Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy


Kasia :)

Poprzedni temat «» Następny temat
Kasia :)
Autor Wiadomość
natalenka 

Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 353
Wysłany: Pon 20 Lip, 2009 15:08 




A co za różnica czy mieszaniec czy rasowiec? Przecież kundle nie są słabsze genetycznie, czy coś w ten deseń... Jeśli o to chodzi oczywiście...
 
 
liska 


Wiek: 32
Dołączyła: 17 Cze 2008
Posty: 320
Skąd: Roten-town
Wysłany: Pon 20 Lip, 2009 16:00 


Popieram Zoe, jesli ktos mysli inaczej to plecam spacer do najblizszego schroniska dla psow. Argument ze sie ma sie chetnych na pieski do mnie nie przemawia. Chetni na pieski niech biora te pieski ktore juz na swiecie sa i zdychaja bo nikt ich nie chce.
_________________
Life is what happens when you have different plans



www.shapshaptravel.com
 
 
shattered 


Wiek: 23
Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 37
Skąd: Lublin
Wysłany: Pon 20 Lip, 2009 19:02 


liska jestem za, ale nie popadajmy w skrajności. Moja suka nie rodzi dwa razy w roku, kiedy popadnie, dostaje zastrzyki i tyle.
To trochę dla mnie tak jakby powiedzieć po co rodzić, wystarczy się przejść do najbliższego domu dziecka. Oczywiście przykład wyolbrzymiony ale na tej samej zasadzie się opiera.
I jeszcze jedno pytanie do Zoe chodzi o to, żeby w ogóle nie było szczeniaków czy tylko tych nierasowych?
 
 
natalenka 

Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 353
Wysłany: Pon 20 Lip, 2009 19:09 


shattered, świetny przykład! Tylko, że samotnych dzieci to raczej nie będzie po ulicach (chyba, że z patologii), a piesków od groma...
 
 
shattered 


Wiek: 23
Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 37
Skąd: Lublin
Wysłany: Pon 20 Lip, 2009 19:20 


nie wiem czy świetny, długo się zastanawiałam zanim go podała bo to jednak inna sprawa. Mi naprawdę szkoda tych wszystkich piesków/kotków. Właśnie dlatego kocicę mam niedzieciatą a jak chłop chciał kota to poszliśmy do schroniska. kundelka miałam przygarniętego z ulicy, ale jednak trudno pójść do schroniska i zażyczyć sobie teriera a to było moje marzenie. Dzieciaki podobne do niej bardzo zresztą tatuś też rasowiec i też podobny. Weterynarz któremu ufam powiedział, że dobrze byłoby żeby Kaśka urodziła. Może źle zrobiłam, że nie dopytałam/nie doczytałam, może źle że nie szukałam odpowiedniej rasy na siłę, ale mimo wszystko to nie żałuję jakoś strasznie swojej decyzji.
 
 
Zoe 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 299
Skąd: krakow
Wysłany: Pon 20 Lip, 2009 21:42 


o teriera rosyjskiego w schroniskach jest łatwiej niż ci się wydaje.
zastrzyki sa najczęstszą przyczyną ropomacicza, cyst i innych przyjemności
ciąza nie chroni przed tymi chorobami ani troche.
hcodzi o to, zeby do puli psów które są nie dorzucać nowych, bo nei ma dla wszytkich wyastarczająco duzo miejsca.
czy gdybyś mieszkała w jednym pokoju z mężem i rodzicami to miałabyś 16 dzieci? i jak kolejne by się rodziły to poprzednie wywalałabyś na bruk albo nie leczyła ich ze szkarlatyny coby było po kłopocie?
do tego mniej wiecej można porównać bezsensowne rozmnażanie psów niehodowlanych nierasowych. jak kochasz rasę kup sukę z dobrej hodowli, wystawiaj a potem pokryj championem i w ten sposób dbaj o eksterier. a nie produkując psy terieropodobne. "bo chciałam, zeby miała szczeniaki"
niestety nie mam czasu dzisiaj po raz kolejny tłumaczyć tego samego. zwłaszcza, ze koleżanka jest świadoma dramatu schronisk i tak naprawde wie o problemie ale "chciała, zeby miała szczeniaki"
_________________
 
 
shattered 


Wiek: 23
Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 37
Skąd: Lublin
Wysłany: Pon 20 Lip, 2009 22:04 


gratuluję, bo pewnie Ty nigdy nie popełniasz błędu, czy nie robisz niczego bo chcesz tylko każdą decyzję masz przemyślaną w 100 %. mam nadzieję, że kiedyś też mi się to uda.
 
 
liska 


Wiek: 32
Dołączyła: 17 Cze 2008
Posty: 320
Skąd: Roten-town
Wysłany: Pon 20 Lip, 2009 22:12 


shattered napisał/a:
ale mimo wszystko to nie żałuję jakoś strasznie swojej decyzji.


Zapewniam Cię, że nie jesteś jedyną osobą która myśli, że przecież jeden miot w te czy wefte to już żadna różnica...
_________________
Life is what happens when you have different plans



www.shapshaptravel.com
 
 
shattered 


Wiek: 23
Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 37
Skąd: Lublin
Wysłany: Pon 20 Lip, 2009 22:19 


liska, trochę inaczej. Ja tego psa kocham, uwielbiam i zrobiłabym dla niej więcej niż dla niejednego człowieka pewnie. Staram się robić wszystko tak jak trzeba, i jak pisałam wcześniej nie robie tego "bo chce" jak zoe pisze tylko konsultuje się z kimś kto moim zdaniem posiada większą wiedzę, większe doświadczenie.
Usłyszałam kilka opinii, że lepiej dla suki żeby urodziła, dlatego napisałam, że chciałam żeby miała szczeniaki. Może uwierzyłam nie tym osobom co trzeba, może byłam młoda i głupia bo było to kilka lat temu, może teraz postąpiłabym inaczej. Ale to nie znaczy, że mam się czuć winna, bo teraz czuję się trochę jak głupia smarkula co kupiła se psa, wypuściła niech lata, a jak będzie miała szczeniaki to się utopi/odda do schroniska/ wyrzuci w lesie.
Teraz chciałam poszukać dla niej faceta z prawdziwego zdarzenia ale szczerze po Waszych postach zastanowię się jeszcze 3 razy. Za to Wam dziękuje bo inne spostrzeganie sytuacji zawsze się przyda.
 
 
szmaja 


Wiek: 29
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 100
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 23 Lip, 2009 12:40 


Ale po co?
Po co rozmnażasz nierasowego, niehodowlanego psa? Bo przecież nie w trosce o rasę - nic do niej, poza bałaganem nie wnosisz rozmnażając psa "w typie". Nie dla zdrowia - bo ładujesz w nią zastrzyki, bo już 2 razy miała mioty - a każdy to dla niej kolejne obciążenie. Nie dlatego, że chcesz mieć dużo psów - nie zostawiasz sobie szczeniaków.

To po co?

Jeśli chcesz dbać o rasę - wybierasz możliwie najlepszego jej przedstawiciela, bierzesz pod uwagę eksterier, cechy charakteru, wystawiasz, zdobywasz uprawnienia, szukasz partnera z odpowiednimi cechami (i uprawnieniami) i tym samym na świat przychodzi miot, który jest przemyślany, ma coś wnieść do rasy, do jej rozwoju i utrzymania określonych cech. To oczywiście wszystko kosztuje, więc Twój szczeniak będzie kosztował więcej - dodatkowo go dobrze wyżywilaś, przebadałaś rodziców itp. Każdy, kto weźmie od Ciebie szczeniaka będzie musiał za niego zapłacić odpowiednią kwotę (w okolicach 1500-2500 zł), będzie musiał dobrze przemyśleć, czy to pies dla niego, czy ma na niego warunki itp. Dodatkowo, bierzesz się za rasę, która jest uważana za trudną. Nikomu nie dasz szczeniaka "bo zawsze chciał mieć psa", "bo dzieci lubią psy" itp.

Jeśli postępujesz tak, jak teraz - na świat przychodzi kilkanaście psów, dla których trzeba znaleźć miejsce, wiele osób bierze takie właśnie psy bez przemyślenia sprawy. Rozmażanie zwierząt w ten sposób wymyka się jakiejkolwiek kontroli - nikt nie wie, ile ich jest, kiedy będą, co to będą za zwierzęta. Jest to zjawisko tak powszechne, że aż przerażające. Wyobraź sobie tylko - Ty sprowadzasz na ten świat 14 psów, z kazdego z tych psów "powstaje" kolejne tyle (bo inni pomyślą tak jak Ty) - piramida się rozrasta.

W każdym schronisku w Polsce jest kilkaset psów, liczba psów bezdomnych jest nie do oszacowania, liczba psów niezaszczepionych, nigdy nie leczonych również. Nie ma możliwości, abyś miała pojęcie o tym, co się dzieje z tymi wszystkimi psami, które sama sprowadzasz na świat - nie są też one nigdzie widoczne - nie spotykasz ich na wystawasz, nie kontroluje się liczby narodzonych przez nie szczeniąt. Do schroniska niejednokrotnie trafiają całe mioty szczeniąt - są przerzucane przez płot, przynoszone "bo suki nie dopilnowałem, a żaden znajomy nie chce", psy przynoszone "bo niszczą", "bo brudzą", "bo szczekają" - każdy z tych psów może pochodzić z "Twojego" miotu. Ale nikt się do Ciebie nie zgłosi, żebyś pomogła znaleźć mu dom - jesteś anonimowa i nieosiągalna. Każdy z "moich" psów wychodzi ode mnie z umową adopcyjną, z psów w znanych mi hodowlach również z umową. Psy muszą być oznakowane, a jeśli do schroniska trafia jakiś rasowy pies, to stajemy na głowie, żeby trafić do jego macierzystej hodowli i bardzo często się zdarza, że profesjonalny hodowca pomaga przy adopcji, staje się domem tymczasowym dla "swojego" szczeniaka (który jest niejednokrotnie już wtedy dorosły).

Kupując na bazarze - z bagażnika, niewiadomego źródła, od sąsiada, rozmnażając swojego psa przyczyniasz się do zwiekszenia ilości bezdomnych psów - świadomie czy nie. Pula domów jest ograniczona, jeśli zwiększamy pulę psów, to któreś z tych psów zostają bez domów - poprawia Ci humor, że to akurat nie Twoje kilkanaście psów? Spójrz na to inaczej - gdybyś któregoś ze swoich "klientów" odesłała do schroniska, być może jeden z psów, które teraz, w tej chwili cierpią, nie byłby w tak opłakanej sytuacji. Tworzymy popyt, więc nakręcamy podaż - jeśli kupujemy. Im mniej psów w społeczeństwie, im bardziej są one "luksusowe" i "niedostępne" tym lepiej dla samych psów, bo domy do których trafią to te najlepsze z najlepszych, które musiały się postarać, żeby psa otrzymać.
_________________
"- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie." www.szczesliwypies.pl
www.szczesliwypies.blog.onet.pl
 
 
Zoe 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 299
Skąd: krakow
Wysłany: Czw 23 Lip, 2009 12:56 


szmaja, chyba sobie to skopiuję, zapiszę i będę miała gotowca made by szmaja, bo juz nei mam siły. jak zawracanie wisły kijem.

dodam ejszcze jedno

_________________
 
 
szmaja 


Wiek: 29
Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 100
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 23 Lip, 2009 12:59 


Domi, walenie głową w mur, a i tak ciągle muszę - i sama wiesz, że Ty też. Bardzo wymowny obrazek.
_________________
"- O, widzi pani. Tamten pan. Założę się, że boi się bokserów. Że brzydzi się bokserami. Że nigdy w życiu nie miał psa i nie chce mieć psa. Bo żaden pies go nie zaakceptuje. Tego się boi. Bo psy czują, że człowiek jest nie w porządku. Zwłaszcza boksery. Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę. Są natomiast ludzie, których uwielbia. Pamięta pani, jak się do pani wdzięczyła? Jak się wyginała, jak podskakiwała, jak machała swoim kikutem ogona? Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie." www.szczesliwypies.pl
www.szczesliwypies.blog.onet.pl
 
 
m-s 


Dołączyła: 10 Sie 2006
Posty: 392
Skąd: inąd
Wysłany: Czw 23 Lip, 2009 13:14 


Cytat:
szmaja, chyba sobie to skopiuję, zapiszę i będę miała gotowca made by szmaja, bo juz nei mam siły. jak zawracanie wisły kijem.

Dokładnie to samo chciałam napisać.
_________________

I AM in shape. Round IS a shape!
 
 
farfi
[Usunięty]

Wysłany: Czw 23 Lip, 2009 14:52 




szmaja napisał/a:


Jeśli chcesz dbać o rasę - wybierasz możliwie najlepszego jej przedstawiciela, bierzesz pod uwagę eksterier, cechy charakteru, wystawiasz, zdobywasz uprawnienia, szukasz partnera z odpowiednimi cechami (i uprawnieniami) i tym samym na świat przychodzi miot, który jest przemyślany, ma coś wnieść do rasy, do jej rozwoju i utrzymania określonych cech.

dodałabym bardzo ważną rzecz -> szacujesz rynek, czyli na ilu i JAKICH chętnych możesz liczyć. oprócz kundelków i "patrz pan rasowiec" jest jeszcze w popularnych rasach problem nadprodukcji nawet niezłych szczeniąt> bo pula pasjonatów też jest ograniczona
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  
Marzenia | Wiedźmaty Kociołek | dzikOń | Bydgoszcz

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
odwiedziny z innych stronstatystyki dzienne
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl




Popularne tagi
kiedy okres po odstawieniu  balsam kapucyński  norgestimatum  jeanine  sylvie 30  krwawienie owulacyjne  controloc  krakowie  tigre  calcium  amotaks  odstawienie  seks w przerwie  tri-regol  otręby  "plamienia "  sok z grejfruta  8 dzień  czy to ciaza  pigułka i antybiotyk  pulsowanie  interakcje tabletek  imodium  loratadyna  przerwa w braniu pigułek  woda w macicy  czy możliwa ciąża  dermatolog  zeta max  glany  sperma wargi  biura podróży  okresu  czlonek  sex rodzeństwo  nadzerka  "pierwszy raz"  pre-test  5 zamiast i  hometown  tegretol  zgubiona pigułka  escapelle temperatura  sluz po okresie  psem  żel do twarzy  okres po zapłodnieniu  clindamycin MIP  krwawienie w czasie przyjmowanie tabletek  yaz pierwsza tabletka  desogestrelum  asubtela,YASMIN  stosunek do końca  vivien  połykanie  pęknięta prezerwatywa  zapomniana tabletka okres  opoznic okres  Coaxil  zapalenie jajnika  co obniża skuteczność tabletek  antyforum  basal  sluz owulacyjny  po co przerwa  tabletka śniadanie  jasminelle  antybiotyk, przerwa  wykresy npr  milvane skuteczność  dentysta  zelixa  po okresie ciąża  cykl  dwie miesiączki  ból sutków  tabletki uspokajające labofarm  zineryt  pierścień nuvaring  czy mogę być w ciąży  mieszkanie razem  zapomnialam 7 tabletki z 3 opakowania  evra krwawienie  deflegmin  synergen  ślub  nasze maluchy  MIG  durex classic  bha  owłosienie  Pearly  asubtela  nuvaring  zapomniana pierwsza tabletka  widoczne żyły na nogach  piczki  czas owulacji  naklejki  kolczykowanie 
Strona wygenerowana w 0.14 sekundy. Zapytań do SQL: 13