pobieglam do psychologa i tam dowiedzialam sie, ze jest to pierwsza proba sil,
tzn. w tym wieku dziecko pierwszy raz spoglada na siebie jako na indywidualna jednostke, chce miec swoje zdanie itp. takie pierwsze bunty i "sprawdzanie" co mu wolno. Natomiast zadne z moich dzieci nigdy nie bilo innych w piaskownicy.
Ja dosc szybko postawilam granice, zwlaszcza jesli o Cypisa chodzi z Zuzia bylam mniej konsekwentna.
Teraz Zuzka ma 13 lat i od ok 2 lat czuje sie dorosla, jak to nastolatki, chce wiecej niz moze.
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
Juliette, nie,konspekty pisze po lekcji.osobiscie mi one w niczym nie pomagaja bo nie mozna dokladnie zaplanowac zachowania dzieci
nie no my mamy lekcje zaplanowaną co do minuty , wiadomo ze nie mozna przewidziec reakcji i tak dalej, no ale teraz jest czas na czytanie tekstu, pozniej na dane cwiczenie, pozniej na zabawe i tak dalej, o to mi chodzi:D
A ja dzis sluchajcie zostalam sama na 15 minut w przedszkolu z 20 osobową gruupą 3 - 4 latków na zasadzie przypilnowania ich
masakra ale fajnie bylo za chwile do nich wracam
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
Swoją drogą - ciekawi mnie właśnie jakie etapy dziecko/nastolatek dorastające przechodzi? tak z grubsza?
z grubsza to mozna dzzielic mi sie niechce hehe
- niemowlęctwo
- okres buntu wczęsniejszy ( własnie eto o czym pisała moni )
- faza myślenia konkretnego tak do 6 lat ( granice sa oczywiście umowne bo jedno dziecko syzbciej przechodzi drugiee wolniej )
- faza myślenia aabstrakcyjnego od 6 lat
- tzw. poszzukiwanie tożsamości ( nastolatki )
oczywiście bardzo bardzo grubsza bo kazdy dzieli sie jeszcze na jakies podfazy itd
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
nie no my mamy lekcje zaplanowaną co do minuty , wiadomo ze nie mozna przewidziec reakcji i tak dalej, no ale teraz jest czas na czytanie tekstu, pozniej na dane cwiczenie, pozniej na zabawe i tak dalej, o to mi chodzi:D
wiem wiem,my tez mamy obowiazkowo takie cos pisac i oddac,ale jak mowie ja to pisze po wszystkiemu a nie przed tak jak powinnam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum