Wiek: 29 Dołączyła: 27 Lut 2008 Posty: 49 Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 23 Sie, 2008 11:47
Humanitarna eutanazja??
Słyszałam o dwóch szkołach usypiania zwierząt, (może jest ich więcej, ale nic mi o tym nie wiadomo). Pierwsza to od kopa bez ceregieli zastrzyk bezpośrednio w serce, druga to wprowadzenie psa w narkozę, a dopiero jak śpi zastrzyk w serce. Który z tych sposobów jest bardziej humanitarny? Pytam, bo byłam wczoraj uśpić suczke mojej mamy. Miała lat 16 i były powody ku temu, żeby ją uśpić (nie będę się tu rozpisywać jakie, chyba, że chcecie). Została uśpiona tym pierwszym sposobem. Wbrew zapewnieniom lekarza, że pies nie cierpi, jakoś tak nie jestem przekonana, czy faktycznie (ale może się mylę). Na pewno ten sposób jest szybki, nie ma dodatkowego stresu, dodatkowych zabiegów, ale czy jest faktycznie tak humanitarny?
Nie wiem, mój pies był usypiany dwoma zastrzykami. Pytałam u kilku wetów w moim mieście i wszyscy proponowali tą samą metodę.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Wiek: 29 Dołączyła: 27 Lut 2008 Posty: 49 Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 23 Sie, 2008 12:16
No jak tak właśnie też nie jestem przekonana, czy przypadkiem drugi sposób nie jest lepszy... A z drugiej strony, nie znam się na tym, ufam lekarzom, bo chyba wiedzą co robią, wkońcu nie od wczoraj usypia się psy... Nie wiem co o tym myśleć.
Egzekucje ludzi przeprowadza się podobnie jak przy drugim sposobie - narkoza i po kolei środki, które zatrzymują oddech, pracę serca, itp.
Jak myślisz, po co jest ta narkoza? Po to, żeby nie było cierpienia.
_________________ walk the earth, meet people... get into adventures... Whois IP | EECrew.net
pentelka teraz juz nic nie poradzisz, Twoja sunia jest juz za tęczowym mostem...
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Wiek: 29 Dołączyła: 27 Lut 2008 Posty: 49 Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 23 Sie, 2008 13:49
No, ale ja z nią nie poszłam przecież do chłopa z siekierą tylko do WETERYNARZA. Jak myślicie dlaczego on zrobił to w takim razie w ten sposób...? Przecież nikt weterynarzem zostać nie musi jak zwierząt nie lubi... Kurwa no zaraz wsiądę w auto i tam pojadę do niego... Załamana jestem
Nie wiem czemu. Może psy mają inne uczucia, inaczej czują cholera wie.
Być może było taniej tylko jednym zastrzykiem uśpić psa.
Osobiście, średnio chciałbym, żeby ktoś wbijał mi strzykawkę w serce na żywca, no chyba że miałbym jakąś zapaść i byłaby to strzykawka z adrenaliną
_________________ walk the earth, meet people... get into adventures... Whois IP | EECrew.net
margo19 [Usunięty]
Wysłany: Sob 23 Sie, 2008 14:57
ja usypialam mojá sunie pare lat temu, dostala 2 zastrzyki-ale najpierw lekarz já uspal.
Nie bylo mi jej tak szkoda,bo jakis czas wczesniej zagryzl mi na smierc mojá papuge;/ skrecila jej kark.
Prawo silniejszego co...
Wiek: 29 Dołączyła: 27 Lut 2008 Posty: 49 Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 25 Sie, 2008 13:55
Kurcze, wchodzę, patrzę... domi!! No to sobie pomyślałam, że pewnie czegoś konkretnego się też dowiem, a domi o papugach... domi a ty co myślisz o tak szybkim uśpieniu? Bez narkozy?
ja usypialam mojá sunie pare lat temu, dostala 2 zastrzyki-ale najpierw lekarz já uspal.
Nie bylo mi jej tak szkoda,bo jakis czas wczesniej zagryzl mi na smierc mojá papuge;/ skrecila jej kark.
Prawo silniejszego co...
a ja mam wrazenie ze "sie zemscilas" na psie za papuge...
faktycznie ma zajebista nauczke....tylko wiesz to jest zwierze, a ty jestes odpowiedzialna za to co i gdzie pies moze zrobic...
zgadzam sie z domi ze smierc papugi to tylko twoja wina
moje bezdomne psy zawsze usypiane były z narkoza, ale wszyscy weci ktorzy je usypiali to moi znajomi weci.
ra miałam do czynieni z zastrzykiem prosto w serce, w sumie nie roztrzasałam dlaczego, wiem ze robil to moj wet, ktory w zyciu by zwierzeciu zle nie zrobił....
suka była w taki stanie ze im szybciej tym lepiej...
ale jak tylko wroce do polski to zapytam go o usypianie - napisze mniej wiecej za tydzien jak to jest
Moja psica w sumie była uśpiona siakoś inaczej - - ale ona była w stanie terminalnym, także wystarczyła duża dawka narkotyku i akcja serca się sama zatrzymała- dostała ją w wenflon no kroplówce...
_________________ CHLEBA I PRACY DLA WSZYSTKICH!!! SALAMI DLA WYBRANYCH!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum