Chciałam Wam przedstawić Kinię
Jest to kotek, którego uratowali w sumie moi rodzice. Dwie dziewczynki go znalazły przy śmietniku, kiedy inne dzieci kopału go i znęcały się nad nim. Rodzice postanowili go przygarnąć. Kotek ma 3 tygodnie do miesiąca, ponieważ było widać, że dopiero co otworzył oczka. Jest to kotek płci żeńskiej, a więc kocica
Tutaj możecie zobaczyć jak wygląda: www.dagape.vipserw.com/kinia
Sukcesy Kinii od wtorku (czyli odkąd u nas mieszka): nauczyła się załatwiać do kuwety, pije mleczko z miseczki, nauczyla sie wdrapywac na moje lozeczko. Jej ulubionym miejscem do spania jest dziura miedzy sciana a moim łóżkiem, gdzie leży mój duży miś. Ona się w niego wtula i tam śpi. Myślę, że to jej zastępuje mamę. Ogólnie bardzo żwawy kotek, ciągle bawi się z motkiem wełny
Jest to kotka, więc żeby zapobiec rozmnożeniu jej, będziemy jej prawdopodobnie serwować zestrzyk raz na rok. Nie chcemy jej sterylizować.
Chyba pisałam wam, że niecierpię kotów, nawet tych małych, ale ten... Ona była taka biedna, tak potrzebowała czułości... Od razu ją pokochałam
No własnie moni. Mleczko?? Takie dla kotków ze sklepu zoologicznego z butelki tak?? Mam nadzieje, że nie normalne?
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Pewnie normalne. Ci którzy nie mieli jeszcxze nigdy kotka i mają go tak jak dagape nagle, bo np. uratowali małego to pierwsze co robią dają mleczko WIem z obserwacji, ale niestety, mleka kotkom typowego z kartona się nie podaje! Bo pare dni, tygodni i bedzie mialo biegunki i tym podobne problemu z zoladkiem albo jelitami. Ewentualnie mleko whiskasa albo jeszcze inne ze sklepu zoo. A jak nie chcecie takiego kupowac, to zamiast tego mleka, miske WODY i na prawdę o wiele zdrowiej kotek na tym wyjdzie.
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
W ogóle na mleko dla kotów, zwłaszzca małych to bardzo tzreba uważać. Mój jak był mały to pił takie dla niemowląt w proszku, bo w tamtych odległych czasach to nikt nie słyszał o mleku specjalnym dla kotów. Zaopatrz się w karmę dla małych kotków, moze będzie już ją jadł, w ogóel idz koniecznie z kotem do weterynarza, on ci poradzi co z nim robic, czym karmić, zbada go.
[ Dodano: Sob 19 Maj, 2007 09:55 ]
a jakby dostał biegunki, to u nas sprawdzonym sposobem było podawanie kotu tego mleka z przetartą na drobno gotowaną marchewką
[ Dodano: Sob 19 Maj, 2007 09:56 ]
No ale podstawa jak dla mnie to IDZ DO WETERYNARZA, albo przynajmnije zadzwoń i popytaj co i jak z takim małym kotkiem
przeslodkie malenstwo! sama chcialabym miec takiego kociaka, tylko jeszcze nie mam warunkow.
A tak w ogole dagape, z tym maluchem u Ciebie to troche jak z dziecmi chyba Jak ktos mowi, ze nie lubi albo nie chce, to zwykle jak zobaczy zmienia zdanie Ale to taki zarcik oczywiscie
_________________ What would you do if you were not afraid?
Dziewczyny, dobrze, że mi powiedziałyście o mleczku. Pierwszy raz mamy takiego malutkiego kotka, więc mama od razu dała mu mleczko. Znajoma mówiła, żeby dawać mleczko z żółtkiem. Do weta zadzwonimy, pewnie się niedługo wybierzemy.
Piesek? No cóż... Narazie jest oswajany z kotem. Powoli, powoli, może będą kumplami. Jednak ich widywanie się ma miejsce tylko przy nas, trzymając lub w ogóle pilnując Hackera. Ogólnie Kinia śpi w miejscu niedostępnym dla psa (u mnie w pokoju na piętrze), gdzie drzwi zamykamy na klucz, więc o pieska nie trzeba się martwić.
amisu napisał/a:
A tak w ogole dagape, z tym maluchem u Ciebie to troche jak z dziecmi chyba Jak ktos mowi, ze nie lubi albo nie chce, to zwykle jak zobaczy zmienia zdanie Ale to taki zarcik oczywiscie
Powiem Ci tak: jak wysyłałam pierwsze SMSki do Mojego odnosnie tego kotka, to odpisał mi coś takiego: "piszesz, jakbyś opisywała swojego dzieciaczka ale to fajnie ".
Moja siostra jak widziała jak go głaszczę, kiedy on leży mi na rękach powiedziała: "wyczuwam w Tobie instynkt macierzyński ". Więc... coś w tym jest
Kinia jest prześlicznym maleństwem Nie rozumiem jak ktoś może chcieć skrzywdzić coś tak słodkiego...
A co do instynktów macierzyńskich, to ja mam tylko do kotki faceta. Zresztą czasem w żartach ją nazywam naszym dzieckiem
Kiedyś mój współlokator podsumował pokazywane mu zdjęcia: "Fajne to Twoje dziecko, ale chyba bardziej do tatusia podobne"
_________________
In each relationship it's not
About love.
Just another funeral and
Just another girl left in tears.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum