masło na patelnię --> cebulka --> padlinka --> pieczarki --> jajka wybełtane z mlekiem w shakerze --> przyprawy: pieprz, sól, czosnek --> na wierzch posiekany szczypiorek i świeża bazylia (jedno i drugie żyje sobie na parapecie (w szczypiorku mieszkają dżdżowniczki

) --> do tego surowe pomidorki i chleb z masłem (wyjątkowo, ogólnie masła nie jadam). Czasem sypię czymś parmezanopodobnym, jak jest w lodówce (parmino, corregio).
Ogólnie kocham jajca w każdej postaci, jem w nieprzyzwoitej ilości, chyba muszę sobie zacząć badać cholesterol