Guzik, ja to na razie 2 miesiące mam. W sumie, nie problem w tym, że mi się znudziły, bo je kocham bardzo

tylko wkurza mnie straszliwie to, że mi się łączenia psują. :/ a nie będę siedzieć i szydełkować batów kilka razy w tygodniu, bo nie mam czasu ani ochoty.

jak już mi coś odpadnie, albo ewidentnie błaga i krzyczy o pomoc, to się lituję i poprawię.
A myślę albo nad powrotem do króciutkiej platyny, albo nad "tandetnymi" warkoczykami, które aktualnie kojarzą mi się głównie z paniami w solarium... Acz, ostatnio mi się to zaczęło podobać, a wcale nie muszę na tapeciarę wyglądać