Witam. 29 grudnia kochałam się z chłopakiem. 18 godzin później przyjęłam escapelle (nietrwałe zabezpieczenie). Ogólnych efektów ubocznych jako takich nie było, jedyne co to znaczne osłabnięcie organizmu i delikatne bóle podbrzusza. Następnie dokładnie w 6 dni od stosunku dostałam krwawienia, które wypadło dokładnie w ten dzień kiedy powinnam dostać miesiączkę. Krwawienie było obfite tak jak przy miesiączce i bardzo bolesne (choć rzadko miewam takie bóle). Dlatego pierwsze pytanie, czy owe krwawienie mogę uznać za prawidłową miesiączkę? Od razu podkreślam, że to był mój pierwszy odbyty w życiu stosunek.
A teraz sprawa druga. Od 1 dnia cyklu minęło już 11 dni i jakieś 2 dni temu pojawiły się dosyć silne upławy. Czy jest to naturalny efekt po zażyciu wcześniejszego leku hormonalnego? Czy jednak powinnam się obawiać? Faktycznie to właśnie na wczoraj wypadły mi dni płodne więc może panika jest niepotrzebna. Jednakże wolę się dopytać i upewnic. Proszę wiec o podzielenie się ze mną doświadczeniem, byłabym niesamowicie wdzieczna