Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy


jedziemy autostopem...?

Poprzedni temat «» Następny temat
jedziemy autostopem...?

podróż autostopem?
pewnie!
83%
 83%  [ 5 ]
chciałabym, ale...
16%
 16%  [ 1 ]
Głosowań: 6
Wszystkich Głosów: 6

Autor Wiadomość
heidhr 


Wiek: 23
Dołączyła: 23 Maj 2007
Posty: 673
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 18:18 jedziemy autostopem...?




niedawno zadebiutowałam jako autostopowiczka i jestem bardzo ciekawa waszych historii :)

skąd? dokąd?
z kim?
bezpiecznie?
ciekawe przygody?
takie, że "już nigdy więcej"? ;)
a może nigdy nie spróbujecie?
zabieracie autostopowiczów?

ja trochę na wariata się zdecydowałam - wracałam z przyjaciółką z bieszczad, 30km za rzeszowem, w szczerym polu, po północy, popsuł się autokar... mieliśmy ponad 2h czekać na nowy. więc zaczęłyśmy machać ;)

najpierw złapałyśmy tira do lublina (wsiadł kolega, który mówił, że nic nie złapiemy, bo za blisko autokaru), a potem osobowy w okolice warszawy. i wiecie co? :mrgreen:
tego, czego zawsze się bałam w podróży autostopem, to psychopaci, zboczeńcy... do głowy mi nie przyszło, że mogę trafić po prostu na... kiepskiego kierowcę :lol: ten kierowca sam się przyznał, że kiepsko widzi i już parę razy do domu chciał zawracać. pan był dziwny, opowiadał całą drogę o imprezkach w sanatoriach, gdzie na zabiegi człowiek nie ma już siły i czasu, bo wieczorem dansingi a potem imprezki w pokojach :lol: opowiadał też o reinkarnacji i o duchu, który zniszczył w drobny mak szklankę, w której stała szczoteczka do zębów po czym czmychnął przez ścianę ;)

wysadził nas w okolicach wilgi, 3:30, po 10 minutach jechałyśmy dostawczakiem :) złapałyśmy bardzo miłego piekarza :) podrzucił nas już bardzo blisko domu i... na pożegnanie poczęstował świeżutkimi drożdżówkami :)

i powiem wam, że autostop chyba uzależnia ;)
wczoraj wracałyśmy z imprezy, do nocnego pół godziny więc my co...? stopa :mrgreen:

tak miło i pomyślnie zaczęłyśmy autostopową przygodę, że myślimy nad dalszą podróżą.
może na litwę? a może do rotterdamu? ;)


czemu nie mogę poprawić ankiety? :(
chciałam opcje: "pewnie!", "mam ten etap za sobą", "chciałabym, ale..." i "nigdy w życiu!", czemu tylko 2 zapisał? :?
_________________
:mrgreen: LEEGIAA!!! :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez heidhr Pią 02 Lip, 2010 18:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
natalenka 

Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 343
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 18:28 


heidhr, uzależnia, uczy wykorzystywania i pójścia na łatwiznę :) Wiem co mówię. 3 lata temu non stop tak podróżowałam. Wiele razy podrzucano mnie pod dom (od głównej jest 3km do mojej wsi). Miałam 2 nieprzyjemne przygody.
Wiele razy jechał ktoś znajomy, to się kogoś poznało. Często przedstawiciele handlowi.
Teraz żałuję i się cieszę, że nic złego się nie stało. Podróżowałam sama, z koleżanką. Strach minął. "No bo po co płacić 5-10 zł w jedną stronę jak można coś kupić innego za tyle?"
Ale teraz... Nie wiem, może na krótkich odcinkach, w moich terenach - tak. Ale gdzieś dalej... W życiu.
Nieraz było po 10, najwięcej chyba 13 samochodów w jednym dniu. Kiedyś do Świnoujścia pojechałyśmy z koleżanką. Ode mnie to jakieś 60-70km w jedną stronę. To była najdłuższa i najbardziej stresująca podróż.

Trzeba uważać i tyle. Ja byłam młoda i głupia, zero zabezpieczenia w postaci gazu, czy cokolwiek innego. Jednak... Ja nie polecam mimo wszystko :)
 
 
longerowa 


Dołączyła: 29 Gru 2008
Posty: 64

Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 18:50 


Autostop to świetna sprawa :wink: Zawsze jednak jeżdżę z jakimś kumplem (w sensie facetem). Negatywnych przygód brak. Do dziś wspominam drogę powrotną z festiwalu w Jarocinie - trafił nam się bardzo luksusowy samochód :mrgreen: Niestety czasami zdarzają się kierowcy, którzy słowem się nie odzywają, a to właśnie w tych rozmowach tkwi urok :wink: Planujemy z chłopem dłuższą podróż stopem, ale na razie cały czas coś nam nie pozwala :?
_________________
 
 
Guzik 


Wiek: 26
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 840
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 19:41 


e tam :P
mi kiedyś koleś na sam koniec zaczął się masturbować :facepalm:
nigdy w życiu sama nie wsiądę :P
_________________


/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
 
 
roisin 


Dołączyła: 10 Mar 2008
Posty: 56
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 19:55 


Guzik, haha :shock:
autostopowalam czasami za czasow liceum, do szkoly mialam 30 km. kiedys caly kwiecien przejezdzilam z kolezanka w ramach oszczednosci :P niektorzy ludzie byli bardzo przyjemni, poznawalam przerozne, zyciowe scenariusze i przedziwne typy ludzkie, naprawde to lubilam :)
ale nigdy nie odwazylam sie wybrac autostopem sama.
nie doswiadczylam wielu nieprzyjemnych podrozy, ale pare ich bylo, np. pan, ktory nawracal nas, "maloletnie, wyuzdane rozpustnice" puszczajac na caly glos radio Maryja. pijani kierowcy, ktorzy nie chcieli sie odczepic, mimo, ze odmowilysmy. albo tacy, ktorzy ku naszemu zaskoczeniu mowili na sam koniec: "nalezy sie XX zł " :D
zdarzali sie tez fajni, ktorzy prosili o numer :P , nadkladali dla nas drogi lub z ktorymi nawiazalysmy znajomosci.
kiedys bylam zmuszona wracac z kolezanka autostopem o 23 w wakacje, po imprezie, zatrzymal sie tir. jak wsiadalysmy, powiedzialam: tylko podwózka, prosze pana! ( :lol: ) pan wbil w gadke."a co wy dziewczyny tak pozno wracacie, wy pewnie z Ukrainy albo Bialorusi jestescie?" na co ja, niekumata, a co jakis dziwny akcent mamy? jestesmy z tego miasta, do ktorego jedziemy. "juz pozno, to wy pewnie swiezo z pracy wracacie?"
zarowka zaswitala mi dopiero, jak wysiadłam. ;)
ogolnie polecam, ale z zachowaniem wszelkiej ostroznosci i z glowa. i na pewno nie w pojedynke.
_________________
każdy z nas zrozumie tylko tyle, ile sam sobą czuje..

 
 
Offik 


Wiek: 28
Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 22
Skąd: UĆ 
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 21:21 


z facetami jest zupełnie inaczej,
ja swoją przygodę ze stopem zacząłem jak miałem 15 lat, i jeździłem przez 4 lata bardzo dużo, Polskę właściwie zjeździłem we wszystkich kierunkach.
No ale wiadomo, że szczyla to zabierali, choć i tak zdarzyło mi się spać w rowie koło drogi, bo przez kilka godzin nikt się nie zatrzymał i uznałem że nie ma sensu w nocy próbować, lepiej się przespać:)

No i był taki jeden rok że trzy-cztery razy w tygodniu pokonywałem trasę Łódź - Konin - Łódź przez Krośniewice. Oj wtedy to się stopem najeździłem. Później przez kilka lat nie zdarzyło mi się żebym nie zabrał stopowicza, jak stał. Od czasu jak jestem z Kaśką, i z nią jeżdżę to przestałem zabierać, ale to dla tego że ona mi strasznie marudzi jak się zatrzymuje, a ona musi robić miejsce dla dodatkowego pasażera.
_________________
ESET NOD32
DUREX na Allegro
Ostatnio zmieniony przez Offik Pią 02 Lip, 2010 22:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Guzik 


Wiek: 26
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 840
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 21:29 


Offik napisał/a:
zdażyło mi się spać w rowie koło drogi

po pierwsze "zdarzyło" ;)

i ze swojej strony chcialam uczulić na spanie w rowie.
mój cioteczny brat stracił tak fragment czaszki i dochodzi do siebie od 1,5 roku...
zaskoczyła go kosiarka do rowów.
nie był pod wpływem %
 
 
Juliette 


Wiek: 26
Dołączyła: 27 Kwi 2005
Posty: 264
Skąd: Erfurt
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 21:35 


Guzik napisał/a:
i ze swojej strony chcialam uczulić na spanie w rowie.
mój cioteczny brat stracił tak fragment czaszki i dochodzi do siebie od 1,5 roku...
zaskoczyła go kosiarka do rowów.
nie był pod wpływem %


:shock:
Ło matko. Te historie.
Ja nigdy nie wsiadłam w stopa. Wolę iść pieszo. Parę kilometrów już mi się zdarzyło iść bo autobus uciekł ale odwagi nie miałam, żeby zatrzymać. Wolałabym dygać własnymi nogami . A pozytywnych wspomnień ze stopa słyszałam tyle samo co negatywnych. Dla mnie mimo wszystko za duże ryzyko i za dużo horrorów się naoglądałam :D I za bardzo cenię sobie moje bezpieczeństwo ;)
Dla mnie to z jazdą stopem prawie jak z moją jazdą motorem. Pewnie dopóki mi się nic nie stanie to wszystko pięknie i to kocham. Oby tak zawsze było i w wypadku was autostopowiczów i w moim przypadku ;)
_________________
" Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
 
 
Lady Makbet 


Wiek: 24
Dołączyła: 22 Kwi 2008
Posty: 190
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 21:49 


Ja jeździłam dużo..
Machałam z koleżanką , z moim byłym.
Pokonywałam małe odcinki, oraz całkiem spore.
Teraz już za nic bym nie próbowała podróżować w ten sposób.
Ja takie "machanie" wspominam całkiem przyjemnie, natomiast znajomi mieli nieciekawe przygody (koleżance cudem udało uniknąć się gwałtu, znajomemu kierowca wydarł z ręki komórkę i uciekł).
Ja zawsze docierałam szczęśliwie do celu.
_________________
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
 
 
Offik 


Wiek: 28
Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 22
Skąd: UĆ 
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 22:20 


Guzik napisał/a:
Offik napisał/a:
zdażyło mi się spać w rowie koło drogi

po pierwsze "zdarzyło" ;)

i ze swojej strony chcialam uczulić na spanie w rowie.
mój cioteczny brat stracił tak fragment czaszki i dochodzi do siebie od 1,5 roku...
zaskoczyła go kosiarka do rowów.
nie był pod wpływem %


ano rzeczywiście, podkreślił mi to ff ale jakoś umknęło:)

spanie w rowie... cóż, pewnie nie było to odpowiedzialne, ale czego się spodziewać po szesnastolatku pod tym względem...
było też tak że pod mostem spałem, ale przeciągi straszne... :)

a bałem się kierowcy właściwie tylko raz, jak zatrzymał mi się facet ubrany w sukienkę... w kwiatki. W trakcie drogi okazał się jednak nawet miłym gościem, i zboczył z trasy ze 20km żeby podrzucić mnie na miejsce.
_________________
ESET NOD32
DUREX na Allegro
 
 
yvonne
[Usunięty]

Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 22:28 


ja jechalam pare razy ale na bardzo krotkich odcinkach
w miescie
na dluzsze trasy nie zdecydowalabym sie

mialam tylko raz nielmiale zdarzenie kiedy facet nie chcial mnie z samochodu wypuscic dopoki nie dam mu mojego numeru telefonu
dalam mu wymyslona i wysiadlam

my natomiast z ojcem czesto autostopowiczow bralismy
najczesciej mlodych ludzi
glownie pary

raz jednak goscia wzielismy i sie zaczal dziwnie zachowywac
od tego czasu nigdy wiecej
 
 
Nightwish 


Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 8
Skąd: Lendizi
Wysłany: Pią 02 Lip, 2010 23:25 


Ja osobiście dość często jeżdżę i jeździłem autostopem bo do niedawna czyli zakupu Maleńkiej to wręcz codziennie od poniedziałku do piątku gdyż pomimo faktu liczenia na tzw "farta" szybciej docierałem od busa do celu jakim była szkoła oraz powrót z niej zaś swoją przygodę zacząłem mniej więcej w wieku 10 lat . Z takim stażem nigdy mi się nie zdarzyło mieć jakichkolwiek negatywnych odczuć (nie licząc zdenerwowania kolejnym nie zatrzymującym się samochodem) a wręcz pozytywne gdyż jako pasażer mogłem jeździć samochodami które raczej zawsze pozostaną poza zasięgiem finansowym mojego budżetu domowego :mrgreen:
_________________
"Aut viam inveniam aut faciam"
"Chi vuol farsi amare, amabile deve diventare" Proverbio
"Jeżeli coś jest niemożliwe do wykonania , dajcie to zrobić Polakom" Napoleon Bonaparte
 
 
Offik 


Wiek: 28
Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 22
Skąd: UĆ 
Wysłany: Sob 03 Lip, 2010 07:31 


Nightwish napisał/a:
a wręcz pozytywne gdyż jako pasażer mogłem jeździć samochodami które raczej zawsze pozostaną poza zasięgiem finansowym mojego budżetu domowego :mrgreen:


oooo TAK TAK TAK, Potwierdzam:D
_________________
ESET NOD32
DUREX na Allegro
 
 
Justyce 


Wiek: 28
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 1070
Skąd: wszechświat równoległy
Wysłany: Nie 04 Lip, 2010 10:55 


Kilka razy zdarzyło mi się jechać autostopem - ale generalnie tego nie uprawiam, i bałabym się sama to robić, raz bardzo potrzebowałam dojechać do stacji PKP, która była oddalona o parę kilometrów i byłam strasznie postresowana, że trafię na jakiegoś psychola.. całe szczęście trafiłam na bardzo miłą parę. Raz z kolei zdarzyła mi się taka miła historia, jak przy granicy polsko-słowackiej złapałam stopa (ale byłam wtedy z chłopakiem) do najbliższego miasta, i na powrót też ustawiliśmy się z tymi samymi osobami (to było starsze małżeństwo, jechali do sanatorium, na jakieś solanki czy coś) - na wieczór, konkretną godzinę, na stacji benzynowej - no i podjechali po nas :) ale też mówili, że zabrali nas, bo byliśmy parą i miałam fajny kapelusz w kwiatki, więc się nie bali ;)

Natomiast w Anglii bardzo często łapaliśmy stopa, gdy pracowaliśmy na festiwalach - żeby ze szczerego pola/farmy (bo najczęściej w takim miejscu były organizowane imprezy) na zakupy do najbliższego miasta - i ludzie bez problemu nas podwozili :) Raz nawet jechaliśmy na pace ciężarówki - to była dość śmieszna historia, bo stali na drodze i obczajali mapę, okazało się, że jadą dokładnie w to samo miejsce, co my szliśmy (też, jak my, byli to ludzie z obsługi festiwalu), ale nie znają drogi - więc zrobiliśmy deal ;) za pokazanie drogi wzięli nas na miejsce ;)

Ogólnie bardzo miło wspominam angielskie autostopowanie. :)
_________________
And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -


OCZYŚĆ DELTĘ NIGRU!
 
 
kasiulla 

Wiek: 24
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 33
Wysłany: Nie 04 Lip, 2010 19:34 




Z Pawłem bardzo dużo podróżowaliśmy stopem :) Baaardzo miło to wspominamy, sami też czasami kogoś zabieramy na stopa. Teraz już nikogo nie weźmiemy- w aucie wózek, dwa foteliki dziecięce, zakupy :)

Z ciekawych przygód:
- w Bieszczadach kiedyś jechaliśmy z kolesiem, który był tak zakręcony, że np. cofał na rondzie, bo zajechał za daleko :mrgreen: , zajechaliśmy z nim do jakiegoś ludowego muzeum, gdzie kupił sobie czerwone korale i pierogi do podgrzania w domku, miał fiata 126p, który ledwo co jechał i musieliśmy spod muzeum go pchać, on wskoczył do auta i zapomniał, że te pierogi położył na podłodze pod swoim siedzeniem- wskoczył prosto w pierog ;P
- z Warszawy wracaliśmy z facetem, który opowiadał nam o walce z dzikiem bez żadnej broni, swoimi rękoma- bo go kiedyś zaatakował na jakimś wypadzie surwiwalowym
- jechaliśmy kiedyś ze Szwedami jakimś najnowszym Volvo ze skórzaną tapicerką, byliśmy w krótkich spodenkach, ogromniasty upał, spoceni i nie mogliśmy potem wysiąść, bo się przyczepiliśmy do tych skórzanych siedzeń, tak nas zassało :D
- a to jest najlepsze :D pojechaliśmy kiedyś na Słowację na stopa mając po 50 zł w kieszeni :) wracając skończyła nam się kasa, facet z tira wysadził nas gdzieś na Śląsku, na jakimś zadupiu, koło wiaduktu, tam wysoka trawa, widać, że nikt tamtędy nie chodzi. Ja już załamana, a Pawel nagle w trawie znalazł 40 zł :jupi: Na szczęście złapaliśmy stopa i dotarliśmy do domu, i nawet coś nam w portfelu zostało z tej wyprawy :)

Strasznie miło wspominam jazdę autostopem :) Jak nam dzieci trochę podrosną, to babcia je weźmie na wakacje, a my się wybierzemy gdzieś dalej :)
_________________


 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  
Marzenia | Wiedźmaty Kociołek | dzikOń | Bydgoszcz

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
odwiedziny z innych stronstatystyki dzienne
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl




Popularne tagi
okres po odstawieniu  plemniki w penisie po wytrysku  okitać  odstawienie tabletek a ciążą  rtg  bezsenność  test  juliette tabletki  kiedy przestać  antybiotyki a miesiaczka  ospa wietrzna  flucofast  herbatki odchudzające  hydrolat  tabletki libido  sluz po okresie  pominiecie jednej tabletki  betty barclay  ból piersi  lady insert  jeaninne  ru 480  tabletki a persen  obrzeki  brak okresu tabletki  diana 35  prosionki  - Venlafaxinum  sex podczas okresu  zabieg lletz  Cerazette dla palaczek  krwawienie w środku cyklu  zielona herbata  kolejnosc  kupię  rozstepy  miesiaczka wyklucza ciaze  SZAFIARKA  laski+nago  tabletki okres  racibórz  lista ginów  multiload  tanie  wpływa na tabletki anty  okres za wczesnie  jasmine  xyzal  seks w przerwie  seks w okres  happyderm  matrix  dwie tabletki w ciągu jednego dnia  foteliki  krwawienie w trakcie opakowania  alexander  co obniża skuteczność  euthyrox  nuvaring wypadł  yasmin bóle głowy  zmiana yasmin na harmonet  thermo speed extreme  gestodenum a drospirenonum  pasante  sex  darula0507  slimfigura  atos  długość przyjmowania  testy ciążowe  kołdra  brunatne  facelle  vratizolin  tabletki sprzedam  Floragyn  taromentin  leki antykoncepcyjne  badania skuteczność tabletek  pierścień nuvaring  wiedźmin  krążek dopochwowy  pęknięte naczynko  wynik B-hCG  zsunieta prezerwatywa  Plan B  seks okres  tegretol  aleric  skład tabletek  plamienia zmiana tabletek  przerwa w braniu  mleko  ALAT  przerwy w tabletkach  przesunięcie okresu  plamienia przy cileście  pech  połowie cyklu  temperatury 
Strona wygenerowana w 0.13 sekundy. Zapytań do SQL: 15