Ja nie Hania, ale za to początkująca-rozpędzająca się, to się wymądrzę
Najbardziej polecane są mimo wszystko owulacyjne termometry rtęciowe. Wygląda to
tak, ja płaciłam w aptece całe 5,50, pomiar w paszczy trwa 4 minuty, w półśnie leci szybko.
Z elektrycznych polecany jest jeśli już
Microlife MT 1622 -bo pokazuje pomiar do dwóch miejsc po przecinku -tylko co z tego, skoro dokładność pomiaru to +/- 0,1*C.
Wg mnie taniej i pewniej kupić rtęciowy.