Czesc (pewnie glownie dziewczyny).
Mam maly problem. Z gory zaznaczam ze nie mialem dzis sily na przegladanie calego forum i wszystkich waznych tematow a jest ono nie male i chcialbym poprosic moderatorow o przeniesienie tematu w najbardziej odpowiednie miejsce.
Otoz sytuacja wyglada tak:
poznalem fajna dziewczyne mniej niz 6 miesiecy temu. Fajna poniewaz jest szczera i ma pewne zasady, nalezy do tych porzadnych i ciezko bylo mi na nia trafic prawde mowiac. Ogolnie jakos sobie zaufalismy i postanowilismy szybko sprobowac... moze troche za szybko ale jestesmy na dobrej drodze mimo z pewnoscia wielu jeszcze niepewnosci:)
Ale nie o tym chcialem. Moja Niunia jakis czas temu miala torbiel prosta. Lekarz rozwiazal problem antykonceptami. Od kilkunastu dni miala jakies krwawienia, tak jakby prawie non stop okres. Poczula tez jakis bol. Nie wiem jaka jet diagnoza lekarza bo dopiero do niego pojdzie. Narazie jestem dobrej mysli, ale postawiono mi dzis pytanie... czy jesli sytuacja bedzie wygladala tak, ze lekarz stwierdzi iz to jest dobry i ostatni moment zeby miec bejbe i nie mozna z tym czekac to jak ja na to zareaguje. Prawde mowiac nie myslalem nigdy o dziecku:) Nie chce oczywiscie jej z tym zostawic, chce jej pomoc jak tylko moge, ale nie chcialbym podejmowac takiej decyzji tylko dlatego. Czuje do niej cos wiecej ale nasz zwiazek mimo wszystko trwa troche za krotko, chcialbym byc pewien takiej powaznej decyzji i podjac ja calkowicie dobrowolnie, swiadomie itd itp. Czy mamy szanse byc szczesliwym malzenstwem, zwiazkiem? Pewnie tak, ale tego nie wiem, chociaz moze byc roznie, jak to w zyciu. Znamy sie dosc krotko, tak naprawde nie kochamy sie ale czujemy cos wiecej do siebie, Mozna powiedziec ze zabraklo troche czasu, nie wiem, pol roku moze, moze roku, zeby bez zastanowienia pomoc jej w tej sytuacji. Acha ona jest osoba mocno wierzaca, ja raczej ateista. Ona bardzo bardzo bardzo chce byc mama (nie mowie ze juz ale ogolnie i w miare szybko), mnie sie za bardzo nie spieszy chce byc na to gotowy i jeszcze chyba troche zajac sie nami, soba, przyjemnosciami, zainteresowaniami itd:)
Pytanie 1: Czy taka torbiel jak sie powtarza to zazwyczaj jest taka sama jak ta poprzednia czy moze byc z tego gorszego rodzaju?
Pytanie 2: Oczywiscie okazuje zainteresowanie tym, rozmawiam z nia i staram sie wspierac ale co moge zrobic zeby jej z tym psychicznie pomoc?
Pytanie 3: Znacie dobrego ginekologa-endokrynologa w Warszawie i okolicach?
Generalnie nie zrobie nic pochopnie i podejme decyzje rozsadnie. Rozumiem jej potrzeby mimo ze ona czasami nie bardzo chce zrozumiec ze ja jeszcze nie jestem gotowy na takie cos. Zdaje sobie sprawe ze potrzebna jest milosc.
Narazie jestem spokojny bo mysle ze ogolnie wszystko bedzie dobrze ale moze byc tak, ze zpanikuje, dlatego pytam o to wszystko teraz:)
Pytanie 1: Czy taka torbiel jak sie powtarza to zazwyczaj jest taka sama jak ta poprzednia czy moze byc z tego gorszego rodzaju?
są różne przypadki, ale miej nadzieję, że wszystko będzie dobrze
podstawą jest to, aby dziewczyna była pod kontrolą lekarza
ehhh napisał/a:
Pytanie 2: Oczywiscie okazuje zainteresowanie tym, rozmawiam z nia i staram sie wspierac ale co moge zrobic zeby jej z tym psychicznie pomoc?
najlepiej to po prostu otwarcie o tym rozmawiać, nie unikać tematu, brać pod uwagę ewentualne niepowodzenie, ale nie tracić nadziei , że wszystko będzie ok
zarażanie pozytywnym myśleniem to połowa sukcesu
ehhh napisał/a:
Pytanie 3: Znacie dobrego ginekologa-endokrynologa w Warszawie i okolicach?
niestety nie jestem z Wawy więc nie bardzo
ehhh napisał/a:
Przy okazji witam na forum
również witam i mam nadzieję, że zadomowisz się u nas na dłużej
no i zapraszamy na forum również Twoją dziołchę
_________________ nie kupuję więcej niż mogę zjeść
nie kupuję więcej niż mogę zużyć
wracam do naturalnego koloru włosów
ehhh [Usunięty]
Wysłany: Wto 16 Cze, 2009 01:29
Sa jakies inne dobre fora o tej tematyce? Nie chce robic reklamy tylko moze ktos bywa i tam cos na taki temat mozna trafic. Jak cos prv poprosze.
Ona ma 22 lata. Ja 25. Ona za 2 chce miec dzidziem, ja myslalem, ze za 5 albo 6 hehe
Ja miałam torbiel jakieś 2-3 lata temu. Na początku miałam jedną dużą, następnie wszystko znikło, później miałam kilka małych. Teraz już jest, że tak powiem - czysto Leczono mnie antykoncepcją ze względu na młody wiek. Lekarze uważają, że wszystko w porządku i nie widzą powodów do obaw, jeśli chodzi o ew. ciążę w przyszłości.
Natomiast znajoma mojej mamy miała torbiele, co doprowadziło w późniejszym czasie do usunięcia jajników. Dokładnego przebiegu "choroby" nie znam, ale było to coś poważnego.
Myślę, że nie ma się co martwić "na zapas" - niech zrobi badania, porozmawia z lekarzem, a najlepiej z kilkoma, bo "co lekarz - to opinia" :p I wtedy będziecie się ew. martwić
Generalnie nie zrobie nic pochopnie i podejme decyzje rozsadnie. Rozumiem jej potrzeby mimo ze ona czasami nie bardzo chce zrozumiec ze ja jeszcze nie jestem gotowy na takie cos. Zdaje sobie sprawe ze potrzebna jest milosc.
Powiedziałeś jej to? W związku nie może być tak, że potrzeby jednej osoby są dużo ważniejsze od potrzeb tej drugiej.
Chcesz podjąć decyzję świadomą, a więc poproś, aby dziewczyna nie wywierała na Ciebie presji. Podchodzi do sprawy bardzo lękowo, a lęk to nie najlepszy doradca
Torbiel znajdowała się na jednym jajniku? Jakiej była wielkości? To nie jest tak, że pojawia się torbiel i wycina się dwa jajniki, tak więc spokojnie. Torbiele często leczone są antybiotykami. Dobrze by było, gdyby dziewczyna porozmawiała z dobrym lekarzem, zrobiła badania itp.
W moim odczuciu, dobrze, kiedy dziecko przychodzi na świat z miłościi i ze śwaidomością, czym jest rodzicielstwo.
Bo to nie jest pluszak-maskotka
_________________ Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.
"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
Wiek: 23 Dołączyła: 06 Lut 2009 Posty: 370 Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 16 Cze, 2009 09:48
Re: kilka pytań, jedno powazne, pomozcie...
ehhh napisał/a:
Pytanie 3: Znacie dobrego ginekologa-endokrynologa w Warszawie i okolicach?
Alicja Mikłasz-Kupis.
Prywatnie, pewnie koło 120 zł za wizytę, ale warto! Tylko musisz wiedzieć,że kobieta wali prosto z mostu. Ale to dobrze imo. Bardzo konkretna, tłumaczy sto razy zanim wyjdziesz z gabinetu no i tłumy do niej też o czymś świadczą.
Adres lekarza:
01-493 Warszawa
Wrocławska 21
nr tel.: 022 638 52 18
Znamy sie dosc krotko, tak naprawde nie kochamy sie ale czujemy cos wiecej do siebie
a ja myslę, zeby troche poczekac i sytuacja sie wyklaruje.
niech dziewczyna idzie do lekarza.
straszenie sę nawzajem słowami, że być moze trzeba mieć dziecko teraz albo nigdy, kiedy nie ejsteście jako para gotowi na dziecko nie jest najlepszym pomysłem.
podejmowanie takich decyzji pod presją nie pomoże.
ja tam uważam, ze po pół roku można być szalenie zakochanym i szczęsliwym do końca życia z tą osobą.
czas tu nie ma znaczenia IMO
_________________
ehhh [Usunięty]
Wysłany: Wto 16 Cze, 2009 12:52
moni napisał/a:
Powiedziałeś jej to? W związku nie może być tak, że potrzeby jednej osoby są dużo ważniejsze od potrzeb tej drugiej.
Chcesz podjąć decyzję świadomą, a więc poproś, aby dziewczyna nie wywierała na Ciebie presji.
Powiedzialem jej to. Ona sie obawia chyba najbardziej tego ze ja jej powiem za 2 lata ze nie chce miec dziecka jeszcze. Ale i tak moze byc, chce byc na to gotowy. Chociaz moja mała twierdzi, ze ja nie bede nigdy gotowy bo zaden facet nie bedzie tego oczekiwal jak kobieta. No ja nie mam zadnego pociagu do posiadania malenstwa nie odwracam glowy za kazdym dzieckiem malym na ulicy. Ogladam sie raczej za fajnymi furkami albo (ciii) czasami kobietami ale nie za dziecmi.
Zoe napisał/a:
a ja myslę, zeby troche poczekac i sytuacja sie wyklaruje.
Ja chce poczekac, tylko mysle co zrobie jak bedzie trzeba szybko podejmowac taka decyzje. Nie chce sie czuc materialem genetycznym, po prostu:) Z drugiej strony staram sie zrozumiec jej potrzebe posiadania wlasnego dziecka.
Zoe napisał/a:
straszenie sę nawzajem słowami, że być moze trzeba mieć dziecko teraz albo nigdy, kiedy nie ejsteście jako para gotowi na dziecko nie jest najlepszym pomysłem.
Nie no to nie az tak ze ona mnie straszy nie przesadzajmy hehe:) Ogolnie to podejscie troche mnie martwi. Martwi mnie to ze jakby kiedys bylo dziecko to ja zejde tak czy siak na drugi plan:)
Zoe napisał/a:
czas tu nie ma znaczenia IMO
No moze i masz racje. Ona byla po 3 letnim zwiazku, byla zareczona, wiec troche sie nie dziwie ze pare miesiecy pozniej jeszcze sie nie zakochala:) Zreszta ja cos do niej czuje wiecej, nawet znacznie wiecej niz lubienie:)
Dzieki za namiar. I w ogole za wpisy.
[ Dodano: Wto 16 Cze, 2009 13:02 ]
moni napisał/a:
Torbiel znajdowała się na jednym jajniku? Jakiej była wielkości?
Ja również mam torbiel. na jajniku prawym. Ma ok. 4 cm. Byłam z tym u kilku lekarzy. Ginekolog, endokrynolog (ze względu na jeszcze innego guza, którego posiadam)... Biorę tabletki antykoncepcyjne od ponad roku i torbiel nie znika. W grudniu ginekolog podejrzewał nawet endometriozę, ale szybko wycofał się z tej diagnozy mówiąc, że jest to zwykła torbiel funkcjonalna jajnika. Może pęcherzyk, który kiedyś nie pękł przy owulacji, następnie się otorbił i tak już został. Kazali mi się nie martwić. Jestem pod stałą kontrolą i podobno nie mam mieć problemów z zajściem w ciążę w przyszłości. Najważniejsze jest to, czy ta torbiel jest hormonalnie czynna, a reszta, to już mniejszy pikuś. Można zrobić badania na markery (to się z krwi robi). A naprawdę nie często torbiel jest nowotworowa, więc nie ma się czym martwić na zapas.
potwierdzam to co napisała szczęściara, jeśli torbiel jest prosta i będzie pod kontrolą lekarzy żadnych większych problemów mieć nie powinna
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
Ach, Wiedźma...
jeszcze tutaj dopiszę, jeśli już o torbielkach... Bo mój ginekolog ostatnio powiedział, że zazwyczaj takie torbiele lekarz "miażdży" przy badaniu. Po prostu wkłada dwa palce do pochwy i torbiel "pęka". Powiedział, że dokładnie tak by zrobił w moim przypadku, ale moja jest zbyt mała (powtórzę, 4 cm ok.) i nie może jej nawet w palce złapać, a jest ona dość z tyłu, więc w ogóle problem. I jeśli w ogóle coś będzie z nią trzeba zrobić, to laparoskopowo, ale on nie widzi najmniejszych powodów ku temu.
Także, nie martwić się, tylko kontrolować. Wiadomo, że zawsze zmiana nowotworowa się może zacząć, więc warto mieć na oku tę torbiel, ale grunt to nie panikować Daj znać co z tymi markerami, bo podejrzewam, że będzie to główne, mimo wszystko, badanie przy określeniu rodzaju torbieli.
ehhh [Usunięty]
Wysłany: Wto 16 Cze, 2009 18:00
Ja to dziewczyny rozumiem, ale kobiety podchodza do wielu rzeczy czesto bardzo nerwowo, zakladajac najgorsze scenariusze - to tak samo jak panikowanie ze sie wpadlo - jakos ja tego nie robilem nigdy nie nakrecalem ani siebie ani dziewczyny z ktora moglem miec dziecko (a sie zdarzylo 2 razy). A one robily z tego od razu wielki problem:) Owszem, przejmowalem sie tym na swoj sposob, jakos to mnie denerwowalo, ale robilem dymu. I podobnie jest tutaj. Ja czekam, ona zaczyna wariowac:) Rozumiem, ze spraw jest powazna i bardzo wazna, ze chozi byc moze nie tylko o dziecko ale tez i jej zdrowie a moze i zycie kto wie. Martwie sie tym rowniez ale poczekam te pare godzin zanim ewentualnie moglbym zaczac panikowac:)
markery nowotworowe... żeby niczego nie przekręcić, bo mimo wszystko nie jestem ekspertem, a nie chciałabym czegoś pomieszać... http://www.poradnikzdrowi...rowe_36012.html tutaj jest przejrzyście napisane.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum