z M. zdecydowalismy sie zaadoptowac kociaka. Chcielibysmy wiedziec co jest najpotrzebniejsze do tego aby kociak mogl nami zamieszkac. ogladam oferty sklepow zoologicznych. napewno potrzebna jest kuweta, legowisko, zwirek, szampon, karma. nie orientuje sie co byloby najlepsze...jaki szampon najlepiej urzywac do kapieli? czy moze byc jakis dla dzieci, ziolowy czy specjalny dla kotow? jaki rodzaj zwirku?z tego co sie orientuje to sa bentonitowe, silikonowe, drewniane, ktory bylby najlepszy? jaka karme? sucha, mokra?kociaka chcemy nierasowego, po przygarnieciu wizyta u weterynarza jest konieczna i on napewno wyjasni wszystko na temat szczepien, odrobaczenia?potrzebuje rady na ten temat od dziewczyn ktore sie dobrze orientuja w tym temacie.jaki jest mniej wiecej koszt sterylizacji?
sterylizacja kotki to ok 100 - 150 zł, kocurka taniej
odradzam zwirek bentionitowy - z tego co wiem ludzie sobie chwala drewniany i silikonowy,
karma moze byc np purina - jak bedziecie kupowac to patrzcie na skład - zeby miała w sobie meiso - np taki whiskas ma ok 4% a purina ponad 20 chyba.
roznica w cenie nie jest duza a kociak bedzie zdrowszy i piekniejszy
zalezy czy chcecie dorosłego kotka czy kociaka, na pewno tzreba zabezpieczyc okna i balkony zeby wasz kotek nie zmienił sie w batmana
jakbyscie nie mogli znalezc kotka, to słuze pomoca ostatnio miałam 3 szkraby u siebie, kolejnym 3 szukam domu
i tzrymam kciuki, ciesze sie ze sierotka znajdzie swoj dom
ja kita nie mam ale jak miałam te 3 kociaki i zwirek bentionitowy to przyznaje otwarcie jako ogromny miłośnik zwierzat ze smierdziało jak licho :]
dlatego odradzam ten zwirek ze wszech miar!!! kuweta jest fajna taka zakrywana, jak toaleta P taka ma i sobie chwali, nic mu od kota nei smierdzi
na pewno to tez kwestia zwirku te tanie sa okropne!!!
Mirabla - nie szalej - generalnie wsio zależy od kociambra - jak siuśki będą mocno śmierdzieć to trza będzie zmienić dietę, żwirek, ew. kupić dodatkowo neutralizator. Ja mam zupełnie inne doświadczenia ze żwirkami - bo sierściuchy nie lubią grubego - w związku z czym, ani silikon, ani drewniany nie wchodzi w grę (kończy się traktowaniem wszystkiego wokół, tudzież mojego swetra). Bentonitowy bentonitowemu nierówny - takze z tych mogę polecić Benka kompakta, i najdrobniejsze Hiltony.
Na wszelki wypadek - bo jakkolwiek zwierzaki są w schroniskach odpchlane, to różnie bywa - polecam środek w areozolu Pess, tudzież Muszka się nazywa - bo on jest do wszystkiego - czyli nie tylko na zwierza, ale również do dezynsekcji pomieszczeń - po wszelkich frontline'ach, zasypkach, zakraplaczach, szamponach to w końcu po pół roku walki dało skutek (no i w porównaniu z frontlinem jest niedrogi - bo jakieś 8-9 zł za puszkę spraya)- a pchły kocie lubią użreć od czasu do czasu ludzia.
Zabezpieczcie kable i okna tudzież balkon.
Kociak ze schroniska - jeśli nie będzie tyci tyci to już będzie wysterylizowany.
Przyda sie jakiś transporter - ja swój dorwałam za niecałe 30 zł - jakkolwiek by bestia nie potrafiła chodzic na smyczy, to jednk większy komfort dla stwora i właściciela.
No i zabawki - szczególnie jeśli kota-kota ma zostawać na dłużej w domu- co by nie znalazła sobie własnych, niekoniecznie takich które by sie spodobaly państwu.
_________________ CHLEBA I PRACY DLA WSZYSTKICH!!! SALAMI DLA WYBRANYCH!!!
dzieki za rady musimy na spokojnie sobie poogladac wszystko i powybierac, na oku mamy ktoregos z tych kociakow
http://www.koty.pl/adopcj...-i-agentka.html
jutro bedziemy dzwonic do tej dziewczyny, myslalam nad taka zwylka kuweta ale skoro te zakryte sa lepsze to w taka zainwestujemy. w poniedzialek wybierzemy sie na zakupy zeby we wtorek albo w srode odebrac kociaka, transporter moze uda sie pozyczyc od znajomej.
czy do weterynarza trzeba sie zapisac wczesniej czy tak zmiejsca mozna przyjsc? chodzi mi o taka pierwsza wizyte z kociakiem.
nie moge sie doczekac az malenstwo bedzie z nami
[ Dodano: Sob 26 Lip, 2008 01:23 ]
a jeszcze jedno, w jaki sposob zabezpieczyc kable?
mirabelko,
polecam żwirek Super Benek Crystal. Zawsze kupuję opakowanie o poj. 7,6l, które starcza na ok. 7 tygodni (czyli na dwa wsypania do kuwety). Usuwa się z niego tylko tę nieprzyjemnie pachnącą rzecz Pochłania wilgoć i nieprzyjemne zapachy. Kuwetę kup zabudowaną. Warto w nią zainwestować. Przynajmniej nie widać tego całego żwirku i tego, co się w nim dzieje... Gdyby kociak bał się do niej wchodzić, wystarczy, że przez pierwsze dni nie będziesz zakładała górnej części. A później należy stopniowo przyzwyczajać do niej kotka - kiedy wiesz, że dawno nie był w kuwecie możesz go tam wkładać. Szybko się nauczy. Co do karmy, to musisz próbować metodą prób i błędów. Mój łobuz jest strasznie wybredny. Lubi tylko wybrane. Z puszki daję mu tylko rano (zawsze wieczorem szykuję mu porcję i daję dopiero rano - nie z lodówki). W ciągu dnia - suchą. Możesz też dawać surowe mięsko. Mleko odradzam - koty go nie trawią i mają potem biegunkę. Pilnuj, żeby zawsze miał świeżą wodę. Próbowałam dawać przegotowaną, ale jej nie lubi. Nie chce pić z miski tylko z wanny.Co do pielęgnacji i żywienia najlepiej poradzić się weterynarza. Na pierwszą wizytę z reguły nie trzeba się umawiać, ale to zależy od lecznicy. Najlepiej zadzwonić i się dowiedzieć. Sterylizacja u kocurka kosztuje ok.100 zł. Najlepiej ją zrobić, kiedy kot jest młody i nie ma jeszcze "zakodowanego" znaczenia terenu. Jest to kwestia wyeliminowania hormonów. Słyszałam, że może się zdarzyć, że kotek jednak będzie znaczył teren, ale zapach może być mniej intensywny. Wtedy należy używać neutralizatorów (np. Vitoparfresh - ponoć jeden z lepszych) i odstraszaczy (są niewyczuwalne dla ludzi). Co do zabezpieczenia kabli, to niestety nie mogę pomóc. Chyba są jakieś specjalne osłonki. Mój kot na początku też próbował je gryźć, ale zawsze go odpędzałam i zabawiałam czymś innym. Bardzo szybko zrozumiał, że tego nie wolno i nie rusza. Transporter zawsze się przyda. Gdziekolwiek się jedzie i zabiera ze sobą kota, to jest duża wygoda. Teraz planuję dla swojego kupić torbę (taką na ramię). Często z nim wychodzę do parku (obowiązkowo smycz i szelki) i owa torba jest wygodniejsza od transportera. Jeszcze jedna mała rada. Jeżeli się kiedyś zdecydujesz kupić dla kotka szelki, to proponuję takie, które zapina się na szyi i wokół klatki piersiowej. Ja kupiłam takie, jakie często noszą małe pieski, ale kot się z nich wydostaje. Muszę dodatkowo zakładać obrożę i ją dopiero mocuję do szelek.
Legowisko raczej odradzam. Koty są indywidualistami i wybierają sobie same miejsca gdzie chcą spać. Możesz spróbować, ale musisz mieć tą świadomość, że nie będzie w nim spał. Do zabawy nadaje się prawie wszystko. Sama się nie raz zdziwisz, czym lubi się bawić Twój pupil. Życzę powodzenia i wytrwałości z kotkiem (czasami dają popalić, szczególnie w nocy, kiedy szaleją)
Co do kabli to ważne, żeby nie kusiły, nie muszą być tak poukrywane, jak przy szynszylach, czy królach. No i jeśli masz lapka, to żeby nie zwisały na trasach ew. sprintu - ja sie przez to dorobiłam kilku formatów, bo kilkanaście twardych resetów w ciągu godziny skutkowało błędami na dysku nie do naprawienia.
_________________ CHLEBA I PRACY DLA WSZYSTKICH!!! SALAMI DLA WYBRANYCH!!!
mirabelka, do weta można z miejsca iść, a jak mu powiecie, że to wasze pierwsze zwierzątko to wszystko dokładnie objaśni, zapisze itp
Z mojego doświadczenia wynika, że należy omijać osiedlowych weterynarzy, ja z moim psem jeżdżę do sąsiedniego miasta, bo tam jest weterynarz przy którym mój pies się nie stresuje, a i ja nie jestem znerwicowana, że musze psa z całej siły trzymać.
Z weterynarzem jak z ginekologiem, trzeba szukać właściwego
[ Dodano: Sob 26 Lip, 2008 14:47 ]
A i odradzam wszelkiego rodzaju whiskasy, kitykety i tym podobne, nie orientuje sie za bardzo w kotkach, ale wiem, że purina i royal mają karmy dla kociaków
Co do żwirku to moja kumpela Benka sobie bardzo chwali
Pamiętam, że naszej Mruśce przyszykowaliśmy legowisko a ona nawet na nie nie spojrzała
Od początku spała a to na krześle a to na kanapie a to w jakimś kartonie
Sterylizowaliśmy jak miała prawie 10 miesięcy, podobno można wcześniej.
U nas sprawdziło się posadzenie koty na żwirku, pomajtanie jej łapkami, żeby zobaczyła/poczuła co to i tak parę razy.
W momencie jak zaczęła siusiać poza kuwetą, szybko ją do niej zanieśliśmy i skończyła w odpowiednim miejscu. Od razu się nauczyla i nie było problemu.
[ Dodano: Pon 28 Lip, 2008 13:11 ]
Kiedyś był taki fajny temat o wychowaniu kociaka, chyba Juliette go zakładała, ale go nie widzę
Muniek nie ma legowiska swojego, chyba nigdy nie miał. Nie wiem jak inne koty, ale on akurat ma wiele swoich miejsc w cały domu, do tego zmienia się ich hierarchia. Całe zaszłe lato leżał na parapecie na "swojej" poduszeczce w moim pokoju, w tym roku zaledwie kilka razy. Teraz króluje fotel mamy,ale znajdujemy go na strychu w wózku i w piwnicy w fotelu samochodowym
Co do kastracji to Muniek też miał 10 miesięcy. Sikał od razu dokuwety, bo nauczyła go tego mama. Teraz w domu wcale nie sika.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
u mnie w domu z wyszystkimi kotami wystarczylo ze sie je raz wsadzilo do piasku i pomajtalo im lapami i same potem gonily...
ja mam taka kratke na dole w drzwiach do wc to sie ja wyciaglo zeby kocisko moglo wchodzic bez problemu i tyle..
legowisko raczej sie na poczatek nie przydaje, trzeba wyczic gdzie kot lubi spac
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum