Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy


guz u suczki :(

Poprzedni temat «» Następny temat
guz u suczki :(
Autor Wiadomość
gorgusia 


Wiek: 23
Dołączyła: 13 Lis 2005
Posty: 246
Skąd: warszawa
Wysłany: Wto 01 Maj, 2007 17:59 guz u suczki :(




Dziewczyny,martwie się koja suczkę Lawie. Wydaje mi się,że może byc w ciąży (pewna nie jestem),a wczoraj zauwazyłam,że w jej jednym cycku (chyba można tak to nazwac u psa) Jest takie twarde coś wielkości sporej mandarynki. To jest twarde no i dosyc spore. Ma to tylko w jednym cucochu. Myślalam,że może to dlatego,że będzie miała te szczeniaki,ale martwie się,bo tylko w jednym tak ma,a pozostałe są normalne. Lawia jest młoda bo ma dopiero 4 lata. Jak myślicie co to może być? Do tego Lawinka jest smutna i ciągle ma klapnięte uszy (a to owczarek niemiecki)... Jutro dopiero bedzie weterynarz...
_________________
Make a pregnancy ticker
 
 
Zoe 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 299
Skąd: krakow
Wysłany: Wto 01 Maj, 2007 18:13 


rany boskie az tego nie moge czytac. :shock:

jakis dramat tutaj przedstawiasz :shock:

a to wszytko w kochajacym domu, gdzie psy napewno maja lepiej niz ludzie. :shock:

suka w ciazy?? :shock:
chyba??? :shock:
to gdzie bylas wczesniej? :?
jak nie masz mozliwosci upilnowac suki to ja wysterylizuj - gdybys zrobila to po 1 cieczce prawodpodobienstwo guza sutka byloby minimalne.
a tak ma i szczeniaki i guza.
powedz jaki masz plan na te szczenieta?
polecam wycieczke do najblizszego schroniska - ale nie do boksu ze szczeniakami, tylko do doroslych psow - zobaczysz 500 nieszczesc ktore kiedys byly slodkimi kuleczkami.

jak dla mnie wyjscie jest jedno - szybka wizyta u weta, diagnoza guza, szybka sterylizacja aborcyjna (robie taka prawie kazdej bezdomnej suce i bez gadek o moralnosci prosze) i uzuniecie guza/listwy mlecznej
a potem bedziesz sie niestety musiala martwic, czy da przerzuty, czy beda problemy z wezlami chlonnymi i ile tysiecy zlotych jeszcze w swoja suke wpakujesz.
a tego moglabys uniknac wydajac 200 zl na sterylke zawczasu

wiecie co?
jak czytam o takich milosnikach zwierzat to szlag mnie trafia.
:kalach:



:kalach:

totalny brak rozumu.
a to wszytko z milosci do ukochanej suczki.
gdzies tu chyba ktos zapomnial o podstawowych sprawach....

guz wielkosci mandarynki??
wiesz ile tygodni rosnie taki guz??
 
 
Mrówka 


Dołączyła: 01 Lip 2006
Posty: 196
Wysłany: Wto 01 Maj, 2007 18:23 


domi ja mam pytanie odnosnie sterylizacji. mozna wysterylizowac suke jesli nie miala szczeniat?
 
 
Zoe 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 299
Skąd: krakow
Wysłany: Wto 01 Maj, 2007 18:51 


oczywiscie ze tak, mit o tym ze suka powinna miec szczeniaki jest jednym z powodow zastarszajacej ilosci zwierzat jakie mamy w kraju
_________________
 
 
gorgusia 


Wiek: 23
Dołączyła: 13 Lis 2005
Posty: 246
Skąd: warszawa
Wysłany: Wto 01 Maj, 2007 19:57 


Wiesz co?! Cholernie mnie obraziłaś w tym momencie! Planowaliśmy to żeby Lawia miała szczeniaki i jesli jest w ciąży to będa to szczeniaki ładnego owczarka,z kórym ja skumalismy. Jesteś cholernie niesprawidliwa w tym co piszesz! Lawia już raz miała szczeniaki i wyobraź sobie-jesli w ogóle możesz-że znalazłam dla nich dobrych włascieli chociaż tamte w ogóle były nieplanowane. I jeszcze jedno....skoro suczka miszka na dworku (mieszkam na wsi) to cięzko jest ją codzienne macac czy przypadkiem nic tam się z nią nie dzieje. Nie zwróciłam tym bardziej uwagi,bo po pierwsztch szczeniakach ma powyciągane cyce i zwyczajnie to coś nie rzuca się w oczy. Nie krzywdze zwierząt i nie masz prawa tak twierdzić!
_________________
Make a pregnancy ticker
 
 
Mała Mi 


Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 177
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto 01 Maj, 2007 20:14 


gorgusia napisał/a:
Nie zwróciłam tym bardziej uwagi,bo po pierwsztch szczeniakach ma powyciągane cyce

I to Cię nie zaniepokoiło :?:
Bo chyba nie chcesz powiedzieć, że ona dopiero co przestała karmić poprzedni miot.
_________________
"Kaznodziejów omijam z daleka, choć w kościołach oglądam obrazy.
Cenię talent i mądrość człowieka i nie ufam facetom bez skazy"
 
 
gorgusia 


Wiek: 23
Dołączyła: 13 Lis 2005
Posty: 246
Skąd: warszawa
Wysłany: Wto 01 Maj, 2007 20:41 


Ni,ona była bardzo młodziutka jak miała tamte szczeniaki. Nie raz była od tamtej pory u weterynarza i nigdy nic na ten temat nie mówił,więc myslałam,że jest OK. Poza tym to były pierwsze szczeniaki jakie miałam kiedykolwiek i myslałam,że to jest normalne. Przeciez kobietom też się zniekształcaja piersi po karminiach.
_________________
Make a pregnancy ticker
 
 
Zoe 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 299
Skąd: krakow
Wysłany: Wto 01 Maj, 2007 22:37 


[ Dodano: Wto 01 Maj, 2007 22:43 ]
gorgusia napisał/a:
Wiesz co?! Cholernie mnie obraziłaś w tym momencie!


wiem

gorgusia napisał/a:
Planowaliśmy to żeby Lawia miała szczeniaki i jesli jest w ciąży to będa to szczeniaki ładnego owczarka,z kórym ja skumalismy.


gratuluje
gorgusia napisał/a:

Jesteś cholernie niesprawidliwa w tym co piszesz!

a co to jest sprawiedliwosc? czy sprawiedliwosc ma byc po twojej stronie?
gorgusia napisał/a:

Lawia już raz miała szczeniaki i wyobraź sobie-jesli w ogóle możesz-że znalazłam dla nich dobrych włascieli chociaż tamte w ogóle były nieplanowane.


dzięki ci za niepoodgryzanie im głowek

gorgusia napisał/a:
I jeszcze jedno....skoro suczka miszka na dworku (mieszkam na wsi) to cięzko jest ją codzienne macac czy przypadkiem nic tam się z nią nie dzieje. Nie zwróciłam tym bardziej uwagi,bo po pierwsztch szczeniakach ma powyciągane cyce i zwyczajnie to coś nie rzuca się w oczy.


takie guzy rosna tygodniami, a ten smutek to tak wczoraj sie zaczal?

gorgusia napisał/a:
Nie krzywdze zwierząt i nie masz prawa tak twierdzić!


czyzby? mam prawo twierdzic co mi sie podoba.
 
 
ann86 


Wiek: 26
Dołączyła: 21 Mar 2006
Posty: 45
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sro 02 Maj, 2007 00:12 


Zapewne wizyta u weterynarza wszytko wyjaśni.

gorgusia napisał/a:
Nie zwróciłam tym bardziej uwagi,bo po pierwsztch szczeniakach ma powyciągane cyce i zwyczajnie to coś nie rzuca się w oczy. Nie krzywdze zwierząt i nie masz prawa tak twierdzić!

To powód do zwrócenia uwagi.... niestety ! ! !
domi napisał/a:
jak czytam o takich milosnikach zwierzat to szlag mnie trafia.

Mnie także, ale co zrobić...
_________________



Pozdrawiam Cię Gość
 
 
gorgusia 


Wiek: 23
Dołączyła: 13 Lis 2005
Posty: 246
Skąd: warszawa
Wysłany: Sro 02 Maj, 2007 01:01 


Własnie,że nie masz prawa tak twierdzić! W zyciu w moim domu nie stała się krzywda żadnemu zwierzęciu. Rzeczywiście może w tym przypadku ja zawiodłam,bo nie zauwazyłam tego co się dzieje,ale to nie znaczy,że nie zajmuję sie moimi zwierzetami i zyją sobie samopas. Bardzo o nie dbamy i starmy się żeby było im jak najlepiej. smutek zauwazyłam dopiero ostatnio-wcześniej była normalna. Skoro ma apetyt i nie chowa się do budy to nie myslałam,że to cos poważnego. Tym bardziej,że Lawia nalezy do zazdrosnych psów,a niedawno pojail się u nas nowy piesek,który własnie tę zazdrość w niej wzbudzał. Nigdy nie było tak,że jak zwierze zachorwało to trzeba je uspic czy puścić gdzieś żeby sobie samo zdechło-zawsze walczyliśmy o to żeby zyło jak najdłużej i było zdrowe. Nie raz mialam małe koty i tez jak stwierdziłaś-nie obgryzałajm im łebków. A powiedz mi dlaczego mam sterylizować suczkę,kiedy chcemy żeby w przyszłości miała ładne szczeniaki?! (oczywiście mówię tutaj o tym co było wcześniej, bo teraz to lekarz zadecyduje o tym co robić). Przecież w tym nie ma nic złego. Gdyby tak sterylizowac wszystkie po kolei to psy by się znalazły na liście zagrozonych gatunków. W każdym razie mam nadzieję,że to nic powaznego i wszystko będzie OK.
_________________
Make a pregnancy ticker
 
 
karolka 


Dołączyła: 15 Sty 2007
Posty: 514
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sro 02 Maj, 2007 01:10 


gorgusia napisał/a:
Gdyby tak sterylizowac wszystkie po kolei to psy by się znalazły na liście zagrozonych gatunków.


wejdz chociażby na strone, która ma w opisie szmaja :
http://www.bokserywpotrzebie.pl/index.htm

gwarantuje Ci, ze gdyby tak sterylizować psy nie spowodowałoby to, iż groziłoby im wyginięcie,,,,,,,,, a zresztą szkoda gadać...

Szkoda, że nie jest to kwestia medialna jak postepować z psami, bo wiele osób nieświadomie robi im krzywdę, a ile osób świadomie je krzwydzi to już nie wspomnę...
_________________
Nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem.
 
 
gorgusia 


Wiek: 23
Dołączyła: 13 Lis 2005
Posty: 246
Skąd: warszawa
Wysłany: Sro 02 Maj, 2007 01:15 


Ja na pewno nie chcialam nigdy zrobic krzywdy zadnemu zwierzęciu. Od najmodszych lat rodzice wpajali mi,że to też sa żywe istoty,które maja uczucia, i które tak somo czuja ból. Na pewno gdybym wiedział,że Lawia może zachorować to bym już dawno zadzialała. Była zdrowa suczką i mysleliśmy,że teraz jest gotowa na następne szczeniaki-zresztą dlatego tym razem nie dostała zastrzyku,który ewentualnie by do rui nie dopuscił. Dbam o swoje zwierzęta i jestem świadoma odpowiedzilności jaką na siebie biore posiadając je.
_________________
Make a pregnancy ticker
 
 
karolka 


Dołączyła: 15 Sty 2007
Posty: 514
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sro 02 Maj, 2007 01:17 


gorgusia, :pociesz: Rozumiem, mam nadzieję, że Lawia wyzdrowieje i będzie jeszcze długo szczęsliwa z Toba i w Twoim domku!
_________________
Nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem.
 
 
Zoe 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 299
Skąd: krakow
Wysłany: Sro 02 Maj, 2007 01:36 


gorgusia, a nie poinformował ci nikt ze zastrzyki maja ciezkie skutki uboczne?
:roll:
m inn guzy na macicy i inne powikłania hormonalne??

takie pojmowanie miłości do zwierzat to wlasnie paranoja.
kochasz zwierzeta - nie powołuj ich na swiat.
załoze sie ze Twoja suka nie ma uprawniene hodowlanych, nie masz zgłoszonej specjalnej dzialanosci rolniczej (czy jakos tak) i nie odprowadzasz podatku od zarobku ze sprzedaży szczeniat.
czy sie mylę?
to tylko jedna kwestia.
nie czeszecie psa?
przy wyczesywaniu na 100% znalezlibyscie guza.
wielkosci duzej mandarynki?
mnie sie to po prostu w glowie nie miesci.
no nie miesci sie.
w sobote zawoziłam suczke do nowego domu.
ludzie przez telefon - ok
przyjezdzam - nieogrodzone, biegaja kury
pytam
- co sie stalo z poprzednimi psami?
- pobiegły pod las i je zastrzelili, ale u nas psy to maja lepiej niz ludzie
-a gdzie spia?
-A piwnicy maja lezanke, wie pani normalne łóżko maja!
-a co jedza?
-a mało to jedzenia w domu?
-a na smyczy bedziecie chodzic?
- no bedziemy, ale jak ucieknie to nie bede przecież za nia fruwac.

wracalam 50 km z suka do domu.
nie zostawilam jej.
a ludzie sie obrazlili ze oni tak kochaja zwierzeta a ja im psa nie dałam.

i wlasnie najgorsze jest to, że przy tym wszytkim sa swiecie przekonaniu ze psy maja u nich najlepiej na swiecie.
a oni sa milosnikami zwierzat.
i chcieli juz wysterylizowana suczke, bo jak teść zył to zabijał szczeniaki co pół roku a oni to maja takie dobre serce ze nie umieja.

gorgusia - rozmnażając zwierzęta bezpośrednio przyczyniasz się do całej patologii jaka ma miejsce w tym kraju.
do nadmiaru zwierzat.
i nie ma tu nic do rzezcy ze ty bys krzywdy nie zrobiła.
zajmij sie lepiej porzadnie, jak tzreba swoja jedna suka zamiast powolywac na swiat nowe istnienia. przeswietliłaś suke w kierunku dysplazji?

jakbysmy wysterylizowali wszystkie psy bez uprawnien hodowlanych to w ciagu 10 lat problem bezdomnosci zwierzat by zniknal
psa trzebay sobie KUPIÆ za ciezkie pieniadze,
kupiliby go ci, ktorych byloby na to stac a tym samym byłoby stac na leczenie i opłacenie pobytu na wakacjach z psem
kupiliby psa okreslonej rasy - nie byloby problemu ze mial byc jamnik a jest niewiadomo co i wywalalmy na stacji benzynowej.
abstrakcja?
mam 12 bezdomnych psow bezposrednio pod moja opieka
wszystkie suki w ciazy.
dla mnie problem jak najbardziej namacalny.

w milosci do zwierzat trzeba umiec spojrzeć troche dalej niż na własne podwórko.
a i tu czasem wypadałoby sie przyglądnąć.
_________________
 
 
kasiulla 

Wiek: 25
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 34
Wysłany: Sro 02 Maj, 2007 08:28 




dziewczyny, gorgusia nie zrobiła nic złego, to nie jej wina, że nikt jej nie wyedukował odpowiednio. Sama też nie miałabym o tym zielonego pojęcia, a moje psiaki zawsze były u nas szczęśliwe. Miałam szczeniaki- aż 11 (sznaucera olbrzyma!) i wszystkie poszły do dobrych domów- jak okazywało się, że miałyby latać na łańcuchu, to nie było o tym nawet mowy. Dajcie gorgusi spokój, nie byłoby mi przyjemnie, jeśli okazałoby się, że mój ukochany psiak jest chory a wszyscy mi zarzucają, że to moja wina a ja starałam się z całego serducha- tylko po prostu nikt mnie wcześniej tego nie nauczył.

gorgusia, trzymaj się i pozdrów psiaka!
_________________


 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  
Marzenia | Wiedźmaty Kociołek | dzikOń | Bydgoszcz

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
odwiedziny z innych stronstatystyki dzienne
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl




Popularne tagi
tabletki a zurawina  stulejka  novynette i magnez  antybiotyk w przerwe  jasminelle  daty ważności kosmetyków  tabletki anty alkohol  ból piersi  NMPR  tegretol  mięta  antybiotyki i plamienie  novynette mdłości  odstawienie tabletek antykoncepcyjnych  nogi  stotka  olfen  tarczycy  tabletki okres  tyrozyna  etyka  plastry antykoncepcyjne  badania przed  opóźnianie okresu  zmiana pory  zapach  saridon  działanie wstecz  nieplanowane  tabletki novynette a antybiotyk  manti  centurion  szczególna  yasminele  lacidofil  antybiotyk a antykoncepcja  lancetowata  skutki uboczne tabletek antykoncepcyjnych  przeziębienie a grypa  foteliki  arnika  plamienie yasminelle  pełnoletnia  starajace o dzidziusia  bibu  pekniecie prezerwatywy  ból jajnika  biegunki  włosy  yasminelle trądzik  cena nuvaring  tabex  mirena a leki  zabezpieczenie w przerwie  zelazo  temperatura  antykoncepcja zastrzyk  interpretacja wyników badań  zineryt  po okresie  peknieta prezerwatywa  koilocyty  5+zamiast+i  levomine  artresan  przeciwzakrzepowe  qlaira tabletki  Aparat  podwójna dawka  ceny leków  cyclo3  femigyn  SZAFIARKA  przerwa w braniu  cytologia  paranoje  vagisil  theraflu  blueshadow  krążek  movalis  palec  archiwum  data produkcji  działa AND po AND 4 godzinach  soja  okres w ciąży  unidox solutab  yazz  wypalanka  zagnieżdżenie  mycie twarzy  wylizać  witamina c  torbiele  skuteczność tabletek  najlepsze  Escapelle  Tosia  debretin 
Strona wygenerowana w 0.12 sekundy. Zapytań do SQL: 14