Wiecie co, jak przeczytałam cenę, to się za głowę złapałam. NIGDY nie zapłaciłabym za sznurek z koralami 150 zł ;| Nie ważne jaka marka, ale jak tak Was czytam czasem, to zastanawiam się co ja tu robie skoro Wy korale kupujecie za kilka stów
_________________
Ostatnio zmieniony przez m-s Sro 08 Cze, 2011 00:05, w całości zmieniany 1 raz
Nie mam nic złego na myśli.
Gdy pracowałam i wydawałam sama na siebie moim najdroższym wydatkiem były glany z promocji za 165 zł.
Czytam tu o butach za 400 zł (nie w tym temacie), o kosmetykach, itd i czasem myślę, że poprostu ja to najlepiej nie powinnam się odzywać . Bo ja ostatnio kupiłam buty na obcasie za 25 zł, lakiery do paznokci kupuje za 3 zł, i ledwo wydałam 15,9 na kolczyki w Croppie.
Jak widzę sumę 150 zł wydaną na 2 sznurki koralików myślę, ile rzeczy miałabym dla siebie za całą tą kwotę. Buty(20), torebkę(30), z 2 bluzki(30), spodnie(40), i zostałoby mi 30 zł na kupienie koralików i lakieru do paznokci...
kwestia możliwości i wyborów, osobiście wydaje mi się, że takich rzeczy "kto ile na co wydaje" nie powinno się komentować czy łapać za głowę.
weź skończ, nie napisałam przecież że nie powinno się kupować, tylko wyraziłam swoje zdanie.. ehh, czasem lepiej się nie odzywać.
Linka, nie zgodzę się z Tobą, mam torebkę (mój kochany worek) pasuje mi do wszystkiego, (bo wszystko się mieści) i mam ją od kilku lat, płaciłam 40 zł
[ Dodano: Wto 07 Cze, 2011 23:45 ]
A pozatym, z całym szacunkiem, skoro można się wypowiadać w kwestiach "z połykiem czy bez" to mogę także wyrazić swoją opinię na temat "czy coś jest za drogie i kupię, czy spasuję i kupię tańsze"
enka, ja się zgadzam ze stotką.
Nie wiem od kiedy tu oceniamy ile kto na co wydaje - każdy przeznacza tyle pieniędzy, na ile go stać. Chwalimy się tu przecież różnymi rzeczami.
No właśnie i wyrażamy zdanie na ten temat.
Dobra, zostańmy przy zdaniu "Nie kupiłabym bo za drogo".
Przecież ja nie pytam o Wasze zarobki i ile macie w portfelu..
enka, zgadzam się ze stotką głównie wyborów - ja na przykład mogę wydać kupę kasy na wyjazdy, koncerty i książki, ale szkoda mi pieniędzy na jedzenie, większość kosmetyków, wizyty u kosmetyczki i sprzęt domowo-kuchenny Są to rzeczy, poza podstawowymi, których brak mi zupełnie nie przeszkadza, a z kolei brak możliwości wyjazdu na coś fajnego, może mnie głęboko unieszczęśliwić. Znam osoby, które moje priorytety w kwestii wydawania pieniędzy uważają za bardzo niedojrzałe
_________________ Zła wypowiedź? To tylko skróty myślowe!
enka, ale co Ty taka agresywna ......... gdyby ktoś komuś zwrócił uwagę że kupuje tanie tandetne rzeczy to rozpętałaby się burza.... więc analogicznie lepiej powstrzymać się od komentarzy także w drugą stronę.
tak, masz rację, dlatego ja wybrałabym taniej a wiecej..
Linko, nie jestem agresywna. Mam na myśli to, że już nie pierwszy raz mój post zostaje odebrany wrogo, jak atak, i od razu rozpętuje się burza.
Nie napisałam nic niestosownego.
Niestosowne byłoby gdybym zapytała "Boże wydałaś *** na buty ile zarabiasz".
Miałam prawo napisać, że nie kręci mnie kupowanie biżuterii za kupę forsy bo wolę zamienniki. Tak jak napisała Rosemary, woli wyjazd od jedzenia. Ja wole taniej a więcej, niż mało a drogo.
Rozumiesz?
A pozatym, odnośnie tandety (taniochy itp) właśnie ja zniechęciłam się do drogich rzeczy (w granicy rozsądku bo też odwiedzam różne znane sklepy) i właśnie przez to nauczyłam się do "wiochy". Przykład: kupiłam bluzkę z nadrukiem, płaciłam 20 zł. Przyjeżdżając do siostry ona mi mówi: ile płaciłaś? Ja kupiłam w (nie pamiętam chyba Reserved) jedną taką po 50.(miała 2)
Po praniu, zarówno z jej jak i moją nic się nie stało.. Więc nie taka tandeta
[ Dodano: Wto 07 Cze, 2011 23:58 ]
kozunia91 napisał/a:
Nie rozumiem w ogóle sensu dyskusji typu "ile ty wydajesz, przeciez to mozna taniej kupić"
Ja nie napisałam: ty możesz taniej kupić, tylko JA bym taniej kupiła. Dlatego też nie rozumiem dyskusji. koniec ot
ja wydaje srednio 500zl miesiecznie na siebie.
Buty, ciuchy, kosmetyki, kino itp itd plus 100 na zalanie auta.
generalnie kupuje tanie rzeczy, ale jeśli widzę dobry ciuch w droższej cenie dlaczego nie?
Wychodzę z założenia, że nie mam rodziny, nie mam obowiązków mogę sobie jeszcze na takie coś pozwolić, bo nie zawsze będę mogła kupić sukienkę za 150zl
_________________ Kiedy odejdę zostaniesz sam, sam jak ja gdy jeszcze byłam. A.Kobiec
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum