artykul
za takie wypowiedzi powinni wywalac z partii, matko jedyna..
Cytat:
Kara cielesna nie może być zemstą na uczniu, a jedynie przejawem miłości do niego i troski o odpowiednie wychowanie - wyjaśnia. - Takie kary muszą być wymierzane w zgodzie z ogólnoludzkim zasadami, w zgodzie z dobrem zadanym nam przez Boga.
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
wiecie ja wiem ze to juz jest przegiecie w jedna strone,ale z drugiej strony to smieszne ze jak nauczycielwezmie jakiegos niegrzecznego dzieciaka za wszarz to od razu jest wielka jazda.po prostu uczniowie moga robiv wszystko a nauczyciel nic-no wpisac uwage do zeszytu uwag
Dyscypilna? Ok, ale nie przesadzajmy. Zostawmy XIX w. za sobą. Moim zdaniem prawdziwy nauczyciel potrafi utrzymać dyscyplinę samą swoją charyzmą i sposobem bycia. A ludzie, którzy muszą się uciekać do przemocy, żeby wzbudzać autorytet nie nadają się na nauczycieli. Co to za nauka przez zastraszanie? Tyle, że, niestety, nauczycieli z powołania, którzy kochają to, co robią jest coraz mniej, o ile w ogóle jeszcze jacyś zostali...
A wracając do głównego tematu dyskusji, to uważam, że w cywilizowanym świecie takie wypowiedzi nie powinny mieć miejsca. Ale przykłady ostatnich kilku miesięcy pokazały, że Polsce do cywilizacji jeszcze daleko
_________________
In each relationship it's not
About love.
Just another funeral and
Just another girl left in tears.
wiecie co?pewnie mnie zliczujecie za to co napisze ale jak patrze i slysze co sie w tej szkole teraz dzieje,glownie w gimnazjum i zawodowkach to rece opadaja.jak widze gimnazjalistki ubane jak dziwki(przepraszam za slownictwo),klnace i pomiatajace wszystkimi wokolo to jedyne co przychodzi na mysl to wziasc i przetrzepac tylek zeby nauczyly sie zachowania.powiecie pewnie ze nie tedy droga ale czy inaczej mozna takim gowniarza cokolwiek przetlumaczyc?!nie.u mnie w liceum byl nauczyciel fizyki,gnebil nas,wyzywal ale na jego lekcjac byla zawsze cisza jak makiem zasial i nikt nie odwazylby sie mu napyskowac.a zreszta te kary byly by przeciez dla ucznoiw ktorzy naprawde cos zawinili,wiec jesli jakies dziecko byloby grzeczne i jest to nie ma czego sie bac a karani beda ci ktorzy na to naprawde zasluguja.w naszym spoleczenstwie, w ktorym doroli boja sie dzieci takie kary sa najlepszym rozwiazaniem.jak bede wiedziec za ich glopote i kretynstwo spotka je kara bolesna to przejdzie im ochota na glupte i pomiatanie starszymi.to co sie teraz dzieje w polskiej szkole a najbardziej w gimnazjum wola o pomste do nieba.nie oznacza to ze jestem za tym aby katowac dzieci i niewiadomo co im robic,tylko o to zeby czuly jakis respekt przed starszymi i jesli rodzice nie potrafia nauczyc swoich dzieci odpowiedniego zachowania to niech zrobi to szkola.
a i jeszcze jedno u nas w kraju nie sprawdzilo sie bezstresowe wychowywanie dzieci(nie uogolniam tylko pisze o przypadkach z jakimi sie spotkalam i wszystkie takie byly) to widocznie trzeba zmienic system.zreszta dlaczego takie gnojki maja wymagac szacunku jesli same tego nie daja?chodzi o przypadki pomiatania i pyskowania oraz to co stalo sie jakis czas temu w toruniu...dlaczego dorosly czlowiek ktory jest wyksztalcony ma znosic upokorzenia od bandy jakis polgowkow i nic nie moze im zrobic??z takimi ludzmi nie da sie rozmawiac,trzeba lac i patrzec czy dupa rowno puchnie.ale sie rozpisalam ale dzisiejsza mlodziez tak mnie bulwersuje ze to cos strasznego.
Hehe, mirabelko, nie obraź się, bo nie mam nic złego na myśli, ale dla mnie Ty już należysz do dzisiejszej młodzieży, bo dla mnie dzisiejsza młodzież to wszyscy ci, których spotkała reforma edukacji
Ale wracając do tematu: bicie w szkole nic nie zmieni, jeśli ci gówniarze nie będą mieli odpowiednich wzorców w domu i swoim otoczeniu. Bo w szkole dostaną, będą się czuli stłamszeni i wyładowywali swoje frustracje jak tylko z niej wyjdą. Nie oszukujmy się, szkoła nie wychowuje i chyba nigdy nie będzie. Wychowują rodzice i środowisko...
A jeśli chodzi o szkolne doświadczenia, to sama pamietam pierdolnietą (sorry, ale nic innego do niej nie pasuje) chemicę, u której faktycznie na lekcjach było cicho, bo darła ryj i tłamsiła, ale szacunku do niej nie miałam. A była matematyczka, która nie podniosła na nas głosu, ale traktowała nas jak ludzi, uwielbiała uczyć i nie musiała zdobywac posłuchu strachem.
_________________
In each relationship it's not
About love.
Just another funeral and
Just another girl left in tears.
za co mam sie niby odrazac? jak moj rocznik zaczynal gimnazjum to bylismy wszystkim przerazeni i nie bylo tak jak teraz jest,moze u mnie w szkole tak bylo.dla mnie najgorsze sa dzici(bo inaczej ich nazwac nie mozna) ponizej 17 lat,chodzi mi o te super,sexi,krejzi, gorace szesnastki,pietnaski i dalej.poprostu mam ochote zlapac taka gowniare i rabnac glowa o sciane puki rozum jej tam nie wejdzie.wydaje mi sie ze by zmienilo sytuacje w szkole,mogliby czuc sie bezpieczniejsi i przeporowadzac normalnie lekcje w spokoju,realizujac temat.tak naprawde dzisiejsza mlodziez szkolna to ogromny problem i miejscami patologia i potrzeba paru lat aby to zmienic.dzisiaj rodzice malo co zajmuja sie dziecmi i moze to przez to tak sie dzieje.slow mi brak
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Sro 10 Maj, 2006 10:40
tzn. jak dla mnie przede wszystkim nie porownujmy wychowania bezstresowego, z brakiem wychowania...
ja tez mialam Matematyczke, wymagała i cisnęła jak zaden inny nauczyciel, (chwała jej za to) wszyscy ja lubili, nikt o niej złego słowa nie powiedział, bo była nauczycielem z prawdziwego zdarzenia. Nauczyciel powinien wypracowac sobie szacunek do wlasnej osoby, sorry ale nauczyciel krzyczacy i bijacy dziennikiem w stol, jakos mnie nie przekonuje, bo de facto nie umie sobie poradzic z klasa i ucieka sie do metod jak dla mnie nie akceptowalnych, szczegolnie w LO gdzie takie zachowanie nauczyciela wzmaga tylko bunt klasy, a nie sieje za duzo postrachu...
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Zgadzam się z akto. Niestety panuje często w wielu środowiskach (szczególnie niedojrzałych uczni) przekonanie, że równy koleś, lajtowy, zwalniający z zajęć itp to jest najlepszy nauczyciel. Dupa tam, że tak powiem. Wkurza mnie to strasznie. Zarówno w szkole jak i na studiach lubię nauczycieli wymagających. Ale tak, że z siebie też dają wiele. Nie wiem na czym to "coś" polega, że jeden potrafi nauczać, a inny nie. Ale osoba dająca dużo i dużo wymagająca na pewno jest u mnie szanowana.
_________________ Zła wypowiedź? To tylko skróty myślowe!
Niedawno mialam rozmowe z pedagogiem szkolnym. Moja corka lubi sie uczyc, ale niestety nie ma mozliwosci, na lekcjach panuje chaos,uczniowie chodza po klasie, jest glosno, nie slychac co nauczyciel mowi, oczywiscie traca na tym zdolniejsi uczniowie, ktorym zalezy na nauce.
Kiedy zapytalam pedagoga, dlaczego tak sie dzieje, odpowiedziala, ze uczen jest nietykalny, nie wolno nawet podniesc na niego glosu,rodzice zapracowani, zajeci swoim swiatem maja gdzies takiego 13 latka, uwazaja zapewne, ze jest dorosly, reaguja tylko wtedy, kiedy ich zdaniem szkola (nauczycie) postepuje niewlasciwie.
Inna sprawa, to nauczyciele, niestety czesto bez przygotowania pedagogicznego,tuz po studiach, odwalajacy swoja robote.Wywiadowka w "naszej" szkole trwa cale 10 minut!
Wszyscy sie spiesza,wychowawca, rodzice, dla mnie to niezrozumiale, w poprzedniej szkole wywiadowki trwaly godzinke.
kary cielesne to idiotyzm, bardzo latwo nauczyciele mogliby zaczac wykorzystywac swoja przewage.
Bywa, ze koledzy z klasy mojej corki sa pod wplywem narkotykow, czy alkoholu, dzieciaki maja po 13 lat!
Oczywiscie handelek narkotykami podczas lekcji kwitnie.
Byc moze szkola nie powinna wychowywac, to za duzo powiedziane, ale mala dyscyplinka by sie przydala zwlaszcza, ze wszystko zaczyna wymykac sie spod kontroli.Ja zauwazam brak wspolpracy nauczyciel-rodzic.
Dodam, ze nie jest to szkola w jakiejs najgorszej dzielnicy miasta, normalna osiedlowa szkola, do tego sportowa.
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
moni to co napisałaś podsumuje tak - kiepska szkoła z kiepskimi nauczycielami a juz stwierdzenia pedagoga nie rozumiem w ogóle - ok uczeń ma swoje prawa , ma tez obowiązki i to nie jest tak ze uczeń moze sobie chodzic po klasie i robic co chce bo on jest nietykalny, przeszkadzać w prowadzeniu lekcji n-wi jak tez innym uczniom etc Moze ten n-el/ka nie radzi sobie z zaprowadzeniem porządku na lekcji ?? ( bo ja sobie w akich warunkach pracy nie wyobrażam )
moni napisał/a:
nauczyciele, niestety czesto bez przygotowania pedagogicznego,tuz po studiach, odwalajacy swoja robote.Wywiadowka w "naszej" szkole trwa cale 10 minut!
wszyscy nauczyciele maja przygotowanie pedagogiczne , a to ze sa tuz po studiach nie znaczy ze sa kiepskimi nauczycielami nie generalizujmy tak bo to jest krzywdzące dla tych dobrych mimo ze bez wielkiego stazu
po prostu ci o których mówisz olewaja sprawę , maja akurat takie podejście do sprawy jaka jest wywiadówka, dzieci i wszystko co jest ze szkołą związane , ale to nie znaczy ze we wszstkich szkołach tak jest itd
moze pójdź do dyrektora szkoly ?? teraz jest niż demograficnzy wiec i na rynku pracy jest duza konkurencja moze zrobi maly przzesiew??
a swoja droga jak to jest ze ci z powołania i kt. chcieliby pracowac nie moga roboty w zawodzie znaleźć , a ci kt . olewczo podchodza sa zatrudniani ech ....
aha ja jestem pedagogiem i naprawdę to podejście pedagoga szkolenego orazz nuczyciela/ki o kt. mówisz uwazam za co najmniej dziwne i takie kt nie moze mieć miejsca w szkole z taka argumentacja jaka przytoczyłaś, bo tracą za duzo na tym dzieci takie jak twoja córka - kt. chcą z lekcji coś wynieść i czegoś sie nauczyć - zwłaszcza ze dzis o przyjęciu do gimnazjum czy liceum decydują egzaminy końcowe itd
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum