Wczoraj poszlam do kosmetyczki zapytac, ile kosztuje depilacja nog woskiem. Czekalam sobie na kolezanke i zaczelam przegladac stolik z prasa. Wiadomo, jak to u kosmetyczki, jakies mody i diety. No i wlasnie te diety: zmrozilo mnie normlanie! Bylo pelno ulotek o roznych preparatach, ktore niby maja pomagac w schudnieciu. Nie, no myslalam, ze ta kosmetyczka bardziej sie szanuje! Jak mozna tak ludzi nabierac

No ale nic. Zaczelam temat z babka, mowie, ooo a co to za ulotki, te diety to naprawde dzialaja? A ona mowi, gdzie tam pani, wyslalam pieniadze na to, przyslali jakies koktajle i batoniki i mialam na tym schudnac! No to mowie, czemu to pani u siebie trzyma. No jak to czemu, dla kasy. Acha.
Ostatnio mam manie lazenia po allegro i sobie weszlam na dzial diet, myslalam ze cos bedzie o Montignacu, moze ksiazki sprzedaja czy takie specjalne chlebki (niestety nie znalazlam) Ale znalazlam co innego i az mnie brzuch bolal ze smiechu. No glupota ludzka nie zna granic! Logicznie myslacy czlowiek wie, ze jakies dietki nie zastapia mu prawdziwego zdrowego stylu zycia, ludzie, nigdy bym się na to nie nabrala. Przeciez jakis preparat przez 7 dni nie zastapi zdrowego stylu zycia, cwiczen! Gdyby te smieszne diety 7dniowe i jakies preparaty (ludzie! aloes do picia!) dzialaly, to po swiecie chodziliby sami szczupli ludzie. Luknelam ceny, to mnie zmrozilo, ponad 100 zl!
Ale na forum sa same szczuple szczygielki i mam andzieje ze się na to nie nabieracie co? Zreszta, która by wydala 100 zl na takie cos
Co w ogole myslicie o takich „dietach”?