ale u SKibniewskiej tez byli Elfowie ;D a ona jest największym autorytetem/tlumaczem WP
Zresztą:
http://elendili.pl/viewtopic.php?p=27585
Z innych źródeł:
http://www.soulforge.shron.org/POLSKI/tlumacz.doc Cytat:
Elf Elfowie/Elfy *
Elfa Elfów
Elfowi Elfom
Elfa Elfów
Elfem Elfami
Elfie Elfach
* Problem z utworzeniem mianownika liczby mnogiej dla "ras fantasy"
- Jednym z problemów często występujących podczas tłumaczenia książek z gatunku fantasy jest błędne nazewnictwo występujących w nich ras. W języku angielskim nie występują rodzaje, więc w zasadzie nie wiadomo, czy po polsku dana rasa powinna występować w rodzaju męskoosobowym czy niemęskoosobowym. O ile problem ten nie występuje, gdy odmienia się liczbę pojedynczą danej rasy (np. "elf", "elfowi") lub liczbę mnogą w przypadkach innych niż mianownik (np. "elfom", "elfami"). Problem pojawia się tylko w mianowniku liczby mnogiej - niestety forma ta, jako podmiot, jest często używana w książkach.
Używane są dwie formy np. "elfy" i "elfowie" , zależnie od tłumacza. W wielu książkach ostatnio używana jest forma niemęskoosobowa np. "elfy". Tymczasem nie jest ona do końca poprawna - jak wiadomo, nazwy ras czy narodowości w języku polskim występują w rodzaju męskoosobowym (np. Indianie, Afroamerykanie, Polacy, Hiszpanie itd.) - z tego powodu nazwy fikcyjnych, inteligentnych ras powinny być tłumaczone również w formie męskoosobowej ("ci krasnoludowie", nie "te krasnoludy"). Forma niemęskoosobowa na ogół używana jest w przypadku ras nierozumnych lub zdziczałych (np. gobliny, hobgobliny, trolle, ogry). Dlatego właśnie prawidłowym tłumaczeniem jest "Elfowie" i "Krasnoludowie". Dla fanów i tłumaczy serii DL istotnym jest fakt, że takie tłumaczenie występowało w pierwszych książkach z serii Dragonlance, a właśnie ich przekład uznawany jest za najwłaściwszy z całego cyklu. Nie mniej jednak formy takie, jak "elfy" i "krasnoludy" zostały przez wielu czytelników zaakceptowane i użycie ich nie jest wielkim (a przynajmniej widocznym) błędem.
Ze swojej strony polecamy mimo wszystko korzystać z formy męskoosobowej, ale decyzja należy tu do Ciebie, Szanowny Tłumaczu."
I tyle powiem. Fantastyka to osobna gałąź literatury, a profesorowie PWN myślę, że są niespecjalnie zianteresowani jakimiś tam elfami (ciekawe, czy kojarzy im się oni! nie one z duszkami, czy seksownymi blondasami

).
EDIT:
Chodzi tu o różne znaczenia tego wyrazu. W mitologii germańskiej i skandynawskiej elfy to istoty pośrednie między ludźmi a bogami, a wyraz ten w języku polskim zapisuje się małą literą. Film, o którym Pani wspomina, to pewnie Władca Pierścieni według powieści J.R. Tolkiena. We wstępie do jednego z wydań tej powieści (przeł. M. Skibniewska, wyd. Muza, Warszawa 2002, str. 9), wydawcy wyjaśniają, że wyjątkową formę elfowie zastosowano świadomie, chodziło bowiem o nadanie tym postaciom cech ludzkich (por. elfy zrobiły, elfowie zrobili – a chodzi też chyba o cechy „męskie”). Poza tym polski przekład nawiązuje do osobliwej formy tego wyrazu, której używał Tolkien. Autorowi chodziło o jego oderwanie od skojarzeń z fantastycznymi duszkami.
Podsumowując: elfy to istoty mitologiczne, elfowie – postacie literackie.
— Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski