ja bym kubeczka chyba nie umiala stosowac, ale chetnie bym potestowala, gdyby byla taka opcja

samej mi szkoda troszke wydawac pieniadze.
z wygody wole tampony od podpasek, ale maja one ten minus, ze pod koniec krwawienia zle sie z nich korzysta - wiadomo. przy kubeczku nie mamy problemu z dyskomfortem, bo ile sie naleje tyle jest i nie wplywa to na odczucia przy wyciąganiu go na zewnątrz...