Wiek: 25 Dołączyła: 06 Sie 2007 Posty: 456 Skąd: inąd
Wysłany: Czw 08 Gru, 2011 21:47
Cytat:
ale nie wiemy tez, czy alamakota sama o tym pomyślała, czy facet na nią przerzuca takie problemy.
jeśli oczekuje, ze wszyscy dookoła się będą jego wegetarianizmem zajmowac, to jest nie fair.
ale ludzi nie jedza mięsa z pewnych przekonań najczęściej i tekst typu "raz by mógł, bo cośtam" są dla mnie totalnie nie na miejscu.
Dziewczyna zapytała o konkretną sprawę i uważam, ze to Wy grubo przesadzacie, naskakując na faceta
I tu się zgadzam. Faktycznie się trochę zapędziłam, bo nie wiem, jakie on ma zdanie na ten temat. Zasugerowałam się tym, że ona sama już na wyrost myśli co tu zrobić z tą nieszczęsną kapsułką i pomyślałam, że jej chłopak jest od razu nastawiony na nie.
Co do nie jedzenia mięsa, również myślę tak podobnie jak Ty. Jak ktoś go nie je, to nie je i faktycznie takie uwagi są po prostu żałosne.
Od ponad roku gotuję bezmięsne zupy i tworzę drugie dania, nigdy by mi przez myśl nie przeszło, że A. ma ulec i zjeść zupę z mięsiwem - bo tak.
Natomiast ta konkretna sytuacja, jest taką, w której oczekiwałabym poświęcenia.
_________________ " (...) Bo ja biegam po polach mojej dzikiej świadomości.
I wołam, krzyczę: tu nie ma nienawiści i złości!
To jest wolności miejsce, moje serce pełne jest miłości
Nic więcej."
jeśli nie chodziłoby o lek zrobiony ze zwierząt (nie wiem czy są takie), to akurat kapsułki sa mega łatwe do obejscia... i tak jak pisała Eirean - poza specjalnymi lekami, które maja za zadnaie przetrwać żoładek i dotrzeć do jelita (one sa jakos wzmacniane), da się nawet brac lek bez nich.
Jka byłam młodsza panicznie bałam się połykać tabletek, a kapsułek to już w ogóle, bo one poślinione się kleiły...
i lekarz mówił, zeby lekko zwiększyć dawke, ale wysypywać leki na łyzkę, albo rozgniatać tabletki... często to chodzi o smak, albo właściwości podrażniające.
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Facet jeszcze zanim Guzik napisała w tym wątku, stwierdził, że weźmie, ale że to dla niego zwyczajnie obrzydliwe i żebym miała świadomość. Myślę że te ataki były bardzo na wyrost, no ale rozumiem - podejście do tej konkretnej sprawy mam takie samo, tylko że - o dziwo - mam więcej dystansu......
[ Dodano: Pią 09 Gru, 2011 16:31 ]
A gdybym miała problem w rodzaju "nie wiem jak przekonać chłopaka żeby wziął tabletkę z żelatyną, bo dla niego świnie są ważniejsze ode mnie" - napisałabym w sprawach partnerskich...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum