No my z tego wszystkiego spalismy dzis w drugim pokoju na kanapie, bo one sie chowaly za wersalke, a tam jest strasznie zimno

Jeszcze u nas nie grzeja, wiec nie moglismy nic zrobic. No i jak rano weszlam do pokoju, spaly zawiniete w zaslonke na lozku :>
Teraz juz sa calkiem calkiem. Mala trzymalam dzis na rekach. Ale lozko odsunelismy od sciany, zeby nie mogly sie tam chowac. No i jak nie moga to powoli wylaza. Przed chwila obadaly lazienke