Chyba nie tyle makro, tylko teleobdżektiv, a co za tym idzie - mała głębia ostrości. Chodzi o powiększenie. Jeśli ma się obraz szerokokątny, z małym powiększeniem - np. do zdjęć panormaicznych - ostry będzie pierwszy i kolejny plan, np. model na tle wieży Eifla (ogniskowe bardzo małe, rzędu 20mm). Jeśli będziemy powiększać obraz do ogniskowej rzędu 55mm, która jest w sam raz do portretów - głębia ostrości spadnie do ok. jednego metra. I dalej - im większa ogniskowa - 70-100, tym większe powiększenie i tym mniejsza głębia. Dla bardzo dużego powiększenia typu makro - możemy mieć ostry czubek nosa, a oczy już zamazane. Oczywiście wtedy musimy stanąć odpowiednio dalej, żeby takiego modela sobie przybliżyć...
W przypadku mikroskopu 40x o bardzo dużej ogniskowej głębia ostrości to zaledwie 10 mikrometrów.
Aaa - a na fotografii to się za bardzo nie znam, może Rose ma inne triki,