A ja uwielbiam nakrycia głowy - czapki, kapelusze, cokolwiek
Kapelusze mam chyba 4, z tym, ze dwa to takie letnie "kapelutki" a dwa wiosenne, miękkie, z materiału.
Aha, dostałam też kiedyś taki no bardziej "klasyczny" z miękkiego filcu, czy czegoś w tym stylu, ale jeszcze go nie miałam okazji włożyć.
O, i mam jeszcze typowo męski kapelusz, kiedyś go trochę ponaszałam, musze wymyślić, z czym go mogę znowu założyć, bo jest strasznie fajny