Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy

IBS - zespół jelita nadwrażlwego

Poprzedni temat «» Następny temat
IBS - zespół jelita nadwrażlwego
Autor Wiadomość
Hanca 

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 1549
Wysłany: Nie 16 Gru, 2007 21:15 Jelita


Podobno zespół jelita nadwrażliwego jest często przypadłością/chorobą. Czy ktoś z was na to cierpi?
_________________
Mój sklep z sukienkami - zapraszam! Nowe ceny, promocje!
Sukienki na Allegro
 
 
karolka 


Dołączyła: 15 Sty 2007
Posty: 466
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Nie 16 Gru, 2007 21:22 


i równie rzadko diagnozowaną, chyba że już występuje nagły atak i nie wiadomo co jest przyczyną lub jest diagnozowany całkiem przypadkowo np. przez rodzinnego.

Mój chłop ma to zdiagnozowane ...ja u siebie mam wszystkie objawy ZJN, ale jako że jest to choroba nie do wyleczenia, pozostaje dbanie o sobie by nie zaostrzać dolegliwości.
_________________
Nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem.
 
 
Hanca 

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 1549
Wysłany: Nie 16 Gru, 2007 21:29 


Ja mam zdiagnozowany. Miałam robione wszystkie badania poza kolonoskopią (która podobno powinna być wykonana żeby mieć 100% pewności, ale wiadomo jak to wygląda w tym kraju).

Lekarze bezradnie załamują ręce. Nawet ścisła dieta nie pomaga nic a nic. Już nie wiem co robić. Żaden wyjazd nie wchodzi w gre, spotkanie towarzyskie max godzinne.
_________________
Mój sklep z sukienkami - zapraszam! Nowe ceny, promocje!
Sukienki na Allegro
 
 
Finka 

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Sie 2007
Posty: 1132
  Wysłany: Pon 07 Kwi, 2008 10:55 nerwica przewodu pokarmowego


witam,
historia ma będzie lekko długa, ale miło jesli ktos przeczyta.

otóż:
od 12. roku zycia borykam sie z nerwicą przewodu pokarmowego. Mdłości, nudności, bóle brzucha, zero apetytu. Lekarze mnie (i moich rodziców) zbywali, twierdzili ze wymyslam i takie tam...
Lęk przed bólem przerodził sie u mnie w lęk przed jedzeniem w ogóle, wiec jesc przestałam. Obsesja sięgneła u mnie takiego stopnia, że w wieku lat 16 zachorowałam na anoreksje.
Właściwie nikt mi wiekszych szans nie dawał, wazyłam 32kg (teraz 48) i miałam mega depresje. Udało mi sie z tego wyjsc obronną ręką (dzieki samozaparciu, moim rodzicom i bardzo dobrej pani psycholog). I żyło mi sie całkiem fajnie. Były dni lepsze i gorsze, strach jakis we mnie ciagle był ale nie dawał az takich intensywnych objawów.

Od 10 miesiecy biore tabletki. Poczatkowo wszystko było ok, ale teraz w miare ich przyjmowania zauwazylam u siebie niepokojace objawy - stany lękowe, fobie, omdlenia, nudności, waga w dół, ogólne zmęczenie i bóle głowy...

i zastanawiam sie - czy tabletki mogą nasilać takie objawy? czy po prostu znow cos sobie uroilam i teraz pracuje wyobraznia??

dodam ze w zeszlym miesiacu tabletki bralam o 17 - nic mi sie nie dzialo. teraz biore o 10 i ciagle mi niedobrze... fakt - mysle o tym caly czas bo sie tego po prostu boje, widze jak moje zycie znowu robi sie szare i beznadziejne... chlop mnie nie rozumie, nigdzie nie wychodzimy bo ja najczesciej zle sie czuje....

zupelnie nie wiem co mam robic, wizyte u lekarza mam dopiero pod koniec miesiaca...
staram sie racjonalnie sobie tlumaczyc ze skoro tabletki nie dawaly objawow gdy bralam je o 17 to chyba nie powinny tez tych objawow dawac o 10, prawda??

czy w ogole po takim czasie takie nagle skutki uboczne?
i pytanie jeszcze jedno, do dziewczyn ktore po tabsach mialy mdlosci - mialyscie je wyraznie po tabletce czy caly czas??

bo ja przyznam ze obudzilam sie w sobote (pierszy dzien nowego opakowania) i bylo mi niedobrze juz zanim ta tabletke wzielam...

osobiscie obstawiam sile sugestii, moze wiosenne przesilenie??
wiem ze napisalam haotycznie, i bardzo skrotowo, ale tak jakos szukam pocieszenia gdzie sie da...

bedzie mi milo jesli ktos sie wypowie.

ps. po tym co przezylam ja i moi rodzice, naprawde kazdy objaw budzi we mnie panike, ciagle o tym myslenie i nakrecanie sie ...

chyba godzina przyjmowania tabletek nie ma tu wiele do gadania, nie?? :(

pozdrawiam Was ;*

dodam jeszcze, juz na sam koniec, ze naprawde chce zyc normalnie, bez zadnych wkretów i niedogodnosci... ale czasami ciezko mi samej sobie cos wytlumaczyc racjonalnie ..
moze nieslusznie wszystko zwalilam (tak nagle, bo wczesniej ich nawet nie podejrzewalam) na tabletki ?? :(
 
 
amisu 

Wiek: 33
Dołączyła: 01 Maj 2005
Posty: 1008
Wysłany: Pon 07 Kwi, 2008 11:07 


Z tego co piszesz sytuacja byla naprawde powazna, a tabletki moga nasilac takie stany. Wiec Twoje przypuszczenia wcale nie musza byc bledne.

Tak samo jak moze sie zdarzyc, ze do tej pory bylo ok, a teraz nie jest juz ok. U mnie tez tak bylo, ale po prostu pojawily sie plamienia po 1,5 roku brania tabletek, u Ciebie moga byc takie objawy.

Uwazam, ze powinnas skonsultowac to koniecznie z lekarzem, powiedziec Mu co sie dzialo. Moze dobrze by bylo zdecydowac sie na cos innego niz hormony.

Trzymaj sie cieplo!
_________________
What would you do if you were not afraid?
 
 
Finka 

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Sie 2007
Posty: 1132
Wysłany: Pon 07 Kwi, 2008 11:12 


amisu napisał/a:

Uwazam, ze powinnas skonsultowac to koniecznie z lekarzem, powiedziec Mu co sie dzialo. Moze dobrze by bylo zdecydowac sie na cos innego niz hormony.


zamierzam. Poki co bagatelizowalam stany kiedy moje dolegliwosci lekko sie nasilay, ale teraz to jest dramat..
jestem dopiero na poczatku opakowania, weekend przelezalam, dzis cudem zebralam sie do pracy ...

czyli mozliwe zeby skutki uboczne tak nagle, po takim czasie ...
ech, tego sie wlasnie obawialam :(

amisu napisał/a:
Trzymaj sie cieplo!

dziekuje :)
 
 
Guzik 


Wiek: 32
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 1940
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Pon 07 Kwi, 2008 11:13 


a moe zrezygnowac z drogi pokarmowej?
plasterek?
moze to tez ma jakis podswiadomy wplyw.

rowniez uwazam, ze lekarz jak najszybciej.
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
 
 
Finka 

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Sie 2007
Posty: 1132
Wysłany: Pon 07 Kwi, 2008 11:29 


Guzik napisał/a:
a moe zrezygnowac z drogi pokarmowej?

tez biore pod uwage takie rozwiazanie, zwlaszcza ze nie bede musiala wtedy bac sie interakcji z ewentualnymi lekami, ktore zawsze pomagaly mi doraznie...

chociaz plaster jakos mnie nie przekonuje.. chodze na basen 2 razy w tygodniu i juz widze siebie jak schizuje ze sie odklei lub cos... no tak juz mam ...

gadalam z moim lubym, i doszlismy do wniosku ze zmienie tabletki, a jesli to nie poskutkuje to odstawie zupelnie i podkuruje sie od strony nerwowej, wtedy bede przynajmniej miec jasna sytuacje :roll:
co mi po komforcie psychicznym ze biore tabletki, skoro ja sie czuje tak zle ze w lozku i tak nie ma mowy o jakichkolwiek szalenstwach ...

ps. lekarka kazala mi zrobic badania wiec je zrobie i sie czym predzej do niej udam, moze wspolnie cos wymyslimy :(
 
 
Hanca 

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 1549
Wysłany: Pon 07 Kwi, 2008 12:02 


U mnie też tebletki nasilały stany depresyjne. Skutki uboczne mogą się pojawić po takim czasie, więc właśnie na to stawiam. Stany depresyjne często objawiają się różnymi dolegliwościami jak niedobrze, słabo itp. Na Twoim miejscu zmieniłabym rodzaj antykoncepcji.
_________________
Mój sklep z sukienkami - zapraszam! Nowe ceny, promocje!
Sukienki na Allegro
 
 
Finka 

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Sie 2007
Posty: 1132
Wysłany: Pon 07 Kwi, 2008 12:03 


Hanca napisał/a:
Na Twoim miejscu zmieniłabym rodzaj antykoncepcji.

na jaki? prezerwatywy?

bo zastanawiam sie czy ryzykowac zmiane tabletek, czy od razu odstawić ...
ale z tą decyzją poczekam raczej na konsultacje z lekarzem.
 
 
Justyce 


Wiek: 34
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 1584
Skąd: wszechświat równoległy
Wysłany: Pon 07 Kwi, 2008 12:12 


Jeżeli nie jesteś w stanie zrezygnować z antykoncepcji hormonalnej, ale nie chcesz zażywać pigułek, to masz do wyboru plastry albo nuva ring - to jeśli idzie o antykoncepcję dwuskładnikową - lub zastrzyk depo-provera (antykoncepcja jednoskładnikowa), o ile nie planujesz w najbliższej przyszłości dzieci (zastrzyk przyjmuje się raz na 3 miesiące i powrót do płodności może trwać długo). Możesz zaryzykować też zmianę tabletek - ja przy Stedirilu, pod koniec brania, miałam dość średnie i dziwaczne nastroje, przy Mercilonie - dzikie PMSy, dopiero teraz wsio jest ok.
_________________
If I had been born twins, they would have hated each other.

-----------------------------------------

 
 
ewela
[Usunięty]

Wysłany: Pon 07 Kwi, 2008 12:40 


ja bym powiedziala ze powinnas oprocz lekarza -ginnekologa skonsultować sie z psychologiem-dobrym psychologiem.
twój problem z jedzeniem i nerewica przewodu pokarmowego jest chyba męcząca sytuacją dla ciebie.. moze jeśli środki farmakologiczne ci nie pomagają warto rozważyć teorie że twoje ciało daje o czymś ci znać?? mimo ze na pirwszy rzut oka wydaje sie ze psycholog niewiele ma tu do zrobienia, może zdziałać dużo.
polecam książkę alice miller "bunt ciała".
 
 
Hanca 

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 1549
Wysłany: Pon 07 Kwi, 2008 16:50 


Nie wiem Finko, to Twoja decyzja. Po prostu przerabiałam ciężką depresję i teraz robię wszystko, by się nie powtórzyła. gdybym wiedziała, że tabsy mogą nasilić stany lekowe czy depresyjne (które u mnie mimo wyleczenia występują ciagle), to bym się na nie nie decydowała. Wiemy, że tabletki antykoncepcyjne moga mieć takie skutki uboczne. Występują także u zupełnie zdrowych osób, bez epizodów w przeszłości. I w takim przypadku czasem pomaga zmiana tabsów na inne, czasem kobieta męczy się na kilku różnych tabletkach i rezygnuje (albo jednocześnie leczy się na depresje czy przyzwyczaja do takiego stanu).

Nikt chyba nie udowodnił, że u osób, które w przeszłosci leczyły się na nerwice/depresje/fobie jest większe prawdopodobieństwo wystąpienia skutków ubocznych ze strony układu nerwowego. Dlatego raczej żaden ginekolog nie powie, ze nie powinnaś brać tabsów (a może się mylę).

dużo też zalezy od tego jaką jesteś osobą, jak podchodzisz do swego życia seksualnego. wiadomo, że dla młodej dziewczyny ciąża może być tragedią i ona sama chce sie jak najlepiej zabezpieczać.

Myślę, że w Twoim przypadku istotne jest to, że miałaś powazną nerwicę, która była zagrożeniem dla Twego życia. wiesz do okresowych stanów depresyjnych można się przyzwyczaić i o ile się nie pogłębiają - nie są groźne choć męczące. Ale u Ciebie to poważniejsza sprawa.

Jeżeli łączysz pogorszenie samopoczucia z tabsami - porozmawiaj o tym z ginekologiem. Niech ci wyjaśni dokładnie jaki moze być wpływ tabsów na psychikę. Jeżeli masz możliwość poradź się też psychiatry.
_________________
Mój sklep z sukienkami - zapraszam! Nowe ceny, promocje!
Sukienki na Allegro
 
 
Finka 

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Sie 2007
Posty: 1132
Wysłany: Pon 07 Kwi, 2008 17:23 


dziekuje dziewczyny za pomoc i wszystkie wypowiedzi ;*

przynajmniej wygadać się mogłam, a było mi to potrzebne :roll:

Hanca, dzieki. Zupełnie inaczej czyta sie porady napisane przez osobę, którą dany problem dotyczy bezposrednio. Też panicznie boje się nawrotów, bo nie po to leczyłam sie blisko 2 lata, żeby to teraz zaprzepaścić, z tym że nie połączyłam wcześniej faktu powracających dolegliwości z braniem tabletek :(
ciąża byłaby dla mnie istną tragedią, wiem że w "ciąży" byłabym przynajmniej kilka razy w miesiącu, po prostu za dobrze siebie znam ...

na razie plan mam taki, że zrobie badania zalecone przez lekarke, i udam się do niej, pogadam. zobaczę, co mi poradzi, z nowymi tabletami trochę boję się eksperymentować, ale obecny stan nie jest jednym z tych do których można się przyzwyczaić ... :cry:

[ Dodano: Wto 08 Kwi, 2008 17:13 ]
Jeszcze raz muszę się Was poradzić. :(

Nie wiem, czy się tak nakręciłam i podświadomie czekam na objawy, czy jak, w kazdym razie czuje się coraz gorzej. Dzis ledwo na nogach się trzymałam, było mi słabo i niedobrze. Liczyłam, ze jak wrócę do domu to zacznę się uspokajać, ale jakoś mi nie idzie...

Cały czas powtarzam sobie, że to nerwowe, bo raczej niemożliwe (!) żeby nagle po 10 miesiącach stosowania wystąpiły takie objawy. Fakt faktem że już sie sama nakręcilam, ale żywcem nie wiem co robić. Stąd pytanie:

Jestem przy czwartej tabletce (przyjełam dzisiaj rano), w niedziele (druga tabletka) zaliczyłam mały stosunek (ale nie do końca). Moge je odstawić już teraz? Czy łykać dalej?? W tej chwili mam ochote po prostu rzucić je w kąt :(

a może to jednak nasilenie objawów wywołane wiosennym przesileniem?? :roll: a ja z racji wiekszej wrażliwości tak reaguje?? Może eksperymentalnie zrobić kilkumiesięczną przerwę w antykoncepcji hormonalnej?? Do lekarza ide za tydzień, ale boję się, że sie wykończe :(
 
 
amisu 

Wiek: 33
Dołączyła: 01 Maj 2005
Posty: 1008
Wysłany: Pon 21 Lip, 2008 12:54 


Ja co prawda nie mam zdiagnozowane, ale mam bardzo podobne problemy i niewiele moge na to poradzic.

U mnie sprawdza sie brak stresu. Wtedy zawsze jest dobrze. Ale jak tylko czyms sie zdenerwuje, zaczynaja sie jazdy zoladkowe :/
_________________
What would you do if you were not afraid?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10