No ja też od razu zaufałam, od pierwszej tabletki. A to wszystko dzięki temu forum, bez niego to pewnie przez 3 miesiące podchodziłabym do seksu na tabletkach jak do jeża
_________________ permanentne siódme niebo
martulla88 [Usunięty]
Wysłany: Sob 30 Sty, 2010 14:59
anek napisał/a:
A to wszystko dzięki temu forum,
ojj tak, dzieki wszystkim tutaj moj starch, moje obawy sie zmniejszaja, wiecej sie dowiaduje i nie czuje sie jak jakis zacofaniec ;p
chcoiaz wiem ,ze pewnie czesciej niz czesto osoby takie jak ja sa meczace wiec dziekuje za wyrozumialosc
wiem, nie na temat ale tak mi sie nasunelo ;d
aunes [Usunięty]
Wysłany: Czw 04 Lut, 2010 18:58
ja biorę tabletki od roku ale jakoś ciągle mam schizy, najgorsze jest to że nie mogę przekonać mojego chłopaka ;/ bo jak on się nie czuje pewnie to ja od razu też zaczynam schizować...
no ale przynajmniej miesiączki nie są tak bolesne jak wcześniej no i w końcu są regularne
Ja tabletkom zaufałam od razu, choć miałam na uwadze ewentualną złośliwość losu (pół roku udawało nam się na samych obliczeniach;] ). Biorę już trzeci miesiąc, i wszystko jest w porządku
Widzę tu sporą nieprzychylność, a przecież nie mówię, że jest to dobry sposób i że nie miałam chociażby świadomości ewentualnych skutków takiego zachowania :]
notnormal, To nie jest nieprzychylność, tylko zwykłe stwierdzenie, że to po prostu nie działa. Żeby doszło do zapłodnienia to musi być owulacja, a tego kalendarz Ci nie powie. Możesz powiedzieć, że jesteś aktualnie np. w 10 dniu cyklu, ale skąd możesz wiedzieć kiedy będziesz miała owulację? Może miałaś w 7 a może będziesz miała dopiero w 20?
Bez obserwacji innych symptomów kalendarzyk jest mniej więcej tak skuteczny jak tarot.
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
Ależ ja o tym doskonale wiem I miałam pełną świadomość ryzyka, a ewentualna ciąża nie byłaby niczym tragicznym. Nie, nie jestem jedną z tych które przeczytają że owulacja jest wtedy i wtedy i dają sobie dzień przed i 3-4 dni po owulacji, a później się dziwią że wpadły. Przy braniu pod uwagę ewentualnego błędu U MNIE zadziałało. Ale mam świadomość, że to po prostu cholerny fart, i dlatego TYLKO o tym wspomniałam, wypowiadając się o moim zaufaniu do tabletek.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum